Zadaniem konkursowe brzmia³o: "Gdyby¶ mia³/mia³a mo¿liwo¶æ zekranizowania dowolnej ksi±¿ki
(opowiadania, noweli, wiersza itd.), która i dlaczego zosta³aby
przez Ciebie przeniesiona na du¿y ekran?". Dziêkujemy za wszystkie nades³ane do nas propozycje. Wybór by³ bardzo trudny (szczególnie w wypadku trzeciego miejsca), jednak w koñcu postanowili¶my nagrodziæ trzy panie, które wykaza³y siê nie tylko najwiêksz± pomys³owo¶ci±, ale i w ciekawy sposób wyja¶ni³y swój wybór.
Na podium znale¼li siê:
1. miejsce - Regina Chmielak
2. miejsce - Agnieszka Franus
3. miejsce - Barbara Zaj±c
Zwyciêzcom gratulujemy!
Ka¿dy z nich otrzymuje ksi±¿kê Troya Laniera i Claya Nicholsa
"Filmowanie. Podrêcznik dla m³odych" ufundowan± przez wydawnictwo Wojciech Marzec.
1. REGINA CHMIELAK
W wersji realistycznej, bior±c pod uwagê nasze polskie realia, wybór konkretnego utworu do adaptacji filmowej, by³by uwarunkowany mnóstwem ograniczeñ, które, na dobr± sprawê zdyskwalifikowa³by wiêkszo¶æ bardziej wymagaj±cych finansowo tytu³ów. Gdyby naprawdê mi siê uda³o, pewnie wypad³o by na jaki¶ skromny dramat z kilkoma bohaterami, dziej±cy siê na pograniczach Warszawy i który zmie¶ci³by siê w przeciêtnej wielko¶ci naszych skromnych bud¿etów (co w sumie i tak by³oby sukcesem, bo zrobiæ w³asny "du¿y" film, który ludzie zobacz± w kinie, to nawet w dobie ³atwo dostêpnych kamer cyfrowych, wcale nie taka ³atwizna).
Tyle, ¿e jak ju¿ gdybaæ i zmy¶laæ, to stanowczo wolê wybraæ du¿o ciekawsz±, acz, jednak w stukrotnie mniejszym stopniu prawdopodobn± wersjê - czyli sytuacje, w której mam do dyspozycji wielki hollywoodzki bud¿et ze ¶wietn± ekip± pocz±wszy od aktorów i scenografów na mistrzach od efektów specjalnych koñcz±c. Noo, tak to mo¿na siê bawiæ :). W tym wypadku wybra³abym ksi±¿kê Clive'a Barkera - "Wielkie Sekretne Widowisko".
Dla tych, którzy kojarz± Bakera jedynie z "Hellraiserem" i wczesnymi, stricte horrorowymi publikacjami, uprzedzam i¿ nie jest to czysty horror. To tutaj Barker po raz pierwszy dokona³ pewnego rodzaju po³±czenia fantasy z groz± i erotyk±, tworz±c nowy podgatunek, w którym, po dzi¶ dzieñ, jest niepokonanym mistrzem - dark fantasy.
Ta niesamowita opowie¶æ zaczyna siê w pewnym zapomnianym przez ¶wiat miejscu - biurze przesy³ek zaginionych w Omaha, którym pracuje Randolph Jaffe - prostak i ¿yciowy przegrany o g³êboko skrywanej ambicji osi±gniêcia w³adzy, której, swoj± drog±, nigdy nawet nie próbowa³ nakarmiæ. Znudzony ¿yciem, Jaffe, przegl±daj±c niechciane listy w poszukiwaniu cennych za³±czników, powoli odkrywa inn±, nieznan±, ale poci±gaj±c± go jak nic dot±d, tajemnicz± twarz Ameryki. Rzadkie, czêsto zakodowane, listy traktuj±ce o konkretnych, niejasnych pojêciach: niejakiej Szkole, Sztuce, Morzu Snów i skrzy¿owaniu ¶wiatów doprowadzaj± go do obsesji. Gdy jego, wêsz±cy podstêp, pracodawca spróbuje go zwolniæ, Randolph pope³ni pierwsze morderstwo i odt±d, nie zwa¿aj±c na konsekwencje, za wszelk± scenê bêdzie próbowa³ zdobyæ, znan± mu z listów, potê¿n± moc - Sztukê.
Odtr±cony, z powodu swej p³ytkiej i prymitywnej natury przez niejakiego Kissoona - stra¿nika bram do innego ¶wiata, Jaffe próbuje innego sposobu na osi±gniêcie celu - przez naukê. Lata spêdzone wraz z uzale¿nionym od narkotyków naukowcem Fletcherem nad próbami wyodrêbnienia genu ewolucji skutkuj± powstaniem potê¿nej substancji - nuncjo. Po próbach z Raulem - ma³p±, która po za¿yciu substancji staje siê inteligentnym, mówi±cym jak cz³owiek kompanem - Fletcher ma, jednak, w±tpliwo¶ci czy tak potê¿n± broñ mo¿na oddaæ w rêce kogo¶ o duszy równie czarnej jak Jaffe. Próba zniszczenia substancji skutkuje wnikniêciem nuncjo do organizmów zarówno Fletchera jak i Jaffe, którzy teraz, potê¿ni niczym bogowie, staj± siê ¶miertelnymi wrogami, tocz±cymi ze sob± wyrównan±, i wyczerpuj±c± walkê o przysz³o¶æ Quiddity - Morza Snów.
20 lat pó¼niej, w upalny dzieñ w Palomo Grave, czwórka spragnionych ch³odu, m³odych dziewcz±t zatapia swoje nagie cia³a w jeziorze. Po chwili zostaj± wci±gniête w potworny energetyczny wir. Wir, który zmienia te beztroskie dziewczêta w matki jeszcze nie narodzonych dzieci Jaffe (teraz ju¿ samozwañczego D¿affa) i Fletchera. Dzieci, które, po latach, wraz z nimi bêd± kontynuowaæ tê przera¿aj±c±, nie koñcz±c± siê wojnê.
Uff. Nakre¶lenie g³ównej osi fabularnej zajê³o mi trochê miejsca, a dalej jest jeszcze ciekawiej, bardziej pokrêtnie i przede wszystkim epicko, bowiem "Wielkie Sekretne Widowisko" to po prostu, wielka, epicka opowie¶æ. Walka Fletchera z D¿affem rozwija siê w serie nowych wydarzeñ, pojawiaj± siê zupe³nie nowe w±tki, postaci, ¶wiaty, zmieniaj± siê: akcenty, bohaterowie w swojej pierwszo- i drugoplanowej hierarchii, niektórzy zdradzaj±, zmieniaj± strony, a inni nawet nieoczekiwanie znikaj± ze sceny. Barker jest jak malarz, pokazuj±cy nam, fragment po fragmencie, kawa³ki swojego wielkiego, piêknego p³ótna, które z ka¿d± stron± rozrasta siê i rozszerza odkrywaj±c coraz to wiêcej niesamowitych, ukrytych w mroku, szczegó³ów.
Dlaczego w³a¶nie tê ksi±¿kê wybra³am? Bo taki film chcia³abym zobaczyæ. Nie ugrzecznione pod nastolatki, jak prawie wszystkie produkty dzisiejszego wysokobud¿etowego kina hollywoodzkiego, a mocne, bezkompromisowe, nie stroni±ce od brutalno¶ci i nago¶ci fantasy dla doros³ych (oczywi¶cie wypada³oby trochê ograniczyæ przemoc i erotykê, ale tylko w granicach tak z.NC-17 do R:)). Wracaj±c, do uzasadnienia: czytaj±c "Wielkie Sekretne Widowisko" czu³am siê jakbym ogl±da³a jak±¶ niesamowit± projekcjê- pewnego rodzaju mistyczne po³±czenie nieposkromionej wyobra¼ni Burtona i Gilliama z przera¿aj±c± cielesno¶ci± Cronenbergiem, z domieszk± komiksowo¶ci i horrorowej grozy z sennych koszmarów. Czego¶ takiego jeszcze nigdy nie widzia³am (a chcia³abym to zobaczyæ w kinie!). Barker perfekcyjnie lawiruje pomiêdzy ¶wiatem realnym, a fantastycznym i mimo, ca³ej tej, fantazyjnej otoczki, bohaterami jego ksi±¿ki s± zwykli ludzie z prawdziwymi lêkami i motywacjami, ludzie z którymi bez problemu mo¿na siê identyfikowaæ. Tworzy fantastyczne i co wa¿ne, bardzo obrazowe sceny, a fabu³a któr± kreujê oferujê zaskakuj±ce zwroty akcji i rzadko kierujê siê w stronê, której siê spodziewamy. D¿aff zaprzêga do swojej armii tzw. Terata czyli o¿ywione i ubrane w ob¶lizg³± formê koszmary przera¿onych mieszkañców, a Fletcher, tymczasem, wspomaga siê wyimaginowanymi postaciami z marzeñ mieszkañców, czyli g³ównie postaciami z telewizji. Takiej wojny kino jeszcze nie widzia³o i pewnie nie prêdko zobaczy. