Ameryka lat 30-ych. Michael Sullivan jest płatnym zabójcą na usługach mafii. Pewnego dnia jego 12-letni syn staje się świadkiem morderstwa dokonanego przez ojca. Ten przyłapuje młodzieńca, który obiecuje że nigdy nie powie o tym co przed chwilą zobaczył. To jednak nie wystarcza szefom bezwzględnej mafii. Z rąk zabójców ginie żona i drugi syn Michaela. Sullivan szuka pomocy u Franka Nittiego - prawej ręki słynnego Ala Capone. Ten jednak odmawia i wysyła w ślad za Michaelem bezwzględnego mordercę Maguire'a. Ścigani przez mafię ojciec i syn wyruszają w drogę do Zatracenia - małego miasteczka, w którym mieszka ciotka chłopca.
Film Sama Mendesa to nie klasyczne kino gangsterskie w stylu "Ojca Chrzestnego". "Droga do zatracenia" została nakręcona na podstawie komiksu, co dobitnie widać na ekranie. W połączeniu z niespotykanie ciekawym stylem narracji twórcy obsypanego nagrodami "American Beauty", otrzymujemy nietuzinkowy, bardzo charakterystyczny, nieco surrealistyczny film który trudno jednoznacznie zaszufladkować. "Droga" otrzymała sześć nominacji do Oscara (aktor drugoplanowy, scenografia, zdjęcia, montaż efektów dźwiękowych, dźwięk, i muzyka). Jak widać Akademia doceniła audio-wizualne zaawansowanie filmu, które rzeczywiście jest powalająca - począwszy od genialnie stylizowanych zdjęć, a skończywszy na tętniącej i pełnej niepokoju muzyce. Także aktorstwo warte jest pochwał. Tom Hanks stworzył jedną z ciekawszych kreacji w swoim dorobku. Na ekranie błyszczy również Jude Law który powoli wyrasta na jednego z najbardziej charakterystycznych i utalentowanych aktorów Hollywood.

Obraz zapisany jest anamorficznie w proporcjach 2.35:1. Płyta bardzo dobrze wyraża wizualną perfekcję "Drogi do zatracenia". Pewne jest że m.in. scena wymierzania wyroku przez Sullivana na bossie mafii przejdzie do historii kina i to nie z powodu dialogów czy aktorstwa, a dzięki oprawie wizualnej. Zdjęcia nieżyjącego już Conrada L. Halla to małe arcydzieło; Oscar w tej kategorii był w pełni zasłużony. Podobnie jak w poprzednim filmie Mendesa, Hall postawił na długie ujęcia, dorzucając do tego specyficzną, monochromatyczną kolorystykę. Na ekranie widzimy wszelakie odcienie szarości, zieleni i błękitu - ta kolorystyka w dużym stopniu podkreśla gangsterski charakter całej opowieści. Transfer jest co najmniej znakomity - mimo iż w połowie filmu oświetlenia jest minimalne, to jednak wszystko przepełnione jest drobnymi detalami, nawet najmniejsza kropla deszczu (który na ekranie występuje nadzwyczaj często) ma swoje wierne odwzorowanie. Kontrast nie budzi najmniejszych zastrzeżeń, czerń jest nasycona, ziarno pojawia się w dwóch, może trzech momentach, a analogowe brudy są prawdziwą rzadkością. Wady niemal nie występują. Spostrzegawczy widzowie zauważą sporadyczny zamglenie obrazu w paru momentach. Ogólnie rzecz biorąc, obraz zasługuje na piątkę z plusem.

Ścieżka dźwiękowa zapisana jest w Dolby Diogital 5.1. Mendes podkreśla, że miał bardzo sprecyzowane plany względem dźwieku; chciał podreślić sceny przemocy, a momenty kiedy to na ekranie wystepuje ojciec i syn wykonać bardziej subtelnie. Końcowy efet możemy ułyszeć na własne uszy. Audiosfera zamyka widza w kręgu tworzonym przez wszystkie głośniki. Zarówno tył jak i przód całkiem dobrze oddaję zlokalizowane na ekranie źródła dźwięku. Brakuje jedynie lepszej selektywności drobniejszych odgłosów które chwilami nienaturalnie gdzieś się gubią. Niestety ta wada dźwięku byłaby zapewne niesłyszalna przy ścieżce DTS która dostępna jest na płycie wydanej w innych krajach. Jak wiemy DTS obfituje w detale których na próżno szukać na soundtracku zrealizowanym w Dolby Digital. Cóż, należy tylko żałować że w naszym pięknym kraju dystrybutorzy robią wszystko aby system ten nie zadomowił się na stałe. Jeżeli chodzi o dialogi, to słychać je dobrze. Subwoofer gra często i donośnie. Znakomicie prezentuje się muzyka skomponowana przez Thomasa Newmana która zapada w pamięć na długo po seansie.

Dodatki są bardzo przyzwoite. Niestety, polskich napisów brak. Rozpoczyna się od komentarza reżysera. Mendes mówi stosunkowo ciekawie, choć trudno doszukać się jakiegoś nadzwyczajnego polotu w jego głosie. Opowiada nam dużo o czysto technicznej stronie filmu, nakreśla parę ciekawych historyjek które wydarzyły się na planie, a także wypowiada się na temat każdego aktora którego zatrudnił. Do tego płytka zawiera standardowy w treści, choć ciekawie zrealizowany reportaż o produkcji "The Making of ..." (25 minut) z paroma wypowiedziami twórców, storyboardami i ujęciami ze zdjęć próbnych Tylora Oechlina (młody Sullivan został wyłoniony z setek kandydatów). Do tego mamy 11 usuniętych i rozszerzonych scen (około 20 minut dodatkowego filmu). Część z nich jest bardzo ciekawym rozwinięciem fabuły która została przedstawiona w wersji ostatecznej filmu, reszta natomiast to tylko pojedyncze ujęcia. Wszystkie sceny usunięte możemy obejrzeć z oryginalną ścieżką dźwiękową lub z komentarzem reżysera. Dalej pozostaje krótki klip reklamowy płyty CD ze ścieżką dźwiękową z filmu, galeria fotosów (parę zdjęć na krzyż), tekstowe biografie i filmografie twórców i aktorów (19 osób) oraz obszerne noty produkcyjne.

O FILMIE:
Tytuł:
 
Droga do Zatracenia (Road to Perdition)
Reżyser: Sam Mendes
Obsada: 
Tom Hanks, Paul Newman, Jude Law, Jennifer Jason Leigh, Stanley Tucci
Gatunek: Sensacyjny
Czas trwania: 112 min
Ograniczenie wiekowe: 16 lat
Produkcja: USA 2002
DANE TECHNICZNE:
Liczba płyt:
1
Region: 2 (
PAL)
Format obrazu: 2.35:1
Scieżka dzwiękowa: Dolby
Digital 5.1 - angielska,
rosyjska
Napisy:
polskie, angielskie, bułgarskie, chorwackie, czeskie, holenderskie, estońskie, hebrajski, węgierskie, łotewskie, litewskie, portugalskie, rumuńskie, rosyjskie, tureckie
Autor recenzji: Maciek E-mail: maciek.xx@interia.pl "Klub Miłośników Filmu" www.film.org.pl