Martin Campbell, reżyser znany z efektownych (i często mocno przesadzonych) filmów akcji, ("Granice Wytrzymałości", "Goldeneye"), kilka lat wstecz, nakręcił remake przygód Zorro. Film był całkiem dobrej jakości, zabawny, rozrywkowy i pełen świetnej akcji, z niezłymi kreacjami Antonio Banderasa, Zety-Jones oraz Anthony Hopkinsa. Minęło kilka lat i oto ponownie ten sam zespół postanowił przedstawić nam sequel przygód dzielnego Zorro. Tym razem nasz bohater musi zmagać się z bogatym i bezwzględnym biznesmenem wyposażonym w butelki z nitrogliceryną. Do tego wplątuje się żona Zorro, która w celu chronienia jego tożsamości, opuszcza go i pracuje dla rządu. Także swoje perypetie przechodzi syn Zorro. Całość oczywiście okraszono masą humoru, pojedynków na szermierskich, efektownych kaskaderskich numerów, pościgów, itp. Niestety, ilość nie idzie w parze z jakością. Większość z tego, co powinno być najlepsze w tym filmie jest grubo przesadzone, dowcipy są dość niskich lotów. To wszystko sprawia, że film ogląda się bez większych emocji, a momentami ze znużeniem. Zresztą niegdyś bardzo lubiany przeze mnie reżyser Campbell obniżył nieco ostatnio loty, jego poprzedni film "Bez Granic" z Angeliną Jolie, był kompletną porażką i filmem skrajnie nudnym. Nowe przygody Zorro także przełomowe nie są i tu nasuwa się pytanie, jak Martin poradzi sobie z nowymi przygodami Jamesa Bonda, które obecnie realizuje. Czas przyglądnąć się wydaniu DVD. Nieco zaskoczony jestem faktem, iż film wydał u nas Monolith, choć film jest ze stajni Columbia Pictures.

Obraz przedstawiony został w proporcjach 1,85:1 (transfer anamorficzny, aspekt panoramiczny). Jest to już drugie wydanie z wydań marcowych Monolithu, które przerobiono z oryginalnego kinowego aspektu 2,35:1 na 1,85:1, obcinając tym samym część obrazu i oddając użytkownikowi obraz w zmienionej formie, niż to zamierzał reżyser. Jest to mankament, który ogromnie mnie denerwuje, i ostatnio jest spotykany w rodzimych wydaniach. Mam nadzieję, że jak najrzadziej. A co można powiedzieć o owym transferze? Wyraźny, ostry i nasączony kolorami. Ciemne sceny sprawują się całkiem dobrze, w niektórych jaśniejszych plenerach można zauważyć delikatne ziarno na dużych powierzchniach jednego koloru. Szczegóły są widoczne bardzo dobrze, nie zauważymy tu także kłopotów z kompresją (typu piksele). Generalnie, pomijając fakt, iż obraz został obcięty o spory procent oryginału, całość wypada dość dobrze, pewny jestem jednak, iż o wiele lepiej wyglądało by to w formacie szerokoekranowym. Ponoć fakt zmiany proporcji spowodowany jest predyspozycjami osób, nie posiadających telewizorów panoramicznych, psioczących na wielkie czarne paski, stanowiące sporą część obrazu. Może polscy wydawcy powinni zastanowić się i pójść za przykładem zagranicznych wydawców, który sporą część wydawanych filmów dzielą na dwie edycje – pełnoekranowe oraz oryginalne panoramiczne, niż wybierać "złoty środek", który na pewno będzie drażnił fanów panoramy.

