"Manhunter" a'ka "Red Dragon" Michaela zawsze uważałem za film szczególny. Posiada ten rodzaj podskórnego napięcia, który nie pozwala oderwać się od ekranu. Pomaga w tym znakomite aktorstwo Williama L. Petersena (znany również z równie znakomitej kreacji w filmie "Żyć i umrzeć w L.A.", a obecnie z serialu TV "Kryminalne zagadki Las Vegas") Briana Coxa (pierwszy w historii filmowy Hannibal Lecter - niestety ustępujący znacznie Hopkinsowi z "Milczenia owiec") Dennis Farina i Joan Allen (choć rola niezła, okazuje się z perspektywy czasu znacznie słabsza niż kreacja Emily Watson z filmu "Red Dragon" z roku 2002) oraz oczywiście Tom Noonan w roli tytułowego miejskiego łowcy (nie trzeba chyba pisać, że i jego kreacja została pobita w nowej wersji "Czerwonego smoka" przez niezwykły występ Ralpha Fiennesa!). Skoro zatem niemal cała stawka aktorska wypadła w filmie Michaela Manna gorzej od wersji Bretta Ratnera, to czemu uważam "Manhunter" za (jak napisałem na początku) film szczególny? Otóż film Michaela Manna ma klimat, klimat i jeszcze raz klimat. Bardzo szczególny, tajemniczy, mroczny, ciężki i przybijający. Wielka w tym zasługa sugestywnej muzyki i doskonałych zdjęć autorstwa Dante Spinottiego. Dante Spinotti jest autorem zdjęć do większości filmów Manna, ale co najciekawsze, jego pracę nad "Manhunter" doceniono tak wysoko, że został operatorem także na planie "Red Dragon" Bretta Ratnera z roku 2002. Reasumując, "Manhunter" to kawał świetnego, intrygującego kina i bardzo dobrze się stało, że taki film został wreszcie wydany na DVD. Szkoda jedynie, że firma Vision nie skusiła się na ściągnięcie do Polski wersji reżyserskiej filmu Manna, która trwa 124 minuty.

Gdy tylko usłyszałem o ukazaniu się "Manhunter" na DVD, nie mogłem się doczekać aby zobaczyć ten film w pełnej panoramie. Czemu? Temu, że do tej pory oglądałem "Manhunter" tylko w telewizji, która emitowała film Manna w formacie... 4:3, co przy sposobie kadrowania w niektórych scenach powodowało, że na przykład pierwsza rozmowa Willa Grahama i Jacka Crawforda na plaży wyglądała w telewizji po prostu tragicznie; Will i Jack rozmawiali, siedząc po dwóch skrajnych bokach kadru, przez co w telewizyjnym 4:3 mogliśmy podczas sceny  dialogowej podziwiać przez kilka minut, fragmenty ich... pleców! Teraz, na QDVD możemy podziwiać całe ich sylwetki ;) Poza tym, że wreszcie mogę oglądać "Manhunter" w nieokaleczonej i oryginalnej formie, to przyznać muszę, że wydanie to pod względem jakości obrazu jest jednym z lepszych w krótkiej historii QDVD. Podczas seansu zauważymy jedynie symboliczne zanieczyszczenia przeniesione z taśmy filmowej i (pomijając kilka scen biurowych) prawie żadnego ziarna (nawet w scenach nocnych, których jest tu zresztą bardzo dużo). Kolory są żywe, kontury wyraźne, przez co film ogląda się komfortowo. Obraz zapisany został w formacie anamorficznym 2,35:1

Film zgodnie z panującym w wydawnictwach QDVD standardem, wydany został w Dolby Digital 5.1 i DTS - i jak zwykle różnica między tymi systemami to jedynie głośniej i nieco wyraźniej nagrana ścieżka w DTS. Z całej oprawy dźwiękowej filmu najlepiej spisuje się zdecydowanie tętniąca emocjami i życiem muzyka, dzięki czemu konsekwentnie budowany jest złowieszczy i tajemniczy nastrój opowieści. Reszta oprawy dźwiękowej brzmi troszkę, że tak się wyrażę - płasko i jakby nagrana została w wielkim, pustym metalowym kotle. Cóż, film z roku 1986 ma prawo odstawać nieco jakością dźwięku od naszych dzisiejszych wymagań, ale odgłosy strzałów czy wybijanej szyby można było chyba nagrać z nieco większym nerwem i 'powerem'. Nie można się za to przyczepić do odseparowania kanałów; najlepiej słychać to podczas sceny zakupów Willa Grahama w supermarkecie, gdzie podczas jego rozmowy z synem, w tle (i z różnych głośników) słychać metaliczne odgłosy odstawianych czy pakowanych zakupami wózków. Reszta ścieżki równie ciekawie rozłożona została na poszczególne kanały - wszystkie dialogi słyszymy w głośniku centralnym, a w 'tyłach' wszelakie echa, pogłosy i pobrzmiewającą cichutko muzykę. Niestety, subwoofer ma możliwość pracy jedynie podczas scen z klimatyczna muzyką - na szczęście tych nie brakuje, jak to w filmach Michaela Manna ;)

Choć film, obraz i dźwięk oceniłem dość wysoko, tak dodatków, a raczej ich namiastki w postaci trailera filmu i tekstowych wzmianek o twórcach, nie mogę ocenić nawet na 3, a i nazwanie czegoś takiego dodatkami, zaczyna być krzywdzące dla PRAWDZIWYCH dodatków ukazujących się na innych wydaniach. To, co znajduje się na dysku z "Manhunter" pozwolę sobie nazwać  'dodateczkiem', bo na miano DODATKU to trzeba sobie zasłużyć ;)

O FILMIE:
Tytuł:
Czerwony smok
(Manhunter)

Reżyser:
Michael Mann
Obsada:
William L. Petersen, Brian Cox, Dennis Farina
Gatunek: Sensacja, Thriller
Czas trwania:
117 min
Ograniczenie wiekowe: 18 lat
Produkcja:
USA 1986


DANE TECHNICZNE:
Liczba płyt:
1
Region: 2 (PAL)
Format obrazu: 2,35:1
Ścieżka dźwiękowa:
DTS, Dolby Digital 5.1 - angielska, Dolby Digital 5.1 - polska,
Napisy:
 polskie
Autor recenzji: Dux E-mail: dux@film.org.pl "Klub Miłośników Filmu" www.film.org.pl
Film dostarczony przez firmę Vision