 | O
"Pasji" powiedziano już chyba wszystko. Jednych ten film szokuje,
drudzy uważają go za najbardziej przejmujący i genialny film
ostatnich lat. W czasie premiery chodziły plotki, iż ponoć w czasie
seansu zdarzały się zgony, zasłabnięcia, omdlenia. Film nakręcony za
25 mln $ zarobił na świecie grubo ponad pół miliarda dolarów. Trzeba
nadmienić, iż całą sumę na film wyłożył reżyser filmu - Mel Gibson w
ramach swej firmy producenckiej Icon Productions,
ponieważ nie mógł znaleźć sponsora dla swojego przedsięwzięcia.
Oczywiście kupa producentów pluje sobie teraz w brodę, ponieważ lwia
część zysków wędruje prosto do kieszeni Gibsona.
Żeby tradycji stało się zadość - film opowiada o ostatnich dwunastu
godzinach życia Jezusa Chrystusa, który zostaje skazany na chłostę
oraz ukrzyżowanie. Wszystko jest przedstawione w niesamowitym
realizmie, co było głównym motorem napędowym do szokujących plotek i
rozgłosu wokół filmu. Scena biczowania jest niezwykle długa i
pokazana z najdrobniejszymi szczegółami, przez kilkanaście minut
widz jest świadkiem rozrywania ciała Jezusa na strzępy. Jednak to
wszystko zrealizowane jest z niesamowitym wyczuciem, okraszonym do
tego przejmującą i jeżącą włosy muzyką. Gdy myślimy, że nie
zniesiemy więcej okrucieństwa płynącego z ekranu, kamera nagle
pokazuje przyglądających się ludzi, ucieka chwilowo do innych
wydarzeń dziejących się wokoło (jednak świadomość biczowania
towarzyszy nam cały czas za sprawą odgłosów i rozmazanych w tle
obrazów), bądź też reżyser ucieka się do retrospekcji. Specjalnie na
potrzeby filmu, aktorzy nauczyli się języka aramejskiego i
łacińskiego, w których to wypowiadane są wszystkie kwestie w filmie.
Czy stopień natężenia przemocy w tym filmie był konieczny ? Czy
trzeba było pokazać to wszystko w tak niezwykle okrutny sposób ? W
czasie seansu człowiek myśli, że zdecydowanie nie. Ja sam widziałem
w życiu naprawdę wiele krwawych filmów, ale w czasie seansu "Pasji"
miałem momentami po prostu dość. Jednak po ponownym zastanowieniu -
uważam, że zabieg ten był jak najbardziej właściwy. Dopiero teraz,
masa ludzi chodzących do kościoła, słuchających o biczowaniu i
ukrzyżowaniu, będzie miała wyobrażenie, jak to na prawdę wyglądało,
jakież potężne cierpienie kryje się za tymi słowami. Od teraz, nie
będą one już tylko pustymi słowami, ponieważ są one zobrazowane w
sposób chyba ostateczny.
Czas przyjrzeć się teraz wydaniu samego krążka DVD, oto szczegóły.
|
 |
 |
 |
 | Film został zapisany w aspekcie panoramicznym
(transfer anamorficzny) w proporcjach 2,40:1. Jest on
generalnie bardzo dobry, wyraźny, czysty i odpowiednio nasączony
kolorami. Widoczne są wszystkie detale (nawet te najbardziej
krwawe), nie uświadczymy na ekranie ziarna (jedynie w początkowej
scenie nocnej, ale jest ono naprawdę drobne). Sporo na ekranie
czerwieni, która odwzorowana jest idealnie. Podsumowując - transfer
na niemal najwyższym poziomie, jednak nie jest to obraz na 6 - ale
bardzo blisko, gdybym stawiał "połówki", "Pasja" otrzymała by ocenę
5+, jednakże nie taka forma oceniania panuje tutaj, tak więc końcowa
ocena to 5. |
 | Na wstępie tradycyjne wyszczególnienie - film
posiada 2 ścieżki dźwiękowe (obie w językach aramejskim,
łacińskim i hebrajskim. Do wyboru mamy dwa formaty - Dolby
Digital 5.1 oraz DTS 5.1 (o szczegółach którego za
chwilkę). Dla jasności - na płycie nie uświadczymy ścieżki z
lektorem, który jest standardem w ostatnich wydaniach Monolithu,
a jest to spowodowane decyzją Mela Gibsona, który kategorycznie
zabronił jakiegokolwiek dubbingowania czy lektorowania swojego filmu.