Na płycie znajdziemy trzy ścieżki dźwiękowe. Są to Dolby Digital 5.1 – oryginalna angielska, Dolby Digital 5.1 – z polskim lektorem, oraz ścieżka DTS ES 5.1 – (angielska). Na początek wspomnę o pewniej rzeczy – zagraniczne wydanie nie posiada ścieżki DTS (a tym bardziej w wersji ES), tak więc jej pochodzenie jest dość mocno zastanawiające. Ciężko stwierdzić różnice pomiędzy DD i DTS na tym wydaniu, poza samym faktem, iż DTS gra nieco głośniej. Jeśli chodzi o samą sferę audio, jest ona bardzo bogata (jak na film pełen akcji przystało). Na początek kanał centralny, który przekazuje nam dialogi oraz przednią strefę dźwiękową w bardzo wyrazisty i czysty sposób. Dialogi są krystalicznie czyste, nie zagłuszane przez muzykę ani towarzyszące efekty dźwiękowe. Kanały przednie świetnie uzupełniają centralkę, racząc nas bogatym, przestrzennym przodem i dobiegającym z każdej strony dźwiękiem. Kanały tylne grają często i bogato, przekazując odgłosy znajdujące się za naszymi plecami, współpracując z głośnikami przednimi i prezentując nam gamę efektownych przejść między głośnikami. Subwoofer daje się we znaki, kiedy tylko zajdzie taka potrzeba (między innymi przy eksplozjach, które potrafią zatrząść naszym pokojem). Podsumowując – dźwięk spełnia swoje zadanie a jego jakość i wykonanie są na bardzo wysokim poziomie. Standardowo całość uzupełnia polska ścieżka z lektorem wgranym w kanał centralny, jego głos nagrany jest na przyciszoną całość, zakłócając nieco ciekawą ścieżkę muzyczną oraz niektóre efekty specjalne. Nieco "tajemnicza" jest ścieżka DTS, ale generalnie stare, wysłużone Dolby Digital zapewni nam w pełni odbiór filmu.

Zazwyczaj Columbia Pictures okrasza swoje wydania DVD dość sporą ilością materiałów dodatkowych. Zostałem więc zaniepokojony, że lubiący się w obcinaniu dodatków Monolith, pozbawi nas tego wszystkiego. Ku mojej uciesze (i informacją) na płycie nie znalazł się tylko jeden dodatek, który znajduje się na wydaniu zagranicznym. Co prawda jest to tak cenny dodatek, jakim jest komentarz reżysera, ale wydania filmu Monolithu z jakimkolwiek komentarzem szukać by trzeba bardzo długo (jedyne jakie ja znam to "Hannibal"). Zdaje się, że ścieżkę z komentarzem, polski wydawca zastąpił swoją wersją DTS:). "Legenda Zorro" jest wydaniem jedno płytowym, więc nie ma co liczyć na masę dodatków specjalnych (choć płyta wypchana jest po brzegi danymi). Bardzo cieszy, iż nie jest to wydanie, gdzie znajdziemy jedynie zwiastun, jakieś ujęcia z planu i zwiastuny nadchodzących premier. Bonusy na Zorro są dobre i jak na Monolith bardzo bogate. Czas na szczegóły.

W dziale Dodatki znajdziemy dwie sekcje. Pierwsza to Jak Powstawał Film. Tu do wyboru otrzymujemy zbiór filmów o procesie realizacji "Legend Zorro".
 
  • Scena Z Pociągami – to trwający 12 minut i 25 sekund dokument o realizacji długiej, końcowej sekwencji, która w głównej mierze dzieje się w pociągu (oraz na nim). Nad miniaturami pociągu pracowali spece z Weta, odpowiedzialni za prace przy "Władcy Pierścieni" oraz "King Konga". Dowiemy się, jak mieszano ujęcia prawdziwego pociągu z jego miniaturą, jak zrealizowano końcową mega eksplozję. Całość okraszona jest komentarzami reżysera oraz ekipy realizującej całość. Całość zapisana jest w pełnoekranowym formacie, przetłumaczona za pomocą napisów.
     

  • Kaskaderzy – to trwający 9 minut i 21 sekund dokument o realizacji scen kaskaderskich, których w filmie nie brakuje. Realizatorzy opowiadają, iż chcieli zrealizować jak największą ilość scen bez użycia komputerowych efektów i cyfrowych dublerów. Sporo wypowiedzi oraz ujęć z realizacji poszczególnych sekwencji. Polskie napisy, obraz 4:3
     

  • Kolacja u Armanda – trwający 12 minut i 03 sekundy materiał o realizacji dużej sceny przyjęcia, w której udział wzięły setki statystów, dla których trzeba było uszyć i zaprojektować kostiumy, uczesać, pomalować, itp. Całość przetłumaczona (polskie napisy).
     

