Madeline Ashton, nędzna aktoreczka o wysokim mniemaniu o sobie, boleśnie przeżywa upadek swej aktorskiej kariery, pogłębiony nieodwracalnym upływem lat i urody. Nie przeszkadza jej to jednak w uwiedzeniu i zaprowadzeniu do ołtarza Ernesta Menville'a, cenionego chirurga plastycznego, narzeczonego jej najlepszej przyjaciółki Helen Sharp. Zdruzgotana, spasiona i załamana psychicznie Helen, po 7 latach ląduje w psychiatryku. Tymczasem małżeństwo Madeline i Ernesta sypie się w gruzy. Napędzany alkoholem Ernest zdegradował się do pacykarza malującego zmarłych, a Helen trwoni fortunę i przyprawia Ernestowi rogi. Mija kolejne siedem lat. Odmieniona do niepoznaki Helen bryluje w towarzystwie i rozpoczyna długo przygotowywany plan zemsty na Madeline, która doprowadzona do ostateczności, korzysta z cudownego specyfiku niejakiej Lisle von Rhoman, oferującego wieczną młodość. Wkrótce okazuje się, że za metamorfozą Helen także stał ów tajemniczy specyfik, zatrzymujący proces starzenia...
"Ze śmiercią jej do twarzy" z 1992 roku, to chyba najbardziej osobliwy film w karierze Roberta Zemeckisa, specjalisty od pogodnych opowieści o zwykłych ludziach w niezwykłych sytuacjach. Tym razem twórca "Powrotu do przyszłości" wysmażył zjadliwy paszkwil na hollywoodzki blichtr. To czarna komedia o szaleństwach chirurgii plastycznej, podana w formie fantastycznej i bezlitosnej satyry na pragnienie nieustającej urody za wszelką cenę. Bohaterki filmu, pomimo przeżycia własnej śmierci, nadal funkcjonują w tym groteskowym świecie, nie bacząc na swe żałosne położenie. Film skrzy się humorem, podanym dzięki znakomitym i nieoczekiwanym kreacjom Meryl Streep, Goldie Hawn i Bruce'a Willisa. "Death becomes her" to także zdumiewający popis realizatorskiej wirtuozerii Roberta Zemeckisa i fenomenalnych cyfrowych efektów wizualnych ekipy Kena Ralstona. Począwszy od "Back to the Future" aż do najnowych propozycji Zemeckisa, każdy jego film doczekał się znakomicie przygotowanych edycji DVD, z których każda z powodzeniem może nosić miano kolekcjonerskiego. Dostępne również w Polsce wydanie DVD "Ze śmiercią jej do twarzy", to niestety jedyny wyjątek.

Strona wizualna dysku, to antologia wszelkich wad, spotykanych w wydaniach DVD. Mimo, że film miał swoją premierę w 1992 roku, wygląda jakby został zrobiony 10 lat wcześniej. Paskudne ziarno, brak odpowiedniego kontrastu, przygaszone barwy, stępiona ostrość - tak niestety wygląda obraz na DVD, którego nie poddano cyfrowemu remasteringowi. Obraz został zapisany w nieanamorficznym formacie 1,85:1 (w porównaniu z wydaniem kasetowym 4:3, dodano czarne pasy nad i pod obrazem, uzyskując oryginalny format kinowy filmu). Wydanie to pochodzi z 1997 roku i jest prawdopodobnie pierwszą i jedyną edycją DVD "Ze śmiercią jej do twarzy", jakie ukazało się na rynku. Jak na dłoni widać przepaść dzielącą początki technologii DVD, w stosunku do lśniących jakością obecnych edycji. Film został zdigitalizowany z oryginalnych taśm, przy których zapewne nie kiwnięto palcem w celu poprawy jakości. Żenada.

