AGNIESZKA KWIATKOWSKA - bękarcica DOROTA SEGDA
Cóż, myślę, że najbardziej nieoczekiwaną i kontrowersyjną propozycją będzie kandydatura aktorki Doroty Segdy. Już jej delikatna /jakby uduchowiona/ uroda pretenduje ją do roli "Bękarta" a raczej "Bękarcicy". Miała Ona sporo ról, w których grała osoby dobre, a nawet święte. Pamiętam także jej rolę anioła z jakiegoś przedstawienia telewizyjnego. Wcielenie niewinności i doskonałości. Własnie taka osoba powinna dla kontrastu być obsadzona w roli tej jedynej złej, demonicznej i wstrętnej. Ja z wielką ciekawością obejrzała bym właśnie Dorotę Segdę w takiej "mocnej" roli. Kunszt gry aktorskiej miałby tu niebagatelne znaczenie, bo łatwo być "świętą", a niełatwo grać kogoś do szpiku kości złego.
DAMIAN SŁOWIOCZEK - Pan Japa (Bękart Diabła Krzysztof Janczak)
Z wielu kandydatów naprawdę ciężko było wybrać tego jednego,prawdziwego Bękarta Diabła.
Po wielu godzinach poszukiwań z grona, jak się okazało, milusich twarzy wyłoniła się ta jedna - najbradziej złowieszcza, przeraźliwie diabelska, jak najbardziej bękardzka,przesycona okrucieństwem i nienawiścią...
Niech nie zwiedzie was miłe spojrzenie i niewinny uśmiech.Nie dajcie się nabrać na Order Uśmiechu 1998 i ogólnie postrzeganie tego człowieka jako przyjaciela dzieci...
To tylko część jego złowieszczego planu,snutego starannie przez długie lata.Któż bowiem wie, co kryje się za tym niewinnym spojrzeniem,jakie bestialskie myśli ktyją się pod jego czapką z daszkiem(każdy przecież seryjny morderca rodem z Hollywood ma swój atrybut)... już sam pseudonim przywodzi na myśl takich złoczyńców jak Kuba Rozpruwacz, Hannibal Lecter, Freddy Krueger czy Jason Voorhees. Oto i on: KRZYSZTOF JANCZAK vel "PAN YAPA".
OLA CHMIELEWSKA - Bękart Diabła Piotr Fronczewski
Krótko i konkretnie:
Aktor - Piotr Fronczewski.
Zagrał Pana Kleksa to i bękarta diabła by mógł ;)
BARTEK MAZURCZAK, który zamiast zbytecznie się rozpisywać wolał poprzestawiać
to i owo.
Pod spodem Boguś Linda, Agnieszka "Plebania" Włodarczyk
oraz Cezary Pazura czyli BĘKARTY TRZY.
GRZEGORZ BUCZYŃSKI za Bękarta, którego nazwiska nikt nie kojarzy, ale którego facjata jest ogólnie znana.
Bękart Diabła Sławomir Sulej (innymi słowy "Kudłaty" - współwięzień z pierwszej części "Kilera") - i czuję, że dopowiadać dlaczego akurat on nie
trzeba. Wystarczy spojrzeć - twarz godna straszenia po nocach.
Natomiast w dzień - nieco zwariowany, niemalże psychodeliczny
śmiech, wymarzony głos (jakby stworzony by fascynować, zadziwniać, a jednocześnie
przerażać). Taki drugi doktor Spaulding, wnoszący jednak coś świeżego od
siebie. Nowa jakość diabelskiego Bękarta!