W trakcie festiwalu w Cannes doskonale zorganizowana szajka złodziei dokonuje perfekcyjnie przygotowanego skoku. Kradną warty miliony naszyjnik z brylantów, w którym przyszła jedna z gwiazd wieczoru. Należąca do bandy piękna Lily wyprowadza jednak pozostałych włamywaczy w pole, zostawia rannego szefa gangu na pastwę policji i ucieka z cennym łupem. Bandyci ruszają jej tropem. Zrządzeniem losu, Lily trafia na swoją sobowtórkę, przejmuje jej tożsamość i wyjeżdża do USA. Po kilku latach wraca do Paryża jako żona amerykańskiego ambasadora. Pilnie strzeże tajemnicy swojej przeszłości. Tak się składa, że sekretem tym zainteresowane są paryskie brukowce. Paparazzi Bardo robi pani ambasadorowej zdjęcie dla plotkarskiego pisma.
Cenię Briana De Palme za "Carrie" - świetną ekranizację horroru autorstwa mistrza gatunku Stephana Kinga, oraz za "Mission: Impossible" i "Oczy węża" - zrealizowane niemal po mistrzowsku filmy sensacyjne potrafiące trzymać w niepewności do samego końca. De Palma ma swoim koncie jednak wiele nieudanych produkcji (np. "Misja na Marsa"). "Famme Fatale" znajduje się gdzieś pomiędzy lepszymi i gorszymi obrazami tego reżysera. Z jednej strony intryga filmu jest bardzo ciekawa, mamy także wiele miłych dla oka scen. Jednak w końcowym efekcie zabawa w kotka i myszkę z widzem nie dała zamierzonych efektów - po projekcji filmu odczuwamy raczej zażenowanie, niż satysfakcji z seansu. Na pewno plusem całej produkcji jest Rebecca Romijn-Stamos która wprowadza do filmu dużą dawkę erotyzmu. Bardzo pozytywnie zaskoczył mnie Antonio Banderas który na ekranie tworzy bardzo ciekawą kreację. Reasumując: "Famme Fatale" to przyzwoity thriller, który można, aczkolwiek nie trzeba zobaczyć.

Obraz (zapisany anamorficznie w proporcjach 1.85:1) nie charakteryzuje się żadnymi poważniejszymi wadami, ale także nie prezentuje oszołamiającej jakości. Minimalne ślady kompresji widoczne są rzadko. Przez cały czas trwania filmu na ekranie widać nieduże, słabo wyraziste ziarno. Nie przeszkadza ono w żaden sposób przy zachowaniu dobrej ostrości i widoczności drobniejszych szczegółów. Jedynie pojawiają się małe rozmycia w rogach ekranu. Przeszkadzać może za to mrowienie krawędzi przedmiotów, oraz nienaturalny, jakby trochę za bardzo przejaskrawiony odcień skóry aktorów (zwłaszcza w scenach plenerowych). Jak to zawsze bywa u De Palmy, film przepełniony jest różnymi wizualnymi trickami, chociażby takimi jak podział ekranu na dwie części, czy długie i szalenie mozolne ujęcia. Taki wygląd filmu może się spodobać, choć przy dzisiejszym teledyskowym stylu montowania filmów, zdjęcia w filmie De Palmy mogą być dla wielu widzów zbytnio flegmatyczne.

Oryginalny dźwięk nagrano w Dolby Digital 5.1. Nie zaskoczy on raczej nikogo swoimi parametrami; przede wszystkim brzmi ona zbyt płasko - chwilami głośniki aż proszą się aby mocniej nimi wstrząsnąć. Efekty dźwiękowe mało dokładnie odzwierciedlają położenie źródeł dźwięku wokół widza. Otoczenie dźwiękiem mocno zawodzi, a szkoda, bo jest we "Famme Fatale" parę momentów które z chęcią skorzystałyby z dobrodziejstwa wszystkich kanałów. Przeciętnie wypadają drobniejsze odgłosy takie jak szum wody czy odgłosy na ulicy - ich realizm jest taki sobie. Subwoofer pracuje, choć mało efektywnie. Niemalże przez cały film towarzyszy nam klimatyczna, momentami bardzo ekstrawagancka muzyka skomponowana przez Ryuichi Sakamoto. Nadaje ona całemu widowisku pewnej zmysłowości i uczucie ciągłego zagrożenia. Dodatkowo na krążku dorzucono polską ścieżkę z lektorem, zrealizowaną w zaledwie dwukanałowym Dolby Digital 2.0. Stanowczo odradzam oglądanie filmu z tą ścieżką - niski i szorstki głos lektora jest bardzo denerwujący.

Od razu po włączeniu płyty rzuca się w oczy przeokropnie wykonane menu. Także zamieszczone na płycie suplementy nie są szczególnie wyszukane; zapoznanie się z nimi nie zajmie więcej niż 20 minut. Mamy standardowy do bólu materiał "Z planu" który jak sama nazwa wskazuje zobrazuje nam kulisty kręcenia paru scen. Widzimy reżysera dającego aktorom wskazówki, autora muzyki pracującego nad kompozycjami, wczesne próby ustawienia kamery oraz urywki gotowych scen. Podobną tematykę porusza promocyjny reportaż "O filmie", w którym tym razem usłyszymy dodatkowo bardzo tendencyjne i zwyczajnie nieciekawe wypowiedzi twórców, które po części powtarzają się z kolejnym bonusem "Wywiady", w którym m.in. usłyszymy De Palme, Romijn-Stamos i Banderasa. Wszyscy opowiadają o genialnej atmosferze jaka panowała na planie i trudnościach jakie wystąpiły podczas realizacji całego przedsięwzięcia. Na koniec pozostaje jeden oryginalny zwiastun kinowy filmu "Femme Fatale" oraz "Boskie jak diabli". Wszystkie dodatki posiadają polskiego lektora lub napisy.

O FILMIE:
Tytuł:
  
Femme Fatale
Reżyser: Brian De Palma
Obsada: 
Rebecca Romijn-Stamos, Antonio Banderas, Peter Coyote, Edouard Montoute
Gatunek: Thriller
Czas trwania: 110 min
Ograniczenie wiekowe: 15 lat
Produkcja: USA 2002


DANE TECHNICZNE:
Liczba płyt:
1
Region: 0 (
bezstrefowa)
Format obrazu: 1.85:1
Scieżka dzwiękowa: Dolby
Digital 5.1 - angielska, francuska Dolby Digital 2.0 -
polska
Napisy:
polskie
Autor recenzji: Maciek E-mail: maciek.xx@interia.pl "Klub Miłośników Filmu" www.film.org.pl
Film dostarczony przez firmę Best Film