Myślę, iż jest to w pełni słuszna decyzja, nie po to aktorzy uczyli
się i wypowiadali kwestie w wymienionych wyżej językach po to, aby
zagłuszał je jakiś lektor (bądź co gorsza - dubbing). Ok, przejdźmy
od razu do opisu dźwięku w formacie DTS. Jest to pierwszy film (z którym ja mam oczywiście styczność),
którego ścieżka dźwiękowa zapisana jest w pełnym swoim zakresie. Co
to oznacza - tzn. bitrate dźwięku wynosi - 1536 KBPS - czyli
dwukrotnie więcej, niż standardowy DTS, a czterokrotnie
większy, niż standardowy Dolby Digital. Co to oznacza w praktyce ?
Niemal całkowity brak kompresji, która jak wiadomo,
zniekształca dźwięk, pozbywając go drobnych szczegółów, dynamiki. Od
pierwszych sekund filmu mamy wrażenie niesamowitej przestrzenności,
czystości i kapitalnej jakości dźwięku. Pełen dynamizm i rozłożenie
na wszystkie kanały. Ale teraz pytanie, co w filmie dziejącym się w
odległych czasach może zdziałać dźwięk ? Otóż sporo, przede
wszystkim atakując nas wspaniałą i przejmującą muzyką, odgłosami
zaludnionego miasta, krzykami ludzi. I jeśli wspomniane przeze mnie
wyżej sceny przemocy (głównie biczowanie) "wyglądają" brutalnie i
okrutnie, tak w zestawieniu z dźwiękiem stają się w pełni realne.
Każdy najmniejszy odgłos, czy to świszczących biczy, uderzeń o
ciało, czy rozcinania i rozrywania go na kawałki - to wszystko
słychać w najmniejszym szczególe, człowiek mimowolnie przy każdym
uderzeniu podskakuje tak, jakby to on otrzymywał zadane razy. Także
końcowe sceny ukrzyżowania - przebijające ciało gwoździe,
skrzypienie krzyża, kapiąca z ran krew, czy znienawidzona przeze
mnie scena, gdy Jezusowi zostaje wyrwane ze stawu ramię (a to z
powodu osobistych doświadczeń w tej kwestii ;) ) Wracając jeszcze na
chwilę do Dolby Digital (ponieważ nie każdy posiada możliwość cieszenia się DTS-em) także i ta ścieżka jest w pełni
wartościowa, ale nijak ma się do miażdżącego DTS-u. Podsumowując -
dźwięk w pełni uzupełnia obraz, będąc przy tym najbardziej
szczegółową i czystą sceną dźwiękową, jaką miałem okazję podziwiać
na DVD. Wielkie brawa!! |
 |
 |
 |
Wydanie "Pasji"
pozbawione jest całkowicie materiałów dodatkowych. To także
podyktowane jest wyborem Gibsona, który uważał, iż po prostu
nie należny pokazywać, jak np. Jimowi Caviezelowi robiono rany i tym
podobne. Oczywiście krążą plotki, iż wcześniej czy później
ukaże się jakieś wydanie specjalne, posiadające materiały
dodatkowe. A żeby nie pozostawiać tego fragmentu recenzji
pustego - wspomnę o samym wydaniu. Menu jest animowane,
utrzymane w klimacie filmu. Za podkład służy fragment
muzyczny znany zapewne większości ze zwiastuna filmu. Już
sam ten motyw powoduje jeżenie się włosów na głowie. Co do
oprawy graficznej opakowania - jest wydane ono podobnie do
"Wściekłych Psów".
Właściwa, cienka okładka wysuwana jest z kartonowego
opakowania, które posiada wytłoczoną koronę cierniową na
głowie Jezusa, dodatkowo całe pudełko posiada "szorstką"
fakturę, która także klimatycznie odpowiada filmowi.
Generalnie bardzo dobrze przygotowane wydanie pod względem
oprawy graficznej opakowania, jak i samego filmu, z
naciskiem na kapitalną ścieżkę dźwiękową. |
|
 |
 |
 | O FILMIE: Tytuł: Pasja
(Passion of Christ) Reżyser: Mel Gibson Obsada: James Caviezel, Monica Bellucci,
Maia Morgerstern Gatunek: Historyczny Czas trwania:
121 min Ograniczenie wiekowe: 18 lat Produkcja: USA 2004
| DANE TECHNICZNE: Liczba płyt: 1 Region: 2 (PAL) Format obrazu: 2.40:1 Ścieżka dźwiękowa: Dolby Digital 5.1 - oraz DTS
5.1 - aramejski, łaciński, hebrajski Napisy:
polskie
|
|
 |
|