 | Thelma i Louise - dwie przyjaciółki niezbyt zadowolone ze swojego życia, postanawiają wyjechać na dwa dni w góry. Po drodze zatrzymują się w przydrożnej knajpie. Tam też Louise w akcie desperacji zabija mężczyznę który chciał zgwałcić Thelmę. Od tego czasu zaczynają być ścigane przez policję. Po namyśle postanawiają razem uciec do Meksyku. Po drodze czerpiąc wszystko co najlepsze z życia, przeżywają wiele szalonych przygód. Nareszcie są kowalami własnego losu. Czy jednak dane im będzie dotrzeć do granicy? Ridley Scott w swoim najlepszym wydaniu. "Thelma i Louise" to pełne widowiskowych scen, ale także gorzkich przemyśleń kino drogi, ze znakomitymi tytułowymi kreacjami Susan Sarandon i Geeny Davis. Inteligentny scenariusz, pełen napięcia, ciekawych zwrotów akcji i błyskotliwych dialogów porusza w znaczący sposób problemy i obawy kobiet w zdetronizowanym przez mężczyzn świecie. Na szczęście mocno feministyczny wydźwięk obrazu Scotta nie sprowadza się jedynie do banału i tanich senstymentów. Również "męskie" postacie drugoplanowe zostały bardzo ciekawie naszkicowane. W roli drobnego złodziejaszka-autostopowicza zobaczymy debiutującego na dużym ekranie Brada Pitta, który parę lat po występie w filmie Scotta stał się jedną z największych gwiazd Hollywood. Film nominowany był do Oscara w sześciu kategoriach. |
 |
 |  |
 | Obraz zaprezentowano w panoramicznym formacie 2.35:1 (transfer anamorficzny). Niestety, daleko mu do ideału. Największą, niewybaczalną wadą jest brak ostrość - już po pięciu minutach zacznie nas drażnić lekko przyćmiony i zamazany ekran. Potem jest jeszcze gorzej. Kiedy tylko główne bohaterki zaczynają swój rajd przez Amerykę, zaczynamy zauważać nagminnie skaczące krawędzie. Tym samym cała masa drobniejszych szczegółów umyka nam z przed oczu. Kolorystyka także zawodzi. Czerń często jest zbytnio rozmyta i zmiękczona, a jakość nasycenia pozostałych barw także nie powala. Strasznie nienaturalnie wyglądają wyblakłe twarze aktorów. Ziarno zostało poprawnie wyeliminowane, choć chwilami daje o sobie znać (na szczęście w stosunkowo ograniczonych ilościach). Wszelkie analogowe skazy w postaci rys, zadrapań i kropek pokazują się sporadycznie. Ogólnie jednak, mogło być dużo lepiej. |
 | Dźwięk w przeciwieństwie do obrazu pozostawia miłe wrażenie. Zapisany w Dolby Digital 5.1 sprawnie oddaje przygodowy charakter filmu. Ścieżka stara się wykorzystywać obecność wszystkich kanałów. W wielu momentach głośniki frontowe dają z siebie to co najlepsze. Dlatego też, często zdarzają się sceny które wprawiają pokój w drżenie - wybuch ciężarówki, pogoń helikopterem za Thelmą i Louise czy pościg po pustynnych bezdrożach porządnie rozruszają nasze kolumny. Czasami zapomina się subwoofer, choć w finałowej scenie, podczas dramatycznej muzyki skomponowanej przez Hansa Zimmera, odczujemy jego silne tąpnięcia. Soundtrack jest także bogato ilustrowany żywymi i melodyjnymi utworami muzycznymi które brzmią przestrzennie. Wszystkie kwestie mówione są czyste i dobrze słyszalne. |
 |  |
 | Dodatki powinny satysfakcjonować każdego fana tego znakomitego filmu - dostarczają one bowiem całej masy informacji o powstawaniu "Thelmy i Louise". Są dwa komentarze audio: pierwszy wygłaszany przez reżysera Ridleya Scotta, dotyczy głównie aspektów technicznych filmu, drugi zaś w wykonaniu filmowej Thelmy i Louise i scenarzystki Callie Khouru, informuje m.in. o atmosferze jaka panowała na planie oraz trudach w kreowaniu tytułowych postaci. Następnie warto zapoznać się z reportażem z planu "The Last Journey" (55 minut), który szczegółowo omawia kulisy produkcji. Zobaczymy casting aktorów, etapy powstawania scenariusza, realizację zdjęć oraz krótkie wypowiedzi twórców. Kolejnym dodatkiem jest króciutki (około 5 minut) film promocyjny, który w dużym stopniu dubluje poprzedni dokument. Na szczególną uwagę zasługuje osiem scen usuniętych, które znacznie wydłużają pobyt Brada Pitta na ekranie. Bardzo ciekawe jest także alternatywne zakończenie. Mimo iż nie wprowadza ono żadnych zmian do fabuły, to dzięki nieco innemu montażowi i rozbudowaniu kilku pojedynczych ujęć, muszę przyznać że jest lepsze od tego które znalazło się w filmie. Szkoda jedynie że nie zawiera ono dialogów ani właściwej ścieżki dźwiękowej (w tle słyszymy jedynie jakąś piosenkę). Jako ciekawostkę należy potraktować szkice pomocnicze, które możemy obejrzeć z gotowymi sekwencjami filmu. Całość zamyka galeria fotosów, teledysk z utworem "Part Of Me, Part Of You" oraz trzy telewizyjne spoty i dwa zwiastuny. Wspomnę jeszcze, że mimo iż film jest Edycją Specjalną, to doczekał się kolejnego, tym razem dwupłytowego wydania (dostępnego tylko w Regionie 1), na którym oprócz powyżej opisywanych dodatków, można znaleźć większa porcję scen usuniętych oraz dwa bonusowe filmy o produkcji. |
 |  |
 | O FILMIE: Tytuł: Thelma i Louise Reżyser: Ridley Scott Obsada: Susan Sarandon, Geena Davis, Harvey Keitel, Michael Madsen, Christopher McDonald, Stephen Tobolowsky, Brad Pitt Gatunek: Dramat Czas trwania: 129 min Ograniczenie wiekowe: 15 lat Produkcja: USA 1991 | DANE TECHNICZNE: Liczba płyt: 1 Region: 2 (PAL) Format obrazu: 2.35:1 Scieżka dzwiękowa: Dolby Digital 5.1 - angielska Napisy: polskie, angielskie, szwedzkie, norweskie, duńskie, fińskie, portugalskie, greckie, węgierskie, hebrajskie, tureckie, czeskie, angielskie dla niedosłyszących |
|  |
|