Odwiedź stronę dystrybutora filmu

NOWOROCZNY KONKURS "ALIEN VS. PREDATOR" ROZWIĄZANY!

Czas na pierwsze w przecudnym 2005 roku rozwiązanie konkursu KMF! Tym razem prac przyszło niewiele, natomiast te, które już zostały na potrzeby naszej zabawy stworzone to prawdziwe, kilkustronicowe elaboraty. Postanowiliśmy nagrodzić dwa zupełnie różne teksty. Pierwszy - niczym moralitet Mistrza Zanussiego - to istny strumień świadomości. Drugi - niczym kolejny odcinek "Mody na sukces" - pełny niespodziewanych zwrotów akcji, czerpie garściami z osiągnięć kultury audiowizualnej ostatnich lat ;) Zapraszamy do lektury! Tak się naparzają w Hollywood!


N A G R O D A   N R   1

Poprawna konstrukcja, dość oryginalne zakończenie,
najciekawszy i ogólnie najlepiej napisany
naszym zdaniem pojedynek nagradzamy
figurką Predatora, którą otrzymuje...

MIROSŁAW SZCZUROWSKI

Inicjacja (fragment opowiadania)

Młody łowca staje przed olbrzymimi kamiennymi wrotami. Głuchy huk rozlega się, gdy skrzydła leniwie zaczynają się rozsuwać, niczym paszcza przebudzonego ze snu olbrzyma. Nieprzenikniony mrok zdaje się wylewać z wnętrza starożytnej budowli, jednak Predator tego nie dostrzega - przed jego oczami majaczą niewyraźne, spowite noktowizyjną czerwienią, zarysy ścian - jeden z efektów nieocenionej maski. Wielcy bohaterowie jego rodu potrafili polować bez tych masek, lecz były to wyjątkowe jednostki - herosi o których będzie się opowiadało historie, o których będzie się pisało wojenne pieśni. Herosi, którzy jeszcze za życia stali się symbolami myśliwskiej kultury swojej rasy. Nasz młody adept słyszał o nich nie raz, uczył się ich technik, lecz na pozostawienie maski na statku nie mógł sobie pozwolić - nie na Inicjacji Nie dziś.

Predator stoi w miejscu. Ma wrażenie, że coś jest nie tak - chce sprawdzić pancerz, stan zdrowia i gotowość uzbrojenia, jednak wie, że nie musi. Do wyprawy przygotowywał go sam Wódz Plemienia, który wyszkolił największych wojowników rodzimej planety Predatorów. Jego niekwestionowana legenda jest tym, co uspokaja ucznia, co dodaje mu odwagi - młody adept stawia pierwsze kroki i ginie w mrocznej otchłani potężnego holu. Łoskot otwieranych wrót cichnie na moment, po czym powraca, gdy dwie wielkie, kamienne płyty zamykają się za łowcą. Stłumiony huk zatrzaskującej się bramy niespodziewanie wzbija w powietrze chmury kurzu, które pochłaniają sylwetkę ucznia i przysłaniają mu widok. Gdy echo trzaśnięcia cichnie, opada też chmura pyłu. Predator wykorzystuje tą chwilę, by się rozejrzeć - dostrzega ogrom groty i monumentalne, grube niczym nogi olbrzymiego stwora, kolumny. Ich powierzchnia zdaje się pokryta dziwacznymi rzeźbami - ziarnisty filtr maski nie pozwala dojrzeć szczegółów. Prawdopodobnie są to sceny przedstawiające pradawnych wojowników, bitwy stoczone z ich udziałem, ich ofiary i trofea. W głębi pomieszczenia stoją dwa potężne posągi przedstawiające Strażników - skazanych za nieposłuszeństwo wojowników, którym do końca życia rozkazano strzec świątyni na rodzimej planecie. Młody adept rozpoznał ich charakterystyczne sylwetki bez problemu - posągi dwóch skazańców stawiano w wielu miejscach, by ostrzec Predatorów przed nieposłuszeństwem wobec Wodzów Plemion. Taka banicja była największą karą dla urodzonego łowcy.

Uczeń podchodzi kilka kroków przez ciemność i zatrzymuje się, gdy zza jednej z kolumn wyłania się olbrzymia postać Obcego - salwa z naramiennego działka plazmowego szybko i niemalże bezgłośnie szybuje w kierunku szykującej się do skoku kreatury. Uczeń za późno zdaje sobie sprawę, że to tylko kolejny, prawdopodobnie odstraszający nieproszonych gości, posąg. Głośna eksplozja szybko zostaje stłumiona echem upadających, kamiennych odłamków, zaś sprawca całego zamieszania - nie przed żrącym kwasem, a przed gradem kamieni - w obronnym geście zasłania się rękoma. Dosłownie sekundę później coś ląduje na masce zdezorientowanego adepta...

Ściągnij i przeczytaj całe opowiadanie - kliknij tutaj
(plik wordowski w formacie .doc, spakowany zipem)


N A G R O D A   N R   2

Bardzo humorystyczny, irracjonalny, istne zbeszczeszczenie dwóch legend! Za dostarczenie nam przysłowiowej kupy śmiechu oraz za umiejętne wplątanie do starcia Obcego z Predatorem innych, znanych filmów i postaci w nich występujących, figurkę Obcego otrzymuje...

KRZYSZTOF DULNY


Dawno, dawno temu w odległej galaktyce...