  • Efekty Wizualne – trwający 5 minut i 50 sekund dokument o realizacji efektów wizualnych, potrzebnych do przedstawienia wydarzeń. Twórcy pragnęli, aby ich efekty były niewidoczne w filmie, podkreślające tylko akcję i wspomagające sceny, które nie dało wykonać się konwencjonalnymi metodami. Omawiane są między innymi sceny z wielkim pożarem w stajni, gdzie z powodów bezpieczeństwa, nie można było umieścić aktorów w otoczeniu ognia, sceny z pociągiem, gdzie między innymi trzeba było usunąć napędzające muzealną kolejkę pojazdy. Polskie napisy, obraz 4:3

 
  • Kolacja u Armanda – to trwająca 2 minuty i 36 sekund sekwencja tańca i rozmowy podczas przyjęcia. Tu możemy oglądnąć ją z 4 różnych ujęć, wykorzystując opcję Multi Angle. Do wyboru mamy ujęcie z prób, z realizacji na planie, gotowe ujęcie z filmu oraz wszystkie okna w jednym.
     

  • Walka w Winnicy – trwająca 52 sekundy sekwencja wykorzystująca opcję multi angle. Wybór jest identyczny jak przy poprzednim dodatku.
     

  • Kolejna sekcja dodatków to Sceny Niewykorzystane Z Komentarzem Reżysera. Do wyboru mamy cztery sceny – "Alejandro Poległ" (01:22), "Alternatywny Początek i Zakończenie" (03:52), "China Town" (01:47), "Koncert Nad Zatoką" (03:23). Wszystkie są okraszone komentarzem reżysera (tłumaczone) i przedstawiają sceny, które poległy na podłodze montażowni. Obraz w formacie 4:3

Na tym kończą się dodatki odnośnie samego filmu, jest ich całkiem sporo, także ich wartość merytoryczna zadowala. Na koniec dostajemy standardowy dział z Zapowiedziami. Znajdziemy tam zapowiedzi filmów, które Monolith wprowadzi do KIN: "Kumple Na Zabój" oraz "Maria", a także nowości i zapowiedzi DVD: "Z Pamiętnika Wściekłej Żony", "Kulisy Sławy", "Trzy Pogrzeby Melquiadesa Estrady", "Pięć Palców", "Herkules", "Niełatwa Miłość", "Dinotopia 2002", "Lorelei – Ostatni U-Boot".

Podsumowując – niezłe wydanie, przeciętnego filmu, sporo dodatków, w sekcji dźwięk polski lektor. Jako że film posada kategorię wiekową PG, spokojnie mogą oglądać go młodsze dzieci, które na pewno wyciągną z niego sporo przyjemności. Niestety po raz kolejny okaleczony obraz, mam nadzieję, że to ostatni raz.

O FILMIE:
Tytuł:
Legenda Zorro
(The Legend Of Zorro)

Reżyser:
Martin Campbell
Obsada:
Antonio Banderas, Catherine Zeta - Jones, Rufus Sewell, Nick Chinlund
Gatunek:
Przygodowy
Czas trwania:
125 min
Ograniczenie wiekowe: B.O lat
Produkcja:
USA 2005
 
DANE TECHNICZNE:
Liczba płyt:
1
Region: 2 (PAL)
Format obrazu: 1,85:1
Ścieżka dźwiękowa:
DTS ES 5.1 - angielski, Dolby Digital 5.1 - angielska, Dolby Digital 5.1 - polski lektor,
Napisy:
 polskie

| Autor recenzji:  Jacek  jacek@film.org.pl | "Klub Miłośników Filmu"  www.film.org.pl | - 14 V 2006 - |

Film dostarczony przez firmę Monolith