Kagan – potężny król oraz niezwyciężony wampir usiłuje odnaleźć trzy skarby, które zapewnią mu całkowitą nieśmiertelność. W trakcie jednego ze swoich napadów gwałci kobietę. Ta rodzi córkę – pół człowieka, pół wampira – postać, która bardzo rzadko trafia żywa do naszego świata. Rayne (Kristanna Loken) wiedzie nieświadome życie w cyrku, gdzie za pomocą swoich wampirzych mocy zabawia ludzi. Pewnego dnia w szale ucieka i trafia na grupę trudniącą się w zabijaniu wampirów. Są także wielkimi przeciwnikami Kagena. Rayne dowiaduje się o swoim pochodzeniu i jej jedyną rządzą staje się rozprawienie ze swoim ojcem…
"Bloodrayne" to kolejna adaptacja gry komputerowej z pod ręki Uwe Bolla, reżysera już obecnie legendarnego i kultowego. Każdy jego film to gniot najwyższych lotów, każdy kolejny obraz zajmuje zaszczytne miejsce na liście najgorszych filmów wszechczasów. Oglądając "House of the dead", czy poprzednią adaptację gry "Alone in the Dark" człowiek nie wie, czy z tego wszystkiego się śmiać, czy płakać. Także najbardziej zaskakujące jest to, że Boll pomimo tych wszystkich porażek i nienawiści miłośników filmów oraz gier, bez problemu zbiera pieniądze na swoje kolejne projekty, do tego udaje mu się zgromadzić całkiem niezłą i znaną obsadę. Panią Loken wszyscy dobrze znają z roli TX w "Terminatorze 3", w filmie uświadczymy też Sir Bena Kingsleya – tytułowanego i bardzo dobrego aktora, grającego w produkcjach z wyższej półki. Do tego dochodzi – zazwyczaj drugoplanowy Michael Madsen, czy znana też z serialu "Zagubieni" czy innej adaptacji gry "Resident Evil" - Michelle Rodriguez. Będąc szczerym – nie patrząc na reżysera oraz jego poprzednie produkcje, "Bloodrayne" jest filmem znośnym. Nie jest to już taka porażka co poprzednie obrazy i przy odrobinie cierpliwości i wyrozumiałości można przebrnąć przez cały seans. Osobiście gry o przygodach wampirzycy nie znam, lecz z tego co słyszałem film całkowicie odstaje od swojego pierwowzoru. Czas przyjrzeć się wydaniu DVD, które także nie zachwyca, szczególnie w sferze obrazu.

Obraz to istna mieszanina i przekłamanie plus brak profesjonalizmu. Zacznę od tego, że oryginalnie film nagrany został w szerokoekranowym formacie 2,35:1. Na świecie edycja DVD tego filmu generalnie posiada format 1,85:1. Jednakże, format obrazu na rodzimym wydaniu to standardowy telewizyjny format 4:3, z obrazem o proporcjach 1,85:1, czyli tak jakby na telewizyjny "kwadrat" nałożyć czarne paski u dołu i góry. Transfer płyty jest oczywiście nieanamorficzny. Poza powyższymi wadami, obraz stoi na przyzwoitym poziomie. "Bloodrayne" miała ograniczony budżet (nawet Boll ma ograniczenia :)) więc nie ma tej przejrzystości i jakości, jaki oferują drogie produkcje. Uświadczymy nieco ziarna w ciemniejszych i bardzo jasnych scenach, nieco kłopotów z kompresją w ciemniejszych ujęciach (całe wydanie znajduje się na jednowarstwowym nośniku DVD-5). Ostrość na poziomie dobrym, czasami barwy wydają się nieco blade w kilku scenach, jednak ogólnie kolorystyka trzyma poziom. Nie stwierdzono żadnych zanieczyszczeń czy uszkodzeń obrazu.

Do dyspozycji otrzymujemy dwie ścieżki dźwiękowe – Dolby Digital 5.1 – oryginalną angielską oraz Dolby Digital 5.1 – z polskim lektorem. Z tyłu okładki, przy liście płac można zauważyć symbol DTS, jednak taka ścieżka nie znalazła się na tym wydaniu (zapewne z braku miejsca). Co do oryginalnego dźwięku – generalnie idzie w parze z obrazem, nie jest zły, ale do rewelacji mu daleko. Dialogi słyszalne dobrze, choć film zdradza pewny dziwny mankament – w niektórych scenach głosy aktorów dobiegają z pozostałych głośników, nie tylko z centralnego, choć nie powinny się tam znajdować, powodując mało przyjemne echo. Występuje to rzadko, ale jest. Także niektórym scenom akcji brakuje dynamiki – bas nie reaguje tak jak powinien, spłaszczając nieco wydarzenia dziejące się na ekranie. Ścieżka lektorska standardowa – głos lektora wgrany w kanał centralny na przyciszoną nieco całość.

Pomimo, że zagraniczne wydanie oferuje dość pokaźną porcję dodatków, nam dostało się niemal całkowicie gołe wydanie. Jedyny dodatek dotyczący filmu to Zwiastun (a raczej spot telewizyjny, patrząc na jego długość) "Bloodrayne" trwający 31 sekund, dostępny w głównym menu płyty. Dodatkowy, standardowy dział w wydaniach DVD to zbiór zapowiedzi nadchodzących premier Kinowych – "Step Up – taniec zmysłów", "DOA", "Apocalypto", "Job" oraz filmów na nośniki DVD"Tajemnica Brokeback Mountain", "Piekło", "Wyznania Gejszy", "Babcisynek", "Biznes", "Za ile mnie pokochasz", "Rozpustnik", "Przysięga", "Biała Masajka", "Maria", "Angel – A".
Podsumowując – średnie wydanie słabego filmu, ani to film rozrywkowy, ani dający satysfakcje miłośnikom gry. Jednak pan Boll nadal z zacięciem realizuje adaptacje gry, w jego najbliższych planach jest "Postal". Tę grę akurat znam i ciekaw jestem rezultatów.

O FILMIE:
Tytuł:
Bloodrayne
(Bloodrayne)
Reżyser: Uwe Boll
Obsada:
Kristanna Loken, Ben Kingsley, Michael Madsen, Michelle Rodriguez, Billy Zane, Meat Loaf Aday
Gatunek:
akcja / horror
Czas trwania: 90
min
Ograniczenie wiekowe: 18 lat
Produkcja: USA
2005
DANE TECHNICZNE:
Liczba płyt:
1
Region: 2 (PAL)
Format obrazu: 4:3
Ścieżka dźwiękowa:
  Dolby Digital 5.1 - angielska, Dolby Digital 5.1 - polska,
Napisy:
 polskie

| Autor recenzji:  Jacek  jacek@film.org.pl | "Klub Miłośników Filmu"  www.film.org.pl | - 04 XI 2006 - |

Film dostarczony przez firmę Monolith