Fortuna Sprzyja Odważnym…

Moda na realizowanie filmowych widowisk w oparciu o fakty historyczne trwa. Tym razem padło na Aleksandra Wielkiego, który za swojego życia zdobył niemal 90 procent ówczesnego świata, a to wszystko zanim skończył 25 lat. Przez wiele lat przemierzał świat, tworząc sobie potężną armię składającą się z wojsk greckich i macedońskich. Film przedstawia jego losy od narodzin, ukazując kontakty z zaborczą matką oraz ojcem – królem Filipem II, aż po śmierć w wieku 33 lat. W międzyczasie poznajemy jego kontrowersyjny sposób bycia – jego najbliższą osobą jest Hefajstion (Jared Leto) który jest zarówno jego przyjacielem jak i kochankiem…
Oczywiście w obrazie Stone'a znalazło się to, co w takich filmach najważniejsze – czyli monumentalne sceny bitewne z udziałem setek statystów (i oczywiście komputera). W filmie jest ich niestety tylko dwie i są dość nijakie (pomijając bitwę w Indiach). Film był także mocno krytykowany za (ponoć) homoseksualny wydźwięk… Choć mówiąc wprost – do niczego nie dochodzi :) Za reżyserię wziął się Oliver Stone – zasłużony dla Hollywood reżyser , którego filmy często budzą kontrowersję, jednakże są zawsze obrazami wartościowymi. Jednak "Aleksander" nie do końca temu panu wyszedł. Teraz nieco o samym wydaniu filmu na nośniku DVD.

Obraz na płycie został przedstawiony w oryginalnym kinowym rozmiarze 2,35:1 (transfer anamorficzny, aspekt panoramiczny). Z początku, gdy zasiadłem do seansu "Aleksandra" myślałem, iż początkowa jakość obrazu jest celowo ziarnista… Jednak po pewnym czasie ukazała się moim oczom niemiła prawda – mianowicie transfer filmu stoi na bardzo niskim poziomie! A biorąc pod uwagę wiek filmu i jego budżet, na bardzo złym. Przy bliższym zapoznaniu się z obrazem (a w szczególności, gdy przyglądniemy mu się na ekranie komputera) rzuca się w oczy zbyt duża kompresja – jakby niemal 3 godzinny "Aleksander" wciśnięty został na płytę jednowarstwową. Odległe plany są niewyraźne i rozmyte, a całość posiada nieprzyjemną wadę delikatnego ruszania się. Zauważyć można też sporą ilość pikseli, jakie przewijają się w trakcie filmu i sporego ziarna, na przykład w jasnych powierzchniach (tu dobrym przykładem jest niebo). Kolory natomiast są dość dobrze nasączone, kontrast też niezły, choć jak wspominałem – są kłopoty ze szczegółami, szczególnie tymi odległymi. Bitrate obrazu także jest bardzo niski – w dynamicznych scenach, gdzie powinien osiągać najwyższy wskaźnik – wacha się na poziomie pomiędzy 3 a max 5 bitrate, a to bardzo mało. Wystarczy jakiś gwałtowniejszy ruch na ekranie (np. armia przejeżdżająca na koniach tuż przed kamerą) by ujrzeć braki, jakimi cechuje się transfer. Cóż tu dużo mówić – obraz pozostawia wiele do życzenia. Nie jest to oczywiście fatalna jakość, bo film nie wygląda źle, ale po drogiej produkcji spodziewałem się krystalicznie czystego obrazu, dostałem natomiast średnią jakość, która bardziej przystoi filmom tanim, ba, nawet transfery filmów robionych dla telewizji mogą pochwalić się jakością obrazu dorównującą temu z Aleksandra, a niektóre nawet go przebijają. Duże rozczarowanie.

Znacznie lepiej jest z dźwiękiem. Do dyspozycji mamy 4 ścieżki dźwiękowe (choć w menu dostęp jest tylko do 3 – o tym później). Standardowo dostajemy Dolby Digital 5.1 – angielską, Dolby Digital 5.1 – z polskim lektorem nagranym w kanale centralnym na nieco przyciszoną całość, oraz DTS ES 5.1 – angielską. Film od początku do końca raczy nas bogatą gamą dźwięków dobiegających zewsząd, zarówno w spokojnych scenach – tu dominują dźwięki otoczenia, jak i oczywiście w scenach bitewnych, pełnych szczęku uderzających o siebie broni, zbroi i wszelakich krzyków wydawanych przez umierających żołnierzy. Zarówno w ścieżce DTS jak i Dolby Digital brzmi to wszystko czysto i dynamicznie. Rozłożenie na kanały bez zastrzeżeń – wszystko, co dzieje się na ekranie oddane jest w przestrzeni za pomocą jednego z głośników. Dialogi dobiegające z kanału centralnego są czyste i zrozumiałe. Jeśli chodzi o polskiego lektora – jest on całkiem dobrze zrealizowany a jego głos zagłusza jedynie dialogi oryginalne (i oczywiście chcąc czy nie chcąc część dźwięków, które także centralny głośnik nam oferuje). Ogólnie rzecz biorąc – ścieżka dźwiękowa sprostała wymaganiom i potrzebom filmu tego typu. A wracając do czwartej ścieżki dźwiękowej – oto mała ciekawostka – mamy jeszcze do dyspozycji węgierską ścieżkę, która nie jest dostępna z menu ustawień – można się do niej jedynie dostać przy pomocy przycisku do zmiany ścieżek dźwiękowych w trakcie samego filmu. Zawsze można było to wyciąć i zyskać nieco miejsca na np., dodatki.

Opisywane tutaj wydanie, to jednopłytowe, dostępne w wypożyczalniach pudełko. W sprzedaży ukazała się także wersja z drugą płytą opatrzoną większą ilością dodatków, a poniżej opis tego, co możemy znaleźć na rentalowej wersji.
 
  • Zwiastun – trwający 01'43'' kinowy zwiastun Aleksandra (oryginalny kinowy aspekt 2,35:1 – transfer anamorficzny), dźwięk Dolby Digital 2.0. Tłumaczony za pomocą polskich napisów.
     

  • Z Planu – to trwający 15'16'' materiał zarejestrowany na planie, w czasie kręcenia filmu. Jest to w pełni surowy materiał – poskładany bez ładu i składu, nieopatrzony żadnym komentarzem, czy choćby wypowiedziami aktorów / twórców. Widzimy po prostu ekipę kręcącą kilka wybranych scen. Nieciekawy i niezajmujący materiał. Obraz w formacie 4:3 (słabej jakości), dźwięk Dolby Digital 2.0
     

  • Wywiady – w tej sekcji znajdziemy porcję krótkich wywiadów z twórcami oraz odtwórcami głównych ról. Wywiady są poucinane i zdawkowe, głównie wszyscy zachwycają się filmem. Natomiast sam Colin Farrell wygląda na ostro zmęczonego, a jego dłonie wyglądają tak, jakby oderwano go wprost od kopania dołu rękami ;) Możemy zapoznać się z wypowiedziami:
    Colin Farrell (02'44''), Angelina Jolie (03'06''), Val Kilmer (03'08''), Anthony Hopkins (01'13''), Jared Leto (01'01''), Oliver Stone (02'17''), Vangelis (00'48'').

Jak widać – nie za dużo tego, a i jakość jest tego średnia. Mam nadzieję, że wydanie dwupłytowe oferuje o wiele ciekawsze i jakościowo lepsze dodatki, niż na tym wydaniu. Podsumowując – średnie wydanie średniego filmu, z bardzo słabym jak na multimilionową produkcję obrazem, niezłym dźwiękiem i znikomymi i mało wartościowymi dodatkami.

O FILMIE:
Tytuł:
Aleksander (Alexander)
Reżyser:
Oliver Stone
Obsada:
Colin Farrell, Angelina Jolie, Val Kilmer, Anthony Hopkins, Jared Leto, Rosario Dawson
Gatunek:
Historyczny
Czas trwania:
168 min
Ograniczenie wiekowe: 18 lat
Produkcja:
USA 2004

 
DANE TECHNICZNE:
Liczba płyt:
1
Region: 2 (PAL)
Format obrazu: 2,35:1
Ścieżka dźwiękowa:
Dolby Digital 5.1 - angielska, Dolby Digital 5.1 - polski lektor, DTS ES 5.1 - angielska
Napisy:
 polskie
Autor recenzji: Jacek E-mail: jacek@film.org.pl "Klub Miłośników Filmu" www.film.org.pl
Film dostarczony przez firmę Monolith