miejsce I
Mish-Chu Samuraj
Michał Puczyński
za pomysłową grę słów
Zdecydowałem się na taki tytuł, ponieważ nawiązuje on do azjatyckiego
rodowodu filmu (końcówka "chu" powinna kojarzyć się z tamtymi rejonami),
a jednocześnie do oryginalnego tytułu, a dokładniej do obecnego w nim
słówka "champ". Dodatkowo "miszczu" może być ksywką każdego hiphopowca,
a z opisu wnioskuję, że film ma z rapem coś wspólnego. :) Przede
wszystkim jednak serial jest lekki, więc w tłumaczeniu można sobie
pozwolić na takie młodzieżowe słownictwo. Jeszcze dość ważna jest
kolejność słów - "Samuraj Mish-Chu" byłby wierniejszy oryginałowi i
poprawniejszy, ale skoro Japończycy mają tendencję do tworzenia
angielskich potworków językowych, to my też powinniśmy oddać ducha
takiego słownictwa :).
miejsce II
Wirujący Sandał
Natalia Hilmantel
za rozbrajające nawiązanie do klasyki nieudolnych polskich tłumaczeń
Tytuł pasuje do postaci Mugena (bo ma taki styl walki), poza tym pomysł zaczerpnięty z tłumaczenia "Dirty dancing" na "Wirujacy seks" - bo też taki bezsensowny i głupi :).
miejsce III
Szybcy i Głodni
Tomasz Filip
za pomysłowe oddanie ducha serialu
Brak komentarza