Bezlitosny krytyk filmowy Yanek Drzazga, postrach polskich artychów dużego ekranu, otrzymuje propozycję nie do odrzucenia. Pewien wielce wpływowy gangster chce, by jego narzeczona zagrała w filmie. Wynajmuje więc mądrzącego się na lewo i prawo Yanka do napisania scenariusza, a później także do wyreżyserowania filmu. Biedny Yanek, osaczony dodatkowo przez tajne służby rządowe, na własnej skórze przekonuje się, że jego teorie na temat robienia dobrego kina, mają raczej niewiele wspólnego z prawdziwym planem filmowym...
Juliusz Machulski w swym ostatnim dziele wraca do jednego ze swych ulubionych tematów, czyli filmu w filmie. Komediowo-sensacyjna intryga kręci się znakomicie, aktorzy grają z radosną przesadą, realizacja jest wręcz po amerykańsku wypasiona, cyfrowe efekty wizualne jakich jeszcze polskie kino nie widziało. Krótko mówiąc, doskonały produkt komercyjny, 100 minut przedniej zabawy w odgadywanie wszystkich bezlitośnie podanych aluzji i prztyczków, pod adresem polskiego środowiska filmowego. "Superprodukcja" doczekała się dwóch wydań DVD. W videotekach można ją wypożyczyć na pojedyńczym, skromnie opracowanym w dodatki krążku. Obszerne, dwupłytowe wydanie jest dostępne wyłącznie w sprzedaży detalicznej. Ta właśnie edycja jest przedmiotem niniejszego opisu.

Obraz w "Superprodukcji" to przegląd wielu metod stylizacji obrazu, osiągniętych dzięki cyfrowym manipulacjom. Nie można zatem jednoznacznie stwierdzić, że obraz nie jest zaszumiony, czy nie posiada ziarna, gdyż również takie atrakcje zafundował widzom Juliusz Machulski. Te świadomie pogorszone fragmenty filmu mogą jednak obrócić się przeciw jego twórcom. Generalnie takie zabiegi mogą u nieprzygotowanego widza wywołać wrażenie obcowania po raz kolejny z polską (czyli niechlujnie przygotowaną) produkcją filmową. No cóż, podobno widz ma zawsze rację, tej zasadzie hołduje przecież sam Machulski, choć znam ludzi, którzy posyłają twórców do piekła za czarne pasy na ekranie, podczas projekcji filmu panoramicznego...

Standardowe narzekania o dźwiękowej bryndzy kina polskiego, można przy "Superprodukcji" wyrzucić do kosza. Dźwięk jest na doskonałym poziomie a wydanie DVD tylko to potwierdza. W uszy rzuca się przede wszystkim niemalże rozrzutność dźwiękowa, jeśli chodzi o bogactwo efektów. Sam film nie jest wybuchowym kinem akcji, w którym sfera audio byłaby wypełniona dźwiękami "naturalnymi". Zamiast tego mamy całe mnóstwo "sztucznych" efektów dźwiękowych, które są uzupełnieniem nieprzyzwoicie teledyskowego obrazu. Na płycie znajdują się dwie wersje ścieżki dźwiękowej : standardowe Dolby Digital 5.1 oraz - co się bardzo chwali - DTS 5.1. Panorama dźwiękowa jest klarowna, czysta, dynamika odpowiednia, efekty synchronicznie porozkładane na wszystkich kanałach, to samo tyczy się muzyki. Krótko mówiąc zawodowa robota.
Z równym pietyzmem opracowano ścieżkę audio z komentarzem. Zapisano ją w Dolby Digital 5.1, co zdarza się dość rzadko, nawet na amerykańskich wydaniach DVD, gdzie najczęściej komentarz zapisywany jest w zwykłym stereo. Głosy twórców słychać tylko w obu kanałach przednich, pozostawiając pozostałe kanały (centralny, subwoofer i oba tyły) oryginalnie odseparowane, choć oczywiście odpowiednio wyciszone.
Do dyspozycji mamy aż cztery wersje napisów : po polsku, angielsku, niemiecku i rosyjsku, co czyni "Superprodukcję" doskonałym krążkiem eksportowym.

Płyta z filmem wyposażona jest w dość rzadki jeszcze na rodzimych krążkach dodatek, jakim jest komentarz twórców. Juliusz Machulski (reżyser i współscenarzysta) i Jarosław Sokół (współscenarzysta), na bieżąco, konkretnie i z entuzjazmem opowiadają o szczegółach realizacji "Superprodukcji", o poszukiwaniach aktorów, niewykorzystanych rozwiązaniach scenariuszowych, czy obawach związanych z efektami specjalnymi. Trzeba przyznać, że obaj panowie podeszli do sprawy w bardzo porządny i fachowy sposób i na tle tego typu dodatków do filmów amerykańskich, "Superprodukcja" niczym nie odstaje. Nie ma tu pitolenia o niczym, brak jest mętnych przekomarzanek i nudnego zachwycania się każdym ujęciem. Jedynym minusem jest nieumiejętność opowiadania przez Machulskiego o efektach wizualnych, czego też reżyser podczas komentarza skrzętnie unika, ograniczając się tylko do krótkich napomknięć. Lecz pomimo tego, to jeden z najlepszych komentarzy, jakie słyszałem.
 

Druga płyta to bardzo konkretnie i przytomnie przygotowany zestaw, uzupełniający komentarz z pierwszej płyty. Są to :

  • Sceny niewykorzystane - wszystkie opatrzone komentarzem Juliusza Machulskiego, niestety nie opcjonalnym, przez co chcąc nie chcąc, musimy słuchać reżysera, podczas oglądania. Wśród sześciu scen wyciętych, znajdują się : zdjęcia próbne (4'14"), Janek szuka dowodów (2'42"), Gdynia 2003 (1'00"), Lot do Hollywood (0'48"), "Producenci" jadą na spotkanie (2'27") oraz Odzyskanie wartburga (0'30"). Wszystkie te sceny zostały szczegółowo omówione w dziale F/X.
     

  • Raport z planu "Superprodukcji" - (7'13"), czyli stylizowany na tajny materiał szpiegowski, dokument o realizacji filmu. Mnóstwo zdjęć zza kadru, dynamiczne tempo i przedstawienie najważniejszych osób, zaangażowanych w "Superprodukcję". Formuła filmiku może nie najszczęśliwsza, lecz z pewnością ciekawsza od standardowych, lukrowanych, amerykańskich "making of...". Dodatek ten jest obecny także na standardowym, jednopłytowym wydawnictwie.
     

  • O efektach specjalnych - ten materiał podzielono na dwa rozdziały. W pierwszym (4'47"), twórca "Katedry" Tomek Bagiński, bardzo przystępnie odsłania kulisy realizacji cyfrowych efektów wizualnych, od przygotowania storyboardów, aż do omówienia (niestety tylko) czterech scen z "Superprodukcji", zawierających najbardziej spektakularne efekty wizualne w historii polskiego kina. Drugi materiał o efektach (4'28"), jest prowadzony przez Mariusza Rokickiego, oprowadzającego nas po siedzibie Studia Orka. W trakcie wycieczki dowiemy się, jak film został przeniesiony z celuloidu na twarde dyski, obejrzymy surowe fragmenty pracy grafików i animatorów, a także na czym polega i jak została zastosowana w filmie kompozycja 2D lub animacja 3D.
     

  • Wywiady - także zostały podzielone na dwie części. Pierwsza (23'23") to długi wywiad z Juliuszem Machulskim, który w bardzo ciekawy sposób opowiada o genezie "Superprodukcji", ujawnia swoje filmowe fascynacje, wyjaśnia dlaczego został reżyserem i komentuje sytuację filmową w Polsce. Krótko mówiąc, fachowiec w siodle. Aż miło posłuchać. Druga część (8'31") to segment wywiadów z Juliuszem Machulskim, scenarzystą Jarosławem Sokołem, aktorami Anią Przybylską, Magdą Schejbal, Janem Machulskim, Januszem Rewińskim i Rafałem Królikowskim. Wszystkie wywiady, podobnie jak przedzielające je migawki z planu, nakręcono na planie "Superprodukcji", przy okazji powstawania sceny w basenie. Najśmieszniejszy jest Janusz Rewiński, który komentując rodzimy barani pęd do ekranizacji lektur, mówi, że teraz już zostały do adaptacji na ekran tylko mazurki Chopina i obrazy Chełmońskiego.
     

  • Reportaż z premiery - to materiał "no comment" (6'13"), zrealizowany podczas uroczystej premiery filmu, na którą zaproszono twórców oraz śmietankę polskiego kina. W sumie nic ciekawego.

  • Elementarz superproducenta - czyli trzy zerknięcia za kulisy powstawania filmu. Pierwszą atrakcją miała być możliwość samodzielnego zmontowania dwóch scen do filmu. "Miała być", ponieważ ta opcja została rozwiązana wyjątkowo topornie, w kwestii obejrzenia samodzielnych sklejek, jako jednej całości. Po wybraniu kolejnych ujęć, składających się na całą scenę, odtwarzacz strasznie się męczy podczas odtwarzania całości i po prostu wstawia przerwy pomiędzy kolejnymi ujęciami, wymuszone zmianą położenia lasera, odczytującego kolejne ujęcia z innych miejsc na krążku. Taka sama zabawa, zaprezentowana w bonusach "Facetów w czerni" została przygotowana wzorcowo. Jest więc skąd czerpać wzór na przyszłość, żeby taki, chwalebnie pomyślany dodatek, bawił zamiast straszyć. Dalej mamy test predyspozycji do zawodu producenta filmowego. To 17 bardzo dowcipnych pytań z trzema odpowiedziami do wyboru przy każdym pytaniu. Po zakończeniu testu możemy dowiedzieć się, czy powodowani miłością do kina, nie mamy szans na zostanie producentem, czy też mamy gdzieś Wielką Sztukę, zamiast której interesuje nas kasa, krętactwa, wino, kobiety i śpiew, co jednoznacznie potwierdza nasze predyspozycje do jakże pięknego zawodu producenta filmowego. Trzecim rozdziałem elementarza superproducenta, jest słownik gwary filmowej, czyli ułożone alfabetycznie, fachowe i momentami bardzo śmieszne definicje pojęć, którymi posługuje się na co dzień filmowa brać.
     

  • Biografie - to tekstowe plansze ze standardowymi notkami biograficznymi reżysera, współscenarzysty, operatora i dziewięciu aktorów "Superprodukcji".
     

  • Fotosy - zestaw 26 obrazków, będących zarówno kadrami z filmu, jak i fotkami, pstrykniętymi na planie. Ich jakość pozostawia wiele do życzenia, a to za sprawą rozmiaru na ekranie - tak na oko 40 % ekranu leży odłogiem podczas wyświetlania fotek. Szkoda miejsca na dysku na takie rozwiązania.
     

  • Teledysk - czyli napisana specjalnie do filmu piosenka "Luźny Yanek" T.Love (3'23").
     

  • Zwiastuny - sztuk dwa. Pierwszy to standardowy (ocenzurowany) telewizyjny spot (0'21"), drugi to zwiastun kinowy (nieocenzurowany - 2'27").
     

  • Inne DVD - to przedstawienie na planszach tekstowych aż 102 filmów z oferty DVD firmy Vision.
     

  • Materiały promocyjne - siedem małych obrazków z plakatami do filmu, oraz dwóch stron z "Super Expressu".

Podsumowując - wielkie brawa dla firmy Vision za takie opracowanie DVD. Widać, że nareszcie ktoś przytomny zaczął podpatrywać, jak to się robi w cywilizowanym świecie, gdzie takie wydania są na porządku dziennym. Edycja dwupłytowa "Superprodukcji", mimo kilku drobnych ale na szczęście mało ważnych niedociągnięć, to doskonały przykład na to, jak powinno wyglądać porządne wydawnictwo DVD. Oby tak dalej.

O FILMIE:
Tytuł:
Superprodukcja
Reżyser:
Juliusz Machulski
Obsada:
Rafał Królikowski, Piotr Fronczewski, Janusz Rewiński, Anna Przybylska
Gatunek: Komedia
Czas trwania: 96
min
Ograniczenie wiekowe: 13 lat
Produkcja:
Polska 2002


DANE TECHNICZNE:
Liczba płyt:
2
Region: 2 (PAL)
Format obrazu: 1,85
Ścieżka dźwiękowa:
DTS 5.1, Dolby Digital 5.1 - polska, Dolby Digital 5.1 - polska - komentarz
Napisy:
polski, angielski, niemiecki, rosyjski

Autor recenzji: Adi E-mail: adrian.szczypinski@wp.pl "Klub Miłośników Filmu" www.film.org.pl