Lśniący w słońcu planety PX-347 statek Predatora wpadł w atmosferę. Z głośnym - niczym trzask gigantycznej deski klozetowej - hukiem, przebił się przez ołowianą patynę deszczowych chmur, po czym trafiony piorunem eksplodował w wielkiej, pomarańczowej kuli ognia. Cudem ocalały choć zdecydowanie zirytowany Predator wylądował w samotnej kępce kolącego krzewu. Ktoś, kto byłby na miejscu wypadku i nadstawił uszu usłyszałby celną, urzekającą w swej wiarogodności i prostolinijną ripostę Łowcy: Bingo kurwa, bingo...

Obcy kontra Predator 2: Odgrzewane resztki (fragment opowiadania)

Obcy spacerował brzegiem morza. By odetchnąć przysiadł na piasku, wyciągnął z kieszeni harmonijkę i odegrał fragment starego przeboju Europe. Przerwał mu huk eksplozji. - Cholerni Łowcy. Co rok, to głupsi. - mruknął rozeźlony Obcy - Trzeba skoczyć po chłopaków. Robota nie może czekać. Jak rzekł, tak uczynił. Niczym rączy pegaz pognał na skrzydłach wdzięku i gracji do Gniazda, gdzie przywitało go rozbrzmiewające w sali tronowej uporczywe dla ucha stękanie Królowej. - Stara znowu rodzi - pomyślał z rozdrażnieniem Zapewne po "dyplomatycznej wizycie" tutejszych kolonistów to znowu ON będzie musiał sprzątać rozpaćkane po całej sali resztki jaj. Matka zawsze się nim wysługiwała. Ale wkrótce to się zmieni - gdy przyniesie jej żywego Predatora. Próbował już kilka razy lecz zwykle taki dupek zdążył uaktywnić autodestrukcję. Od ostatniego razu Obcy nauczył się jednak kilku całkiem nowych, ciekawych sztuczek. Książka jaką ostatnio czytał (pt. "Kilka całkiem nowych, ciekawych sztuczek") świadczy o tym tak dobitnie, jak ciepła jeszcze kupa zwalona przez psa na środku pokoju świadczy o tym, że pies ten dosłownie przed chwilką chciał wyjść na spacer. Obcy zastał swoich kumpli bawiących się w chowanego. Cała czwórka miała na pyskach maski Predatorów, które pozwalały im widzieć się w ciemnościach. Według naszego bohatera taka zabawa traciła cały swój klimat, więc zamiast pobiegać z kumplami, wychodził nad morze, by przyjrzeć się roztrzaskującym się o klif morskim bałwanom. Dlatego też to zawsze ON był tym, który informował Gniazdo o kolejnych najazdach zdesperowanych Łowców. Tym razem powiadomi tylko swoich kumpli.

- Cze, chłopaki! Mamy kolejnego gościa! - wysapał niczym zdyszana małpka, po czym, widząc głupie miny swoich towarzyszy, dodał - Sugeruję załadować w plecak kilka piwek i ruszać natychmiast, póki stara jest jeszcze zajęta. I wiecie co? Tym razem nam się uda... I ruszyli. Przeszli kuchnię, dziedziniec, a przy samym wyjściu z Gniazda... zostali zatrzymani przez wychudzonego bubka o długich włosach i spiczastych uszach.
- Nazywam się Elrond. Przybyłem by was pobłogosławić.
  Macie może przy sobie jakiś pierścień?
- Pierścień? A może być kapselek od piwa?
- Kapselek... A więc dobrze - mianuję was Drużyną Kapselka!
- Dzięki stary! - Obcy poklepał elfa po ramieniu, po czym pognał wraz z Drużyną kierowany rykiem i wyszukanymi przekleństwami "upadłego" Predatora.

Ściągnij i przeczytaj całe opowiadanie - kliknij tutaj
(plik wordowski w formacie .doc, spakowany zipem)


W Y R Ó Ż N I E N I E

Oprócz przyznania dwóch nagród, postanowiliśmy także wyróżnić jeden krótki opis, w którym autor humorystycznie nawiązał do aktualnych, "gorących" spraw politycznych naszego kraju :) Wyróżnienie to zdobywa:

BARTEK MAZURCZAK

Miejsce Walki - polski sejm.

Predator z Obcym wpadają przez okno w dachu... Szkło rozsypuje się po całym budynku, rani senatorów i posłów (i tak wszystkich nie ma...). Obcy rzuca się na Predatora, koziołkuje na nim i uderza o mównicę (Miller połyka mikrofon...). W tym momencie Oleksy zrzeka się marszałka... Nagle Predator swoimi pazurami uszkadza skórę Obcego... Cieknie dziwna ciecz... Krew tryska na Renatę Beger, a ona oznajmia, że smaczne prawie jak owies... Prezydent wyjątkowo tego dnia w sejmie chwyta za flagę Polski i rzuca w Obcego - trafia... Alien ginie przebity Polską flagą... Nagle Łowca dziwnie patrzy się na Obcego, zdejmuje maskę i okazuje się, że Predator to... Kulczyk. Polska uratowana. Niestety tylko pozornie....



P O D S U M O W A N I E

Nagrody dla szczęśliwców - dwie wysokiej klasy figurki renomowanej
firmy McFarlane - ufundowała firma ALIENS GROUP


Odwiedź stronę sklepu Aliens Group

Zwycięzcom gratulujemy, wszystkim biorącym udział w konkursie
serdecznie dziękujemy, a spragnionych nagród filmowych zapraszamy do udziału
w kolejnym, trwającym już konkursie, tym razem związanym z filmem "Alexander",
a wkrótce również w kolejnej zabawie zorganizowanej wspólnie z Aliens Group.


POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ | KONKURSY NA STRONIE KMF