 |
Lata dwudzieste, lata trzydzieste, w
Ameryce z powodzeniem żyją sobie i bogacą się bossowie mafijni, co
więcej, są wielbieni przez wiele osób. Oczywiście ma to także swoje złe
strony – jest też sporo ludzi, którzy chcą ich zlikwidować. Jednym z
tych pierwszych jest Dutch Schultz, dość niemiły typ, ale mający władzę
i szacunek co poniektórych. Pewnego dnia w splocie pewnych zdarzeń,
życie ratuje mu muzyk Dixie Dwyer (Richard Gere), czym przysparza sobie
sporo sympatii ze strony Dutcha. Niestety wkrótce znajomość ta przeradza
się w usługiwanie Schultzowi, co Dixiemu się nie podoba. Z pomocą
potężnego Maddena ( Bob Hopkins) udaje mu się wyrwać spod skrzydeł
Dutcha i uciec do przemysłu filmowego. W całą historię wmieszana jest
także kobieta Schultza, w której oczywiście duży się Dixie, całość
dzieje się ze sławnym Cotton Clubem w tle.
"Cotton Club" to kolejna opowieść mafijna, stworzona zresztą przez
jednego z wielkich tego gatunku – mowa tu o Francisie Fordzie Coppoli (w
jednej z ról pojawia się członek jego rodziny – mowa tu o młodym
Nicolasie Cage). Także scenariusz napisali wspólnie Coppola oraz Mario
Puzo (kolejna osoba od "Ojca…"). Jednak film całkowicie ustępuje tymże
obrazom. Jego głównym motywem jest muzyka oraz śmieszne zakazy
rasistowskie jakie tam panowały. Jeśli ktoś spodziewa się typowego,
twardego mafijnego filmu o mafii, dość znacząco się rozczaruje,
natomiast dla miłośników Jazzu, stepowania i innych form muzyki i tańca
będzie całkiem niezłym kąskiem. |
 |
 |
 |
 |
Film ma swoje lata (w tej chwili 21) i to
niestety na ekranie widać. Nie został on tak odnowiony jak to ma przypadek w
niektórych klasycznych, niezwykle popularnych filmach (także tyczy się to
wspominanego "Ojca Chrzestnego"). Obraz został zapisany w aspekcie
panoramicznym (transfer anamorficzny) w proporcjach 1,85:1. Cechuje się
on dość małą ostrością (całość jest dość mocno rozmyta, zapewne w celu
wygładzenia obrazu, niestety nie spełnia to w pełni swojego zamierzenia),
ziarnem, które towarzyszy nam przez całą długość filmu oraz dość małym
nasączeniem kolorów. W wielu scenach nocnych ciężko dostrzec szczegóły
obrazu. Generalnie jak na ponad 20 letni film, obraz spisuje się nieźle, ale
jeśli spróbować porównać go do dzisiejszych najnowszych produkcji –
przegrywa na całej linii. Biorąc pod uwagę charakter i klimat filmu, sama
jakość obrazu nawet momentami pasuje, jednak nie jest to transfer, jakiego
spodziewam się po cyfrowym nośniku. |
 |
Dźwięk idzie w parze z obrazem – także tutaj
nie pozostawia złudzeń, co do swojej wiekowości. Jest dość płaski, a o
rozłożeniu na poszczególne kanały nie ma mowy. Co prawda dobiega do nas z
tylnych głośników echo tego, co dzieje się z przodu oraz czasami głośniej
muzyka, ale na tym kończy się efekt przestrzenności. Dialogi dobiegające z
kanału centralnego są co prawda dobrze słyszalne, ale także mają efekt
płaskości, którym cechuje się cała ścieżka dźwiękowa. Na płycie mamy do
wyboru dwie ścieżki – Dolby Digital 5.1 – oryginalną oraz Dolby Digital
5.1 – z polskim lektorem wgranym w kanał centralny. |
 |
 |

|
|
Jako że płyta pozbawiona
jest praktycznie materiałów dodatkowych, pozwolę sobie tu napisać o kilku
cechach wydania. Po pierwsze – standardowe i straszliwie drażniące
początkowe reklamy, ostrzeżenia, komunikaty itp., których nie sposób ominąć
(wielkie dzięki producentom sprzętu DVD za funkcję wznawiania dysku od
ostatniego oglądania). Także menu, które zazwyczaj było wykonane co najmniej
poprawnie w tym przypadku drażni strasznie długimi czasami przejść pomiędzy
poszczególnymi działami. Na przykład gdy z menu głównego pragniemy przejść
do wyboru rozdziałów, musimy odczekać niemal 20 sekund, w czasie których na
ekranie odtwarzany jest kawałek sceny z filmu. Taka długość przejść
całkowicie burzy funkcjonalność menu, a po kilku takich razach zaczyna
niezwykle irytować. To samo ma się do przejść do innych sekcji – za każdym
razem raczeni jesteśmy wstawką filmową.
Przejdźmy teraz do opisu tej znikomej dawki materiałów dodatkowych, jakie
znalazły się na płycie z pod znaku QDVD. Na wstępie można zaznaczyć, iż w
menu pierwsza w kolejności jest sekcja, w której znajdują się zwiastuny
innych QDVD, dopiero potem dział Dodatki. Oto szczegóły.
ZWIASTUNY QDVD – zbiór zapowiedzi
kolejnych wydań QDVD, bądź tych, które są już na rynku dostępne. Możemy
obejrzeć zajawki filmów: "Jak to się robi w Chicago", "Orka – Wieloryb
zabójca", "Chaplin", "Na Krawędzi", "Nienawiść", "Pozytywka", "Porozmawiajmy
o Kobietach", "Ucieczka z Nowego Jorku".
DODATKI – Tu możemy zapoznać się z
bogatą ofertą materiałów dodatkowych, jakie świadczy nam wydanie filmu.
ZWIASTUN – kinowy zwiastun "Cotton
Clubu" trwający 3 minuty i 18 sekund (po wybraniu go
z menu musimy odczekać jakieś 10 sekund urywku filmowego, zanim
zostanie on odtworzony)
INFORMACJE O TWÓRCACH I AKTORACH
– tekstowe informacje na temat reżysera Francisa Forda
Coppoli oraz aktorów: Richard Gere, Gregory Hines, Diane Lane,
Nicolas Cage.
|
|
Na tym kończy się dział
dodatków do "Cotton Clubu". Niestety, jak to ostatnio ma miejsce w QDVD – są
bardzo nieliczne i całkowicie nic nie wnoszące. I póki co nic nie zapowiada
na ukazanie się tak bogatego wydania jakim był "Terminator 2" bądź
przynajmniej "Total Recall". Szkoda, dodatki po raz kolejny otrzymują
najniższą możliwą ocenę. |
|
 |
 |

 | O FILMIE: Tytuł: Cotton
Club (Cotton
Club) Reżyser: Francis Ford Coppola Obsada: Richard
Gere, Bob Hoskins, James Remar, Diane Lane, Nicolas Cage, Gregory
Hines Gatunek: Dramat Czas trwania:
123 min Ograniczenie wiekowe: 18 lat Produkcja: USA 1984 | DANE TECHNICZNE: Liczba płyt: 1 Region: 2 (PAL) Format obrazu:
1,85:1 Scieżka dzwiękowa: Dolby Digital 5.1- angielska, Dolby Digital 5.1- polska (lektor) Napisy: pol |
|
 |
|
|
|