 |
|
Nazywają ich Air America - grupa szalejących po niebie Laosu amerykańskich pilotów, pracujących w cywilu i przewożących transporty na dalekim wschodzie. Oficjalnie nie istnieją, podobnie jak oficjalnie nie ma żadnych zrzutów wspomnianych towarów czy amerykańskich wojsk na terenie Laosu - jak zapewnia ówczesny prezydent Nixon. Dołóżmy do tego miejscowy handel (oczywiście na własną rękę) bronią czy... narkotykami. W cały ten wir wydarzeń zostaje rzucony młody pilot (Robert Downey Jr.), który nie będzie za bardzo rozumiał całej sytuacji i tamtejszych "obyczajów", a w zrozumieniu "istoty rzeczy" będzie pomagał mu m.in. Mel Gibson. Sam film ogląda się bez bólu, ale trzeba powiedzieć szczerze, że "Air America" za wiele ponad przeciętną się nie wybija - a nawet w tej przeciętności pozostaje. Reżyser Roger Spottiswoode nie za bardzo chyba wiedział, w którym kierunku ma pójść ta produkcja - przez to ja przynajmniej miałem wrażenie nieumiejętnego przemieszania konwencji - poważna z humorystyczną, całość nawet wątpliwie można potraktować z przymrużeniem oka. Żadna chyba akcja nie zrobiła na mnie wrażenia (no może poza przymusowym lądowaniem dużego samolotu), a główny duet bohaterów - czyli Mel Gibson & Robert Downey Jr. - zwyczajnie nie zachwyca (szczególnie ten pierwszy, jeden z dwóch moich ulubionych aktorów). Podsumowując - jest średnio, stawiam trójeczkę (+ połówka za wspomniane lądowanie Downey'a ;)
|
 |
 |
 |
 |
|
Jeśli chodzi o obraz - tak, jak w przypadku niedawno opisywanego przeze mnie "They Live" - jest on największym atutem tego wydania. Po raz kolejny anamorficzny, w proporcjach 2.35:1. Można o nim powiedzieć, że jest odrestaurowany co najmniej poprawnie, ale czemu się dziwić - w końcu "Air America" to film z początku lat 90-tych, więc w tej kwestii nie powinno być żadnych większych problemów. Stosunkowo ostry i całkiem czysty, choć w czasie oglądania - po bliższym przyjrzeniu - całkiem często można dostrzec "ziarenko", małe paproszki czy inne "śmieci" - na szczęście nie przywiązujemy do nich wagi podczas kolejnych akcji na ekranie. Kolorystyka też ładna i głęboka, ale to już zapewne zasługa samych zdjęć bardzo ładnego krajobrazowo Laosu. Ostatecznie w tej kategorii czwórka z dużym plusem - a do piątki naprawdę blisko.
|
 |
|
Po opisie wydania filmu "Oni Żyją" strasznie wyczuliłem się na dźwięk w filmach QDVD. I nie chodzi tylko o bombardowanie wszechobecnym DTS'em przy każdej kolejnej pozycji - to miał być przecież ekskluzywny dźwięk, na który - powiedzmy sobie szczerze - film sobie musi "zasłużyć"... No i nawet nie do każdej pozycji "pasuje". Przy "Air America" niestety mamy podobną sytuację, co przy "They Live". Odseparowany tył to całkowite minimum, które nie daje wrażenia żadnej przestrzenności. Jest cichy, a nawet - po raz kolejny - słychać z tyłu baaardzo cichutko dialogi. Przy filmie, gdzie duża część akcji toczy się w powietrzu, a na ekranie często goszczą maszyny latające - aż prosi się o wspaniałe doznania słuchowe, o echo czy choćby pogłos w tylnych głośnikach, aby mieć wrażenie, że te podniebne kolosy (oraz te mniejsze maszyny) przelatują nad naszymi głowami. Wtedy przy "zwykłym" Dolby Digital 5.1 nasze pomieszczenie powinno się zmienić w wirtualną przestrzeń dla szaleństw samolotów czy śmigłowców. Niestety takich doznań słuchowych przy "Air America" nie uświadczymy. Lepiej jest w przypadku DTS ES - i tutaj dałbym na pewno punkt więcej, ale ogólnie nie mogę wystawić w tej kategorii oceny wyższej niż 3, może 3 z kawałkiem. Aha - na płycie jest oczywiście także wersja DD 5.1 z polskim lektorem.
|
 |
 |
 |
|
Animowane menu stylistyką i wykonaniem przypominało mi to z wydania "Autostopowicza" (nota bene bardzo dobrego wydania). Jeśli chodzi o materiały dodatkowe zawarte na wydaniu QDVD "Air America" - zaskoczę Was i powiem, że jest słabo ;) Trwający około 1,5 minuty trailer filmu, niespełna 6-minutowy mini-dokument "Jak powstawał film" (średniej jakości), galeria (16 fotosów + 2 plakaciki - to chyba paradoksalnie najlepszy dodatek tego wydania...) oraz krótkie notki dotyczące Mela Gibsona, Roberta Downey'a, Jr. i reżysera - Rogera Spottiswoode'a. Aha - i standardowo sekcja "Zwiastuny", czyli zapowiedzi filmów: "Rambo 2", "Oko Kota", "Trzy Dni Kondora", "Pamięć Absolutna", "Nagi Instynkt", "Czerwony Smok" i "Sycylijczyk". Na tle tego wszystkiego najlepiej chyba wypada pomysłowe, stylistyczne menu. Generalnie nie ma niczego, za co mógłbym podwyższyć ocenę do "wymęczonej" trójki (np. komentarz w czasie filmu czy choćby jeszcze jeden - nawet krótki - dokument o produkcji).
|
 |
 |
 |
O FILMIE:
Tytuł: Air America
Reżyser: Roger Spottiwoode
Obsada:
Mel Gibson, Robert Downey Jr., Nancy Travis,
Ken Jenkins, David Marshall Grant, Lane Smith, Art LaFleur
Gatunek: akcja/komedia
Czas trwania: 107 min
Ograniczenie wiekowe: 15
lat
Produkcja: USA 1990
|
DANE
TECHNICZNE:
Liczba płyt: 1
Region: 2 (PAL)
Format obrazu: 2.35:1
Scieżka dzwiękowa: DTS ES,
Dolby Digital 5.1 - angielska,
Dolby Digital 5.1 + polski lektor
Napisy: polskie |
|
 |
|