Osierocony w dzieciństwie Conan (Arnold Schwarzenegger) poprzysięga zemstę mordercom rodziców - wyznawców krwawego kultu i ich zimnokrwistemu przywódcy sekty Seta Thulsa Doom (James Earl Jones). Dzieki niewyobrażalnie dużej sile zostaje cudownie uwolniony od niewolnictwa, po czym wyszkolony na wojownika, wyrusza na Daleki Wschód z determinacją szukają oprawców swoich bliskich. Po drodze spotyka wielu przyjaciół którzy także przeciwstawią się bezwzględnemu Doomowi.
Bardzo udana ekranizacja powieści Roberta E. Howarda. Reżyser John Milius sprawnie połączył bajkową przypowieść o niestrudzonym, pełnym fizycznej i psychicznej siły Conanie, z kinem bardzo rozrywkowym, pełnym efektownych walk, krwawych i brutalnych potyczek oraz miłosnych uniesień. Dorzucono do tego ciekawe (jak na tamte czasy) efekty specjalne i bardzo bogatą scenografię. Zresztą cała strona audio-wizualna filmu zasługuje na pochwały; szczególną uwagę należy poświęcić świetnie oddającej klimat muzyce skomponowanej przez Basila Poledourisa dla której warto obejrzeć ten film co najmniej dwa razy. Nie zawiodło także aktorstwo. Bardzo dobrze sprawdził się w tytułowej roli początkujący Arnold Schwarzenegger który mimo iż nie serwuje nam nieziemsko ekspresywnej gry, to jednak potrafi pokazać tytułową postać w ciekawy, bardzo sugestywny sposób. Reszta aktorów także wypada pozytywnie; zwłaszcza James Earl Jones jako czarny charakter sprawdził się znakomicie. Film doczekał się bardzo słabej kontynuacji, do której ponownie został zatrudniony Schwarzenegger.

Film został umieszczony na płycie w aspekcie 2.35:1 (anamorficzność obrazu). Transfer co by dużo nie mówić jest znakomity. I nawet zważywszy na to że film ma 20 lat, obraz chwilami wygląda niczym nowiutka produkcja świeżo wydana na dvd. Dzięki temu znakomite, poetyckie, choć także drapieżne zdjęcia lśnią na ekranie pełnym blaskiem. Idealnie dopasowana do klimatu filmu paleta kolorystyczna (ciemne brązy, jaskrawe zielenie) jest nieco chropowata. Błękitne niebo pięknie kontrastuje z szarymi murami twierdzy Thulsa Dooma. Obraz jest ostry i zawiera mnóstwo drobnych szczegółów. Poziom czerni oraz głębia obrazu uchwycone zostały bardzo umiejętnie, pozwalając nam w scenach nocnych cieszyć się nienaganną jakością. Wadami wpadającymi w oczy są artefakty wywodzące się z pierwotnej taśmy. Na szczęście jednak, kropki i kropeczki nie zalewają nas z każdej strony . Mamy troszeczkę pojedynczych momentów w których ujrzymy szemrania tła i parę wystających pikseli.

Dźwięk zapisany w Dolby Digital 5.1 sprawia mniej więcej pozytywne wrażenie. Zawiera wysoki poziom agresywności i dynamiki, wykorzystuje niemal wszystkie możliwości wielokanałowych zestawów audio. Wokół widza tworzona jest spójna i pełna życia przestrzeń dźwiękowa, niestrudzenie dostarczająca coraz to nowych wrażeń. Przejścia międzykanałowe choć brzmią sztucznie, w pełni podkreślają liczne sceny potyczek Conana. Jak to często bywa fragmety subtelne obfitują w jedynie przednie kanały, choć nawet w takich chwilach dosłuchać się można lekkiego tła odgłosów. Równie ciekawie wypada bogata, bardzo dramatyczna muzyka (jak już wcześniej pisałem, chociażby dla niej warto obejrzeć ten film) - w cyfrowej szacie nabiera przestrzennego, bardzo agresywnego brzmienia. Wszystkie te zalety zostają jednak zdegradowane przez nieodpowiednio nagrane dialogi który przeważnie są mało wyraźne, obfituje w zniekształcenia (zdarzyło się wielokrotnie, że wypowiadana przez jednego z bohaterów kwestia zawierała przeraźliwe echo). Do tego średnio sprawuje się subwoofer. Szkoda, że tak dobre rozłożenie na sześć kanałów zostało poniekąd zmarnowane przez feralne dialogi.

Dodatków jest całkiem sporo. Rozpoczyna się od materiału z produkcji "Conan Unchained" (25 min) który na wylot nafaszerowany jest informacjami. Zawiera on masę wywiadów, archiwalnych fotosów, i innych atrakcji które dla fanów filmu będą dużą atrakcją. Zobaczmy m.in. Olivera Stone'a który był jednym z współautorów scenariusza. Jak sam mówi, planował aby nakręcić aż 12 części przygód Conana. Kolejno mamy komentarz audio reżysera Johna Miliusa i Arnolda Schwarzeneggera który jest bardzo luźną rozmową. Choć nie usłyszymy oszałamiających ilości konkretnych informacji, to drobnych anegdotek jest tu nadzwyczaj dużo. Następnie mamy sceny usunięte które możemy obejrzeć tylko w pojedyńczym klipie. W jednym ujęciu oglądamy kolejne duble śmierci króla Osrica (ujęcia z wielu kamer). Druga scena jest z udziałem reżysera (niestety brak w niej ścieżki dźwiękowej). Zobaczymy także jak Arni zostaje... pogryziony przez psa. "The Conan Archives" jest zbiorem zdjęć z planu, szkiców oraz plakatów. Jest także krótki materiał filmowy o efektach specjalnych. Dla cierpliwych pozostają materiały tekstowe (noty produkcyjne, efekty specjalne). Całość wieńczą zwiastuny kinowe.

O FILMIE:
Tytuł:
 
Conan Barbarzyńca (Conan the Barbarian)
Reżyser: John Milius
Obsada: 
Arnold Schwarzenegger, James Earl Jones, Max von Sydow, Sandahl Bergman, Ben Davidson
Gatunek: Fantasy
Czas trwania: 126 min
Ograniczenie wiekowe: 12 lat
Produkcja: USA 1982

DANE TECHNICZNE:
Liczba płyt:
1
Region: 2 (
PAL)
Format obrazu: 2.35:1
Scieżka dzwiękowa: Dolby
Digital 5.1 - angielska
Napisy:
polskie, chorwackie, czeskie, duńskie, fińskie, hebrajskie, islandzkie, norweskie, portugalskie, szwedzkie, tureckie, węgierskie
Autor recenzji: Maciek E-mail: maciek.xx@interia.pl "Klub Miłośników Filmu" www.film.org.pl