|
KONKURS "BEOWULF" ZAKOŃCZONY!
Dziękujemy wszystkim za udział w naszym konkursie. Praktycznie jednogłośnie
zdecydowaliście, iż najlepszym filmem Roberta Zemeckisa jest "Forrest Gump",
chociaż zaskoczyliście nas również innymi tytułami. Poniżej nagrodzone książkami
"Beowulf" (ufundowanymi przez Wydawnictwo PRÓSZYŃSKI) wypowiedzi:
|
Łukasz Śmiech
Za najlepszy film Roberta Zemeckisa uważam "Forrest Gump". Trzeba mieć
wyobraźnię by zrealizować taki film. Bardzo mi się podobał w głównej roli
Tom Hanks. Jakie to dziwne i zaskakujące zarazem. Jakiś tam nieudacznik
życiowy zostaje wplątany w najważniejsze wydarzenia mijających lat. Film
jest tragiczny, jest śmieszny, trochę historyczny i bardzo wciągający.
Bardzo mi się podobało wykorzystanie w filmie autentycznych wydarzeń i
postaci. Elvis Presley czy Lyndon Johnson spotykają się ze zwykłą niedorajdą
życiową. Główna postać grana przez Toma Hanksa wzbudza wielką sympatię. Jego
dziewczyna puszcza go kantem, a on jak niepoprawny idealista wciąż wierzy,
że jego ukochana wróci do niego. Utkwił mi w szczególności moment
"wkomponowania" losów głównego bohatera w aferę Watergate. Nie mogłem ze
śmiechu, gdy pierwszy raz obejrzałem ten film, jak to Forrest Gump widzi
światła latarek w sąsiednim budynku i zgłasza to na policję. "Hydraulicy"
zostali złapani i stopniowo dowiadywano się od nich, na czyje zlecenie
pracowali. Wychodzi na to, że "zwykły" fajtłapa doprowadza do rozpętania
wielkiej afery w USA, w wyniku której Richard Nixon traci urząd
prezydenta. Było to bardzo zabawne. Epizody wojny wietnamskiej, czy ukazanie
początków i rozwoju ruchu hipisów ( dzieci kwiaty), było fantastyczne.
Forrest Gump był kimś jakby robił wszystko na przekór, jakby chciał
udowodnić, że wszystko zależy od nas samych. Jego postać jest uosobieniem
wolności. Jest przykładem, że można iść do przodu i robić to czego chcemy.
Nawet ukazywanie życia hipisów pełnych narkotyków, bójek czy innych sytuacji
było symbolem Ameryki. Taka była wtedy Ameryka, cała pokręcona. Podobało mi
się ukazanie rywalizacji amerykańsko - chińskiej na stole pingpongowym.
Zabawne było jak Forrest biegnie przed siebie. Chyba sam nie wie dlaczego
biegnie. Nagle przyłączają się do niego inni. Transmituje to telewizja.
Właściwie Forrest jest na ustach całych Stanów Zjednoczonych. Tak jak
biegnie tak nagle staje i na pytanie dlaczego skończył, odpowiada, że nie
wie. Jest to banalna sytuacja. Z drugiej jednak strony być może ukazanie
tego w taki sposób pozwala nam porównać: wojnę w Wietnamie, dzieci kwiaty do
zwykłego biegu i zadania sobie pytania: po co to wszystko? Sami tego nie
wiemy. Oglądałem ten film już kilka razy. Mimo tragicznych wielu sytuacji w
tym filmie jest w nim coś optymistycznego. Może i nas spotka coś niezwykłego
w naszym życiu? Wielkim bogactwem tego filmu jest również jego muzyka. Super
ogląda się film ze wspaniałym bohaterem, z wplatanymi postaciami
historycznymi i do tego znaną muzyką lat 50., 60., 70., i wczesnych 80.
Elvis Presley, Bob Dylan, Jimmy Hendrix to tylko niektórzy, których muzyka
dodała efektywnego kolorytu temu filmowi. Dzięki tej muzyce mamy tło
uwiarygodniające przygody głównego bohatera. Robert Zemeckis bardzo
umiejętnie połączył w tym filmie całą układankę.
Helena Staszyńska
Robert Zemeckis to jeden z najwybitniejszych współczesnych reżyserów
familijnego kina spod znaku przygody i akcji. Swoim talentem nie raz
oczarował świat "przenosząc nas do przyszłości", opowiadając barwną historię
lekko niedorozwiniętego "Foresta Gumpa", próbując nawiązać "kontakt" z
obcymi i rzucając nas na bezludną wyspę...
gdzieś "poza światem". Ale dla mnie najlepszym filmem tego reżysera jest
"Forest Gump". Zemeckis tym filmem udowodnił, że można robić filmy dobre,
ponadczasowe, które bedą oglądane przez pokolenia, i w których każdy
znajdzie coś ciekawego, coś dla siebie, jakieś przesłanie czy życiową
mądrość. Ja osobiście nie oglądałam w życiu lepszego filmu niż "Forrest
Gump". Jest w nim coś cudownego, wspaniałomyślnego - że ten człowiek,
trochę mniej inteligentny niż przeciętna osoba, uczestniczył w tylu WAŻNYCH
wydarzeniach rozgrywających się w tamtym czasie na świecie. Jest to także
opowieść o wielkiej miłości wplecionej w te wszystkie niewiarygodne rzeczy,
o spełnionych, nieświadomie nawet, marzeniach. Ten człowiek chociaz sam o
tym nie wiedział, miał w sobie ogromną siłę, wiarę, ambicję i upór. I tutaj
wielki podziw dla Toma Hanksa.
