|
|
Urodził się 14 sierpnia 1945 roku w przemysłowym Dusseldorfie w Niemczech jako Ernst Wilhelm Wenders.
Wychował się w rodzinie znanych aptekarzy, studiował więc medycynę. Szybko jednak zainteresował się filozofią,
której również nie ukończył. Wyruszył szukać szczęścia w Paryżu, gdzie zarabiał jako krytyk muzyczny i filmowy.
Długo wahał się nad wyborem zawodu: malarz czy może filmowiec? Ostatecznie wybrał ten ostatni, o czym zapewne zadecydowały także
seanse filmowe w paryskiej filmotece... Wrócił więc do Niemiec i ukończył tamtejszą Wyższą Szkołę Telewizyjno - Filmową.
Od 1978 roku zaczął pracować także w Ameryce. Kraj ten fascynuje go i jednocześnie przeraża. W wielu swoich filmach
przedstawia proces amerykanizowania się europejskiej kultury (dotyczy to zwłaszcza Niemiec).
Debiutancki film Wendersa pt. "Lato w mieście" (1970) od razu został uznany przez krytyków za jedno z najważniejszych dzieł tzw.
nurtu monachijskiej wrażliwości (charakterystyczną stylistyką tego nurtu były m. in. długie, wręcz rozwlekłe ujęcia,
wyjątkowa drobiazgowość w operowaniu światłem, a także dużo jazd samochodem i muzyka rockowa).
Prasa obwołała Wendersa "wędrowcem".
Jest reżyserem rdzennie niemieckim, chociaż od lat mieszka przemiennie w Berlinie, Nowym Jorku i Paryżu.
| |
|
|
Kino Wendersa to w dużej mierze kino drogi. Reżyser często wysyła swoich bohaterów w długą podróż,
u kresu której stają się oni jeszcze bardziej zagubieni, niż na początku. Wersja "road movie" jaką
proponuje Wenders jest rodzajem dialogu z tym amerykańskim gatunkiem. W filmach amerykańskich
przedstawiano eskapady w nieznane jako przejaw wyzwolenia i buntu, u Wendersa są one swoistym wygnaniem.
Reżyser obrazuje często pełną trudu próbę powrotu do "zatopionej ojczyzny".
Zamierzony brak przemocy w filmach reżysera wynika z jego poglądu, iż trudno jest odrzucać przemoc jednocześnie ją pokazując.
Wenders stroni więc od sensacyjnej akcji. Wątki kryminalne w jego filmach są w zasadzie tylko pozorne, chociaż wiele jego
filmów korzysta z ramy kryminału."Pokazując na ekranie przemoc i pornografię twórca staje się chcąc nie chcąc jej częścią", uważa reżyser.
Fotograficzne "zadumanie" i fascynacja obrazem u Wendersa przejawia się w wydłużaniu ujęć, spowolnianiu
tempa akcji tak, aby każdy kadr mógł wybrzmieć. Już wczesne filmy Wendersa powstały jakby w manierze
prawie nieruchomych ujęć. Reżyser jednak korzysta także z surowych, dokumentalnych zdjęć (np."Buena Vista Social Club"),
lub montażu wideoklipowego (np. "Aż na koniec świata"). Niezależnie od użytego stylu znakiem firmowym Wendersa są
zawsze fenomenalne zdjęcia.
Reżyser stara się przełożyć poglądy filozoficzne i dydaktykę na język obrazów filmowych. Krajobraz, filmowany za pomocą
długich ujęć zestawianych na zasadzie montażu skojarzeniowego, odgrywa tu naczelną rolę. Wenders nadaje krajobrazom sens
metaforyczny.
Wideo jest jednym z powracających tematów jego twórczości. Początkowo reżyser nazywał je "nowotworem w ciele kina', ponieważ
wideo generuje zbyt wiele, zbyt szybkich i zbyt łatwo podlegających manipulacji obrazów. Chociaż z filmów
Wendersa wyziera negatywny pogląd na wideo (to technika niebezpieczna, działająca jak narkotyk i oddalająca od rzeczywistości,
m in. "Lisbon Story", "Aż na koniec świata", "Koniec przemocy"), to ostatecznie cała sztuka polega na tym, by technologia znajdowała się w powołanych rękach
i była rozsądnie wykorzystywana (małymi kamerami cyfrowymi reżyser kręcił m.in. "Buena Vista", elektronicznie generowane efekty znajdują się
w "Million Dollar Hotel").
Zamiłowanie Wendersa do muzyki rockowej i nie tylko przejawia się m. in. tak częstą współpracą reżysera
z artystami. Filmy Wendersa są gęste od muzyki, a scieżki dźwiękowe stanowią niemal odrębne dzieła. Wypada przynajmniej
zaznaczyć niezapomniane dźwięki gitary Ry Coodera w "Paris, Texas", muzykę Nicka Cave'a do "Nieba nad Berlinem",
czy magiczne brzmienie Madredeus w "Lisbon Story". Do filmu "Aż na koniec świata" 16 zespołów wykonało oryginalne utwory,
które ilustrowały poszczególne części filmu. Wenders nawiązywał współpracę m. in. z Pathi Smith, Lou Reedem, Can, R.E.M, U2,
i Depeche Mode. "Buena Vista Social Club" to osobny hołd złożony muzyce kubańskich artystów.
Wenders tworzy swoje filmy przy współpracy wybitnych aktorów, muzyków, literatów, filmowców.
Wsród nich znajdują się takie nazwiska jak Jean Moreau, Max von Sydow, Bill Pullman, Dennis Hopper, Willem Defoe,
Peter Falk, Nastassja Kinski, Mel Gibson, Tim Roth. Filmowcy tacy jak Antonioni, Coppola czy Jarmusch. Na stałe współpracują
także z Wendersem: Peter Handke, który pisuje dla Wendersa już od czasu studiów, Robby Muller, operator, który współtworzył
w latach 70. i 80. styl Wendersa, aktorzy Bruno Ganz (pamiętamy go z roli Anioła Cassiela w "Niebie nad Berlinem") i Rudiger Vogler
(odtwórca postaci Bruna Wintera, pojawiającej się w kilku filmach Wendersa, m. in. w "Alicji w miastach", "Z biegiem czasu" czy "Lisbon
Story").
| |