Gdy w roku 1984 mało znany wówczas reżyser James Cameron powołał do życia Terminatora, nikt się nie spodziewał, że właśnie narodziła się postać, która na długie lata zagości w świadomości widzów i stanie się jedną z ikon kultury popularnej. James Cameron nadał kinu akcji nowy kształt; znakomite efekty, nowatorski scenariusz i przede wszystkim szybki (niemal teledyskowy) jak na tamte czasy montaż - uczyniły z "Terminatora" film nieszablonowy i zaskakujący na niemal każdym kroku.
"Terminator" to również życiowa rola Arnolda Schwarzeneggera, który paradoksalnie, grając przez cały film jednym, niewzruszonym (ponurym) wyrazem twarzy (niemal zero mimiki) i wypowiadając na ekranie ledwie 100 słów - zapisał się w historii kina grubą czcionką. Cameron był niemalże skazany na zrealizowanie drugiej części, przed czym nigdy się nie opierał. "Terminator 2" musiał być jednak filmem zupełnie innym, lepszym i stanowić klasę samą dla siebie - miał się bowiem zmierzyć z legendą oryginału. Aby nie powtarzać schematów znanych z części pierwszej, tym razem celem Terminatora jest już John Connor we własnej osobie, a złym Terminatorem, pionierskie dzieło specjalistów od efektów komputerowych; wykonany z ciekłego metalu T-1000. Arnold Schwarzenegger tym razem występuje w roli obrońcy Johna Connora. Na ekranie zaczyna się starcie dwóch stalowych maszyn; wystrzelonych w tym filmie pocisków i kul nikt chyba nie da rady zliczyć. Do tego doszły przełomowe efekty specjalne, wciągający scenariusz i przede wszystkim perfekcyjna reżyseria. W czasie gdy powstawał, "T2" był najdroższym filmem w historii kina (ponad 100mln$ budżetu!) i w filmie widać każdego włożonego w produkcję dolara. "Terminator 2" niemal z miejsca okrzyknięty został filmem kultowym, a Arnold Schwarzenegger osiągnął kolejną rolą T-800 szczyty popularności. Powstał jeden z najlepszych filmów dekady, a według wielu; jeden z najważniejszych filmów w historii kina rozrywkowego. "Terminator 2" zdobył 4 Oscary; za charakteryzację, dźwięk, montaż efektów dźwiękowych i efekty specjalne. Wszystkie jak najbardziej zasłużone. Edycja QDVD wydana przez VISION zawiera
wersję rozszerzoną "Terminatora 2", dłuższą od kinowej o 20 minut.

Obraz zapisany został w formacie anamorficznym 2,35:1 i przystosowany do telewizorów panoramicznych. W dodatkach ciekawie pokazano, jak obraz, za pomocą odpowiedniego wycinania i kadrowania z oryginalnej taśmy filmowej, przystosowywany był do wersji WideScreen i wersji LetterBox (4:3 format telewizyjny).
Obraz został pozbawiony jakichkolwiek zanieczyszczeń z taśmy filmowej. Kolory i kontrast stoją na najwyższym poziomie; zarówno w scenach nocnych, scenach na pustyni i scenach eksplozji czy termowizji Terminatora. Dzięki mocnemu nasyceniu barw idealnie kontrastuje ze sobą ponura wizja przyszłości z prologu (cudownie lśniące szkielety Terminatorów i rozbłyski laserowych dział), z kolorową, tętniącą życiem teraźniejszością. Reasumując; nareszcie można nacieszyć oczy, oglądając kultowego "Terminatora 2" w pełnej panoramie, z widocznymi w scenach wszystkim detalami, doskonałym nasyceniem barw i bez żadnych śmieci zakłócających podziwianie wizji Jamesa Camerona.

"Terminator 2" jest zdecydowanie jednym z najlepiej udzwiękowionych filmów wszechczasów (!) i na DVD może to udowodnić, gdyż ścieżka brzmi rewelacyjnie - zarówno w Dolby Digital 5.1 jak i DTS ES, między którymi różnica jest jednak... niewielka.
Strzelanina w holu (pierwsze starcie dwóch Terminatorów) to poza genialnym montażem, także maestria dźwięku; echo pierwszego wystrzału z Shotguna T-800 wręcz przeszywa pomieszczenie w którym oglądamy film (niezwykle głośny i donośny, wręcz przerysowany dźwięk wystrzałów, był jednym z zaplanowanych przez Camerona zabiegów). Później, gdy T-1000 zaczyna w odwecie strzelać raz za razem, w błyskawicznym tempie z Beretty 9mm - subwoofer pracuje na wysokich obrotach.
Dopiero w wydaniu DVD możemy usłyszeć odgłos kul trafiających w stalowe plecy T-800. Podczas strzelaniny w szpitalu psychiatrycznym słychać bardzo wyraźnie odgłosy przeładowywania Shotguna, kule świszczące tuż koło naszej głowy (świetny efekt słyszalny dwukrotnie w tylnych głośnikach!) i ponownie odgłosy trafień, które T-800 przyjmuje na plecy. Poza tym przeraźliwie brzmiący dźwięk T-1000 przebijającego się stalowym ostrzem przez drzwi windy - każde zgrzytliwe uderzenie słyszalne z innego głośnika, przyprawia o gęsią skórkę! Może troszkę irytować odgłos broni Sary Connor w tej scenie, która brzmi jak strzały z kapiszonów ('pyk, pyk, pyk') zamiast robić potężny huk w zamkniętej przestrzeni. Jest to jednak nie wina wydania DVD, tylko oryginalnego udźwiękowienia filmu. Prolog zasługuje jednak na całkowite dźwiękowe uznanie - a szczególnie jeden szczególny odgłos, który jest swoistą zapowiedzią dźwiękowej uczty jaka nas czeka. Jest to sam początek prologu, gdy kamera dojeżdża do leżącej, ludzkiej czaszki, która nagle zostaje zmiażdżona stalową nogą jednego z Terminatorów. Tylko jedno słowo odda jakość i siłę brzmienia tego dźwięku: POTĘGA! Wato też zwrócić uwagę na niepozorną scenę otwierania przez T-800 podziemnego magazynu z bronią; łańcuch podrywany z ziemi, brzmi chyba nawet lepiej (wyraziściej), niż zabrzmiałby w rzeczywistości ;) Także różnorodność broni i odgłosów przez nie wydawanych zasługuje na uznanie; począwszy od laserów i wielkich dział z prologu, poprzez Berettę T-1000, Shotguna T-800, karabinek z tłumikiem Sary Connor i MiniGun T-800, na granatniku i wyrzutni nabojów gazowych skończywszy - wszystko brzmi doskonale i wiarygodnie, zróżnicowanie i szczegółowo; przez co ciekawie. W warstwie dźwiękowej słychać nawet takie detale, jak 'skrzypienie' skórzanego ubrania T-800. Znajdzie się jednak w filmie kilka 'dziur', gdzie dźwięk tam gdzie powinien być słyszalny, słyszalny nie jest, lub jest cichszy niż powinien; na przykład w pewnym momencie prologu nie słychać działa laserowego, choć komandos strzelający z niego, stoi na pierwszym planie. Ogólnie jednak, dźwięk i muzyka (rewelacyjna muzyka Brada Fiedela) brzmią wspaniale, subwoofer ani żadne głośniki (może tylko tylne odzywają się nieco rzadziej, ale gdy już się odezwą, wrażenie jest wielkie!) nie próżnują, dając nam poczucie pełnej interakcji z obrazem i wyraźnego otoczenia dźwiękiem. Nawet ścieżka DD5.1 z lektorem prezentuje się świetnie, a lektor (na szczęście inny niż w wydaniu VHS!) nie przeszkadza, choć oczywiście jedyną słuszną do oglądania wersją, jest ta z napisami.

Przede wszystkim brawa dla VISION za spolszczenie (niemal) wszystkich dodatków, co w naszym kraju wcale nie jest normą, a raczej (wciąż niestety) rzadkością. Także KOMENTARZ Jamesa Camerona, twórców i aktorów - na DVD z filmem, został przetłumaczony na język polski (napisy), co jest już ewenementem wśród rodzimych wydań DVD! Dzięki temu możemy bez trudu poznać tajniki realizacji poszczególnych scen. Film i wszystkie sceny oglądane w ten sposób, nabierają rumieńców i zupełnie innego charakteru!
Przejdźmy teraz do płyty nr 2;
Początkowa animacja Menu w Dodatkach stylizowana jest na piramidalną konstrukcję siedziby komputera SKYNET z filmu "T2:3D", o realizacji którego znajdziemy na tej płycie obszerny materiał. Podstawowe Menu dzieli się na trzy DZIAŁY. Zostaną one opisane po kolei, gdyż każdy z nich zawiera dość dużą porcję dalszych odnośników i mnóstwo informacji. Pod względem dodatków zresztą, "T2" jest opracowaniem szczegółowym i bardzo obszernym. Dział pierwszy to FEATURETES (Information Programs), po wejściu do którego witają nas trzy filmy dokumentujące pracę na planach filmowych. Napisałem 'planach', gdyż jak już wspomniałem we wstępie, dodatkowy dysk w wydaniu "Terminatora 2" zawiera film o powstawaniu "T2:3D". Przejdźmy zatem do omówienia zawartości działu FEATURETES. Dokument pierwszy to "THE MAKING OF TERMINATOR 2:
JUDGMENT DAY", czyli trwający 30 minut film o pracy na planie "T2". Znajduje się tu mnóstwo wywiadów z aktorami (czy wiecie, że Edward Furlong trafił na plan "T2" niemal wprost z ulicy?), reżyserem i twórcami efektów specjalnych, którzy mówią o historii powstania "T2", rozwoju postaci, wyborze obsady, efektach wizualnych i charakteryzacji. Mowa też jest o wpływie postaci Terminatora na kulturę masową i słynnym "I'll be back" - o wygłoszenie tej kwestii Arnold Schwarzenegger proszony jest na każdym kroku ;). Oglądamy materiał filmowy z planu, z treningu wojskowego (obchodzenie się z bronią palną) aktorów, z długotrwałego procesu tworzenia skomplikowanej charakteryzacji T-800, oraz przede wszystkim o wyzwaniu, jakim dla speców od efektów była postać T-1000. Drugi dokument to "T2: MORE THAN MEETS THE EYE", trwający 22 minuty. Jest to bardzo ciekawy monolog Jamesa Camerona na temat genezy i celu powstania wersji reżyserskiej "T2". Reżyser stawia tezę, że film w wersji rozszerzonej jest doskonałym materiałem dla miłośników kina, aby mogli sami ocenić, co jest konieczne do opowiedzenia historii, a bez czego historia może się obejść. Cameron tłumaczy, dlaczego dane sceny 'wyleciały' w montażu - przede wszystkim z powodu ograniczenia czasowego, oraz faktu, że w środku filmu tempo akcji zwalniało tak, że właśnie tu należało dokonać największej ilości cięć. Poleciała przez to, pieczołowicie skonstruowana i zrealizowana scena przestawiania Chipa w głowie T-800 na możliwość 'uczenia się', co pociągnęło za sobą konieczność wycięcia sceny, w której T-800 uczy się uśmiechać. Cameron stwierdził, że scena 'uczenia się uśmiechu' niebezpiecznie zbliżała się do groteski i uczynienia z postaci T-800 niemal Klauna, postaci śmiesznej zamiast zimnej, bojowej maszyny wzbudzającej respekt. Stan Winston tłumaczy, że niektóre sceny dobrze wyglądają na papierze, jednak po przełożeniu ich na język filmowy spowalniają tempo akcji, a Linda Hamilton wypowiada się niepochlebnie o jej filmowym spotkaniu z Kyle'm (Michael Biehn) który we śnie motywuje ją do działania. Linda Hamilton twierdzi, że jej postać w "T2" jest na tyle silną osobowością, że nie chce motywacji ze strony sennej zwidy w postaci Kyle'a. Scena ze snem w którym Sara spotyka Kyle'a, wyleciała z filmu także z takiego powodu, że "T2" miał być spójną i samoistną całością, zatem postać Kyle'a mogła być niezrozumiała dla osób, które nie widziały pierwszej części "Terminatora" (a są takie osoby?). Możemy też dowiedzieć się, dlaczego nawet do wersji reżyserskiej nie trafiła scena, w której T-1000 przeszukuje pokój Johna, oraz alternatywne zakończenie, zupełnie nieprzystające do mrocznego charakteru opowieści.

Dokumentem trzecim jest materiał filmowy z planu filmu "T2:3D" - "THE MAKING OF TERMINATOR 2 3D: BREAKING THE SCREEN BARRIER". To chyba jedyna możliwość zapoznania się choćby z fragmentami tej superprodukcji, którą w całości można obejrzeć podobno tylko w dwóch specjalnie do tego celu przygotowanych kinach. Dlaczego? Nie z powodu trójwymiarowości, tylko dlatego, że film "T2:3D" to interaktywne przedstawienie, w którym film (w rolach głównych Arnold Schwarzenegger, Edward Furlong i Robert Patrick) miesza się z kaskaderskimi popisami na żywo. Jest to spektakl jedyny w swoim rodzaju. Spektakl, który można obejrzeć tylko na żywo. W tym dokumencie możemy zobaczyć jedynie jego krótkie fragmenty, zdjęcia z planu, wywiady z Cameronem, Arnoldem Schwarzeneggerem i Stanem Winstonem, którzy spotkali się ponownie, aby stworzyć to zapierające dech w piersiach (musimy wierzyć na słowo) niezwykłe trójwymiarowe show. Jako ciekawostkę dodać należy, że podczas trwania tego dokumentu, James Cameron aż dwukrotnie wspomina o tym, że "T2:3D" stanowi dalszą część opowieści o Terminatorze i Johnie Connoerze, i może stać się zalążkiem trzeciego filmu kinowego. Aż łezka się w oku kręci podczas słuchania słów Camerona, który (jak już wiemy) w efekcie nigdy nie zrealizował "Terminatora 3". Drugim z dużych działów w dodatkach jest VISUAL CAMPAIGNS (Teasers and Trailers). Znajdziemy tu 4 'zajawki' promujące "T2". Pierwszy jest Teaser Trailer "Building the perfect Arnold" - gdzie możemy zobaczyć linię produkcyjną Terminatorów; jeden z nich wjeżdża do komory, która oprawia go w ludzką skórę, a z komory wyjeżdża Arnold Schwarzenegger. Bardzo oryginalna rzecz; oczywiście w filmie "T2" nie znalazło się żadne z nakręconych na potrzeby tego teasera ujęć. Drugi w kolejności jest trailer kinowy "Thist time there are two", który sam w sobie jest materiałem do dłuższej analizy; znajdziemy w nim bowiem promień świetlny ze skanera ruchu, który znamy z filmu "Aliens" Camerona (na tle światła ze skanera pojawiają się napisy), muzyczny motyw przewodni z pierwszego "Terminatora", ujęcia z Teasera opisywanego powyżej, jedno ujęcie z wersji reżyserskiej (Kyle & Sara), a także Arnolda Schwarzeneggera 'przysięgającego', że nikogo nie zabije (zupełnie inna wersja tej sceny znajduje się w filmie "T2") oraz ujęcie z innej kamery, wywracającej się cysterny. Trzecim trailerem, jest również trailer kinowy ("Same make, New mission"), w którym wykorzystano już mnóstwo ujęć z "T2", choć znalazło się w nim też jedno z wersji reżyserskiej (Sara z młotkiem usiłująca rozbić Chip). Ciekawostką jest fakt, że 90% użytych w podkładzie trailera odgłosów wystrzałów, eksplozji i silników pojazdów - skrajnie różni się od ścieżki dźwiękowej jaką słyszymy w gotowym filmie. Prawdopodobnie trailer powstał w momencie, kiedy ścieżka dźwiękowa filmu nie była jeszcze gotowa, gdyż jego udźwiękowienie pozostawia wiele do życzenia. Trailer czwarty - T2 SPECIAL EDITION TRAILER "More than meets the eye" - powstały w roku 1993, reklamuje wersję reżyserską "T2", mamy więc w nim zdecydowaną przewagę ujęć z Dir Cut, nad ujęciami z wersji kinowej.