I na koniec te wypowiedziane słowa "Życie jest jak pudełko czekoladek,
nigdy nie wiesz na co trafisz..."- nic ująć i nic dodać!
Renata Farbaniec
Uwielbiam filmy Roberta Zemeckisa; mają swój klimat i różny poziom
artystyczny. Raz można delektować się niczym najlepszym kubańskim cygarem a
innym razem malina się należy, murowana! Wśród tej różnorodności logiczne
powinno być wskazanie na "Forresta Gumpa" skądinąd film niezmiernie ciekawy,
czasami komiczny, ale prawdziwy do bólu, oskarowy majstersztyk. Mnie jednak
reżyser zauroczył filmem "Co kryje prawda". Uwaga: SPOILERY Sam tytuł daje
wiele do myślenia a wraz z rozwojem akcji odkrywamy tajemnicę dr Normana
Spencera; sekret który nie powinien ujrzeć światła dziennego. W roli
genetyka wystąpił sam Harrison Ford i przyznam że dzielnie mnie zwodził
przez większą połowę filmu. Powiem więcej wierzyłam mu jak jego żona Claire
( anielska Michelle Pfeiffer ), wierzyłam że to nie on. A jednak...byłam
zaskoczona że tak przekonywująco Ford zagrał ciemnego typa. I tu mnie ujął
swoim czarnym charakterem i dwulicowością. Trzeba przyznać że film może się
podobać, nie jest dziełem na miarę Forresta ale...ma w sobie coś, mroczną
tajemnicę, dobre tempo, świetną muzykę i efekty. Trzyma w napięciu,
dostrajając widza do dźwięków którymi dyryguje sam Zemeckis.
Marta Bierzniewska
Bezkonkurencyjny wydaje się być film "Forrest Gump". Historia początkowo
niby banalna. Człowiek siedzący na ławce opowiada historię swojego życia
przypadkowo przysiadającym się ludziom. Jednak " życie idioty to nie bułka z
masłem". Dowiadujemy się tak wiele o głównym bohaterze, że nasze odczucia
uwalniane podczas filmu stają się namacalne, prawdziwe. Wplątuje nas w swoje
życie, wciąga i sprawia, że chcemy wiedzieć jeszcze więcej.
Film dotyka wszystkich płaszczyzn życia ale priorytetowym przesłaniem jest
to, że najważniejsza jest w życiu miłość i dążenie do sobie wyznaczonych
celów. Banalne? Może, ale temat został trafnie przemyślany i w dobry sposób
pokazany widzom. Porusza również wiele różnorodnych problemów z jakimi
spotyka się główny bohater nie pozwalając przejść obojętnie obok tego filmu.
Nie przeszkadza nawet miejscami przerysowanie większości z nich. Ogólnie
postrzegany jako komedia okazuje się być filmem psychologicznym, skarbnicą
mądrych choć brzmiących banalnie i infantylnie sentencji oraz złotych myśli.
Kreacja aktorska Toma Hanksa potwierdziła jego kunszt i niesamowity dar aby
przeobrazić się i stworzyć istotę pełną naturalności, charyzmy i dziecięcej
naiwności. Forrest Gump - Idiota, nie wzbudził współczucia lecz pozwolił
uwierzyć przeciętnemu zjadaczowi chleba, że może w życiu coś osiągnąć, że
jest więcej wart niż myśli i niż dają mu myśleć inni. Zyskał tym sympatię
ogromnej liczby odbiorców.
Wymieniając atuty filmu nie można zapomnieć o doskonale dobranej muzyce
Alana Silvestri, która dopełniła świetną reżyserię Zemeckisa.
Podsumuję myślą Drydena która widnieje na pierwszej stronie książki Winstona
Grooma. "Szaleństwo to źródło rozkoszy znanej jedynie szaleńcom...".
Zapraszam więc do świata Forresta pokazanego przez Roberta Zemeckisa w
niecodzienny, zabawny i wzruszający sposób.
Z pozostałych wypowiedzi wylosowaliśmy zwycięzcę piątej książki,
którą otrzymuje Marcin Dąbrowski,
który za najlepszy film Zemeckisa uznał "Kto wrobił Królika Rogera".
|
|
Zwycięzcom gratulujemy!
A wszystkich naszych Czytelników zapraszamy do kolejnych konkursów.
Klub Miłośników Filmu
|
| |