|
|
Bresson uważał, że film powinien być dziełem od początku do końca autorskim, stworzonym wyłącznie przez artystę i w oparciu o jego wizję. Najważniejsza była dla niego forma, a dopiero poprzez nią wyrażała się treść.
Podstawowym celem filmu jako dzieła powinno być dotarcie do prawdy, w czym miały pomóc naturalna sceneria i brak interpretacji w przypadku gry aktorskiej. To dlatego reżyser zdecydował się zrezygnować z zawodowych aktorów na rzecz "naturszczyków"/amatorów. Aktor (model) musi całkowicie podporządkować się twórcy, musi odpowiadać psychofizycznie postaci, w którą się wciela i w związku z tym może pojawić się tylko w jednym filmie. Jak twierdził reżyser - "kiedy widzę film z zawodowymi aktorami, uciekam przerażony; zbyt tu pachnie "grymasem".
Bresson był zwolennikiem wielokrotnego powtarzania ujęć, a także odrzucania tych elementów, które mogą wpływać na fałszowanie prawdy. Jego filmy są pozbawione dynamiki, minimalistyczne, pozornie wyprane z emocji. Charakterystyczna jest oszczędność środków wyrazu, odrzucanie efektowności i widowiskowości.
Reżyser często sięgał po wielką światową literaturę - kilkakrotnie przenosił na ekran dzieła Dostojewskiego ("Na los szczęścia Baltazarze", "Kieszonkowiec", "Cztery noce marzeń", "Łagodna") czy Tołstoja ("Pieniądz"). Chętnie poruszał w swoich obrazach wątki związane ze świętością, bohaterstwem.
Bresson zwykle unikał stosowania kolorów w swoich filmach. Uważał, że kolor jest niebezpieczny, gdyż stwarza "fałszywy realizm". Dopiero w "Łagodnej" po raz pierwszy zastosował barwną taśmę - i nawet był zadowolony z efektu.
W filmach Bressona najważniejsze jest to, co poza kadrem - nie ma w tych filmach rozbudowanych dialogów, narracja jest ascetyczna, pozbawiona emocji, surowa, a na plan pierwszy wysuwa się "wewnętrzny głos", cisza, milczenie wyrażające całą gamę stanów emocjonalnych, odczuć, przeżyć ("istotą kina nie jest ruch, tylko bezruch"). Fabuła, akcja, wydarzenia odgrywają tu rolę drugorzędną.
Reżyser często wykorzystywał studium ludzkiej twarzy. Uważał, że jest ona zwierciadłem duszy - "w twarzach zawarte jest wszystko. Wierzę, że kamera może odczytać, co się dzieje w ludzkim wnętrzu. Musi być w tym celu skierowana wprost na twarz".
Bresson zazwyczaj rezygnuje z muzyki, kładąc nacisk na dźwięki naturalne.
| |