Wchodzimy teraz do ostatniego działu w dodatkach, którym jest DATA HUB "Disc Suplement". Na pierwszy ogień idzie Source Code "SCRIPT" w którym przeczytamy kompletny scenariusz "T2", składający się z 574 stron. Następnie mamy Interrogation surveillance archives "Video Segments", gdzie umieszczono aż 60 krótkich filmików z planu zdjęciowego "T2". Jedyną wadą tychże jest to, że są niezwykle krótkie i kończą się w momencie, w którym chciałoby się usłyszeć jeszcze coś więcej na temat omawianego w nich akurat segmentu filmu, lub coś więcej zobaczyć. Szczególnie skromnie przedstawiono moment kręcenia skoku ciężarówki do kanału odpływowego; aż się prosiło o pokazanie tego z kilku ujęć, a tu mamy tylko jedno i to średnio ciekawe. Jeden z filmików za to, prezentuje słynne "I'll be back" wypowiadane przez Arnolda w kilku językach (dubbing). Następnym rozdziałem jest Data Core, gdzie zamieszczono gigantyczną, tekstowo-filmowo-zdjęciową bazę danych na temat filmu "T2". Jest tu aż 50 podrozdziałów, w których poczytamy na temat kaskaderów, zdjęć, montażu, dźwięku, muzyki, efektów specjalnych, promocji filmu, i wielu innych tematów związanych z realizacją i reklamą "T2". Dla wielbicieli filmów wielką gratką okaże się galeria wstępnych koncepcji plakatów i gotowych plakatów mających promować film (jest ich kilkadziesiąt!), z których świat poznał zaledwie kilka. Obejrzymy też galerię gadżetów związanych z tematyką "T2", czyli wszelakie breloczki, czapeczki, koszulki, figurki, kubki itp - jest tego cała masa! Dział Data Core poza bardzo rozbudowanymi wiadomościami tekstowymi oferuje także mnóstwo filmów z planu i wywiadów z twórcami, które jednak w znakomitej większości są powtórkami z wcześniej omawianych materiałów dodatkowych. Jedyną wadą tej obszernej bazy danychna temat filmu, jest całkowity brak polskiego tłumaczenia, a nawet angielskich napisów (w przypadku filmów). Ostatnim miejscem w DATA HUB jakie można odwiedzić, to Tactical Diagrams, gdzie możemy obejrzeć storyboardy z najciekawszych sekwencji filmu. Tak oto w wielkim skrócie wyglądają dodatki zgromadzone na drugiej płycie, do przejrzenia których potrzeba naprawdę dużo czasu. Płyta z dodatkami do "T2", jest przykładem na wyczerpujące potraktowanie tematu, całkowicie satysfakcjonujące nawet bardzo wymagającego widza. Żeby jednak nie było do końca 'różowo', należy nadmienić, że nie wiedzieć czemu, na płycie nie zmieścił się już teledysk "Guns'n Roses", który w takim samym wydaniu w innych krajach Europy, na dysku mieścił się bez trudu. Mimo jednak tego maleńkiego zaniedbania, firmie VISION należą się wielkie brawa za udany debiut serii QDVD, a przede wszystkim za przetłumaczenie na język polski praktycznie całego materiału dodatkowego. Akurat gdy skończyłem robić niniejszy opis, na menu głównym dodatków pojawiła się animowana głowa T-1000, która głosem Roberta Patricka powiedziała: GET OUT, to chyba znak, że pora kończyć. Ja jednak po tak wyczerpującej i wymagającej dużej ilości czasu, pracy, jaką było opisanie wydania T2 na DVD, użyję słów T-800: "I NEED A VACATION" ;)

O FILMIE:
Tytuł:
Terminator 2: Dzień Sądu (Terminator 2: Judgment Day)
Reżyser:
James Cameron
Obsada:
Arnold Schwarzenegger, Linda Hamilton, Robert Patrick, Edward Furlong
Gatunek:
Akcja, S-F
Czas trwania:
147 min
Ograniczenie wiekowe: 15 lat
Produkcja:
USA 1993 (dir cut)

DANE TECHNICZNE:
Liczba płyt:
2
Region: 2 (PAL)
Format obrazu: 2.35:1
Scieżka dźwiękowa:
Dolby Digital 5.1, DTS ES - angielska, polski lektor
Napisy:
pol
Autor recenzji: Dux E-mail: dux@film.org.pl "Klub Miłośników Filmu" www.film.org.pl
Film dostarczony przez firmę Vision