 |
Czarna Mamba jest coraz bliżej zakończenia
swojej krwawej zemsty. Na jej liście pozostało niewiele nazwisk – Budd,
Elle oraz oczywiście sam Bill. W między czasie dowiemy się, jak to Mamba
a.k.a Panna Młoda została w ogóle płatnym mordercą, poznamy jej
początki, szkolenie u Pai Mei i powodach, dla których Mamba zrezygnowała
ze swojego dość specyficznego zawodu i co doprowadziło do wydarzeń,
które pamiętamy z początku części pierwszej – czyli masakry na weselu (a
dokładniej mówiąc – próbie weselnej). Oczywiście, wszystkie te
wydarzenia prowadzą niechybnie do konfrontacji Mamby z Billem – który to
ma dla Panny Młodej olbrzymią niespodziankę w postaci… Tego dowiecie się
już oczywiście z samego filmu. Oglądając "Kill Bill vol. II" dochodzi
się do wniosku, iż podzielenie filmu na dwie części (oryginalnie Kill
Bill miał stanowić jeden film), było bardzo trafne, ponieważ różnią się one niesamowicie.
Podczas, gdy pierwsza część składała się głównie z efektownych i
krwawych scen akcji i w małym stopniu przybliżała fabułę, tak część
druga skupia się głównie na postaciach, ich historii i w dużym stopniu z
świetnych dialogów (z których Tarantino jest znany). Pojawia się też
sporo nowych postaci – Budd (grany przez Michaela Madsena, który
współpracował z Quentinem 10 lat wcześniej przy realizacji
"Wściekłych Psów") oraz
naturalnie sam Bill – którego w vol 1 mogliśmy jedynie słyszeć (na
ekranie pojawiają się tylko jego dłonie). Kill Bill jako całość stanowi
fantastyczne kino, Tarantino po raz kolejny stworzył niesamowity film,
który na pewno będzie pamiętany przez lata i wiele osób będzie próbowało
się na nim wzorować. Jako część druga – film nieco różni się od części
pierwszej charakterem, stylem narracji oraz ilością ekranowej krwi. To
nie lada zabawa dla każdego miłośnika filmu.
Czas sprawdzić, jak najnowsze "dziecko" Quentina Tarantino sprawuje się
na cyfrowym nośniku. |
 |
 |
 |
 |
Obraz jest bardzo dobry, choć nie tak
rewelacyjny, jak można by się spodziewać po nowej produkcji. Zapisany jest
on w aspekcie panoramicznym (transfer anamorficzny) w
proporcjach 2,35:1. Charakteryzuje się dobrym nasyceniem barw, bardzo
dobrą ostrością – wszelakie szczegóły i drobne elementy są jak najbardziej
widoczne. Jedną z niewielu wad jest delikatne szemranie tła w niektórych
scenach, a także widoczne przejścia w czerń w ciemniejszych elementach (np.
zamykanie Mamby w trumnie). Za to nie uświadczymy żadnych zanieczyszczeń
przeniesionych z taśmy filmowej. Jednak ciężko jednoznacznie ocenić obraz –
ponieważ Tarantino przez całą długość projekcji bawi się różnymi elementami,
zmieniając obraz w czarno-biały, kadrując go do zwykłego telewizyjnego
formatu, prześwietlając, a za chwilę sycąc ogromną ilością barw. Także
specyficznie wyglądają sceny jadącej samochodem Panny Młodej z
wykorzystaniem tylnej projekcji, nadając obrazowi charakter starego
filmu. Dla wytrwałych – na samym końcu filmu, już po napisach końcowych jest
króciutka scena kręcenia momentu, gdy Mamba wyrywa jednemu z Crazy 88 oko (Kill
Bill vol.1) – i prosi o powtórkę, taki drobny, humorystyczny drobiazg.
Ogólnie rzecz biorąc – pomijając dość drobne błędy kompresji, obraz jest
bardzo dobry. |
 |
Na płycie znajdziemy trzy ścieżki dźwiękowe
– Dolby Digital 5.1 – angielską, DTS ES – angielską, oraz
Dolby Digital 5.1 – z polskim lektorem. Dźwięk jest zadziwiająco
dobry – ale nie ma róży bez kolców – głównie jeśli chodzi o ścieżkę DTS
ES, która praktycznie na każdym kroku bije DD w tym wydaniu. Jest kilka
scen, w których dźwięk nagle staje się nieco przytłumiony, mało dynamiczny –
mowa tu o DD, gdy w tym samym momencie DTS gra, aż miło. Weźmy na przykład
scenę pierwszego pojedynku u Pai-Mei, uderza on Mambę po czym wykonuje nad
nią salto – ale chodzi tu o samo uderzenie – w DD jest ono bardzo ciche,
wręcz przytłumione, natomiast w DTS jest to potężne, basowe i głośne
uderzenie. To samo w pierwszej scenie, gdy z za kadru słychać, jak Bill
nabija swój rewolwer – także tutaj nagle dźwięk się wycisza, oczywiście
odwrotnie ma się to na DTS. Jest to nieco dziwny zabieg, tak jakby DD było
potraktowane po macoszemu, a wiadomo, ten format potrafi naprawdę mocno
"dokopać" (na przykład wystarczy wziąć
"Terminatora 3" lub
"Bad Boys 2"), a
tu brzmi jakby ledwo dawał radę. To samo tyczy się ścieżki z lektorem, gdzie
te same fragmenty brzmią, tak jak opisałem powyżej. Myślę, że to nie wina
mojego sprzętu, choć jestem ciekaw, czy inni także to zauważyli (czekam na
jakiekolwiek wiadomości odnośnie tego zagadnienia – mail poniżej). Wracając
jednak do DTS ES – głośny, donośny i soczysty. Wykorzystywane są wszystkie
kanały 6-głośnikowego systemu. Tył zawsze oferuje muzykę, która w momencie
pojawienia się w filmie rozbrzmiewa z każdej strony. Co do efektów
przestrzennych – mamy ich całą masę, poprzez początkowy, dudniący wystrzał
zza kadru, aż po różnorodne odgłosy w czasie walki Ellie z Mambą w
przyczepie Budda, specyficzne dzwonienie mieczy. Dźwięk otacza nas szczelnie, nie stając się jednak ani na chwilę efekciarski, utrzymuje
odpowiedni dla filmu poziom. Wielkie brawa. |
 |
 |

|
"Kill Bill volume II" jak na edycję
jednopłytową sprawuje się całkiem nieźle. Nie powalająca, ale w miarę
zadowalająca ilość dodatków oraz ciekawie przygotowane menu. Głównym
zastrzeżeniem, jakie mam do tego wydania, a w szczególności do dodatków – to
brak sceny wyciętej, w której Bill, w czasie wędrówki z Panną Młodą po
pewnej wiosce, rozprawia się z bandą łobuzów. Czas przyjrzeć się
zamieszczonym na płycie dodatkom, oto ich spis. |
ZWIASTUN
– trwająca 02'16'' kinowa reklama Kill Bill Vol 2. Dodatek
tłumaczony za pomocą napisów.
-
Z PLANU – to trwający 5 minut i 56 sekund zlepek
scen zarejestrowanych amatorską kamerą w czasie kręcenia KBv.II. Na
ujęciach widać reżysera przygotowującego ujęcie, a także aktorów (David
Carradine, Uma Thurman). Dodatek nie posiada tłumaczenia.
-
O FILMIE – trwający 11 minut i 30 sekund materiał
promujący nowy film Tarantino. Ciekawy dodatek, pełen wypowiedzi
Quentina Tarantino oraz aktorów grających główne role. Reżyser opowie
także o różnicach pomiędzy częścią pierwszą, a drugą.
-
WYWIADY – to zbiór wywiadów udzielonych przez główne
postacie filmu. Wypowiedzi są dość krótkie, zaczynają się i rozpoczynają
samym obrazem – przez chwilę widzimy jak poszczególna osoba rusza tylko
ustami, potem dopiero "włącza" się dźwięk, a każdą wypowiedź rozdziela
plansza, informująca na jakie pytanie odpowiada osoba. Możemy zapoznać
się z wywiadami następujących ludzi: Uma Truman (02'03''), Quentin
Tarantino (02'27''), Michael Madsen (02'28''), Daryl Hannah (01'38''),
David Carradine (03'38'').
-
SPOTY TV – to zbiór siedmiu spotów telewizyjnych
promujących i reklamujących Kill Billa vol. 2 Każdy z nich trwa 31
sekund, natomiast spot nr 7 to reklama, zapraszająca do obejrzenia
programu o powstawaniu Kill Bill V2. Najlepiej chyba prezentuje się Spot
nr 7 – który zmontowany jest z samych scen akcji z całego filmu, bardzo
dynamiczna i atrakcyjna zajawka.
-
PREMIERA W LA – nakręcony amatorską kamerą, trwający
10'16'' materiał z premiery KBv2 w Los Angeles. Na ekranie ujrzymy
między innymi Umę Thruman, Quentina Tarantino, Michaela Madsena,
Roberta Rodrigueza (który to napisał muzykę do części drugiej).
Przez chwilę mignie nam nawet Snoop Doggy Dog.
Ciekawe, jednopłytowe wydanie świetnego
filmu Quentina Tarantino. Chodzą słuchy, iż Tarantino planuje specjalną
edycję Kill Billa - oba filmy mają zostać połączone, a całość opatrzona
ogromną ilością materiałów dodatkowych. Mam nadzieję, że firma Monolith
pokusi się o to wydanie i sprowadzi je dla polskich fanów. Poczekamy,
zobaczymy. |

 | O FILMIE: Tytuł: Kill
Bill Volume II
(Kill Bill Volume II) Reżyser: Quentin
Tarantino Obsada: Uma
Thurman, David Carradine, Michael Madsen, Daryl Hannah, Gordon Liu,
Michael Parks Gatunek: Akcja Czas trwania: 131 min Ograniczenie wiekowe: 18 lat Produkcja: USA
2004 | DANE TECHNICZNE: Liczba płyt:
1 Region: 2 (PAL) Format obrazu: 2.35:1 Scieżka dzwiękowa: Dolby Digital 5.1- angielska, DTS ES 5.1, Dolby Digital
5.1- polska (lektor) Napisy: pol |
|
 |
|
|
|