Jeszcze gorzej jest z oryginalnym dźwiękiem, zapisanym jako - uwaga - zwykłe stereo. Brak dynamiki, czystości, przejrzystości, kierunkowości, czystych sopranów, dudniacych basów, słowem wszystkiego, co pozwoliłoby odróżnić dźwięk DVD od jego edycji VHS. Po rozbiciu dźwięku na prologic, kanały tylne są tylko marnym, stłumionym pogłosem przodów, które zresztą i tak grają poniżej standardu DVD. Polska edycja natomiast to już kompletne kuriozum. Wydawcy chciało się przygotować spolszczoną wersję okładki, natomiast na polskie napisy już zapału nie starczyło. Powtórzę - BRAK polskich napisów. Obecna jest za to MONOFONICZNA ścieżka lektorska, żywcem zerżnięta z wydania kasetowego. Nędzę oryginalnego dźwięku pogłębiono zatem polskim opracowaniem, które na dodatek zapisano w Dolby Digital 1.0 (lektora razem z całą resztą słychać tylko w kanale centralnym). Aby pozostałe kolumny też mogły zagrać i automatycznie zgłośnić polską ścieżkę, trzeba przełączać amplituner w tryb sztucznie rozbijający fonię na pozostałe kanały, lub w ogóle wyłączać procesor Dolby Digital, aby przesiąść się w tryb stereo, przy którym zagrają co prawda tylko dwa przody, ale to i tak więcej, niż jeden głośnik centralny. Dokładnie tak samo postąpił dystrybutor z wydaniami DVD "The Thing" i "Psychozy", gdzie również zrezygnowano z polskich napisów na rzecz monofonicznego lektora z wersji VHS. Żenada, brakoróbstwo i całkowite olewanie widza. Dla mnie osobiście jedynym małym plusikiem jest jakość opracowania lektorskiego. Fantastyczne tłumaczenie Seweryna Kowalskiego, jak zwykle brawurowo przeczytał Jarosław Łukomski. Widziałem ten film wielokrotnie w wersji VHS i pokochałem polski przekład lektorski, więc DVD oszczędziło mi przystosowania się do oryginalnej ścieżki audio i napisów. Lecz dla całej reszty nabitych w butelkę miłośników kina domowego i talentu Roberta Zemeckisa, ten szczegół nie będzie miał żadnego znaczenia.


 

  • Behind-the-scenes. Krótki (8'37") i standardowy dokument z gatunku featurette, zawierający wypowiedzi aktorów i twórców, opowiadających o fabule, postaciach i efektach specjalnych. Materiał okraszono sporą dawką (w stosunku do długości całości) zdjęć z planu filmowego. Bez wątpienia najciekawszymi są migawki z kręcenia ujęć, użytych do realizacji cyfrowych efektów wizualnych. Dają one rzadką okazję do popatrzenia na Meryl Streep, grającą na tle niebieskiego ekranu, bądź z niebieską czapeczką na całej głowie (sceny z przekręconą głową Madeline). Jest tu także kilka ujęć, które zostały odrzucone w montażu. Materiał ogląda się znakomicie, a jedynym mankamentem jest jego długość (a raczej krótkość :)). Dźwięk stereo, napisów polskich oczywiście brak.
     

  • Zwiastun. Dwuminutowa reklamówka filmu z dźwiękiem stereo i angielskimi napisami (polskich brak). Trailer ten jest bardzo ciekawy, ze względu na sporą ilość ujęć, których nia ma w filmie, m.in. sceny z udziałem Tracey Ullman.
     

  • Cast and filmmakers. Anglojęzyczne plansze tekstowe z notkami biograficznymi i wybraną filmografią Bruce'a Willisa, Meryl Streep, Goldie Hawn, Isabelli Rossellini i reżysera Roberta Zemeckisa.
     

  • Production notes. 14 plansz tekstowych (po angielsku), zawierających informacje o realizacji filmu. Dla kronikarzy i miłośników ciekawostek z realizacji.


OCENA OGÓLNA
Miejmy nadzieję, że ten znakomity film Roberta Zemeckisa, wreszcie się doczeka godnej edycji DVD, zaopatrzonej w komentarze, obszerne dokumenty o realizacji, sceny usunięte i dekonstrukcje scen z efektami wizualnymi. To co aktualnie ma do zaoferowania dystrybutor, woła o pomstę do nieba i przypomina czasy, gdy klient był traktowany jak tępy baran, którego można nabrać na byle ochłap. Pozostaje mieć nadzieję na wydanie tej klasy co "Forrest Gump" czy "Back to the Future".

O FILMIE:
Tytuł:
Ze Śmiercią Jej Do Twarzy
(Death Becomes Her)

Reżyser:
Robert Zemeckis
Obsada:
Bruce Willis, Meryl Streep, Goldie Hawn, Isabella Rossellini
Gatunek:
Komedia
Czas trwania:
103 min
Ograniczenie wiekowe: 12 lat
Produkcja:
USA 1992
DANE TECHNICZNE:
Liczba płyt:
1
Region: 2 (PAL)
Format obrazu: 1,85.1
Ścieżka dźwiękowa:
Dolby Digital 2. - angielska, Dolby Digital 1.0 polska (lektor)
Napisy:
angielski




Autor recenzji: Adi E-mail: adrian.szczypinski@wp.pl "Klub Miłośników Filmu" www.film.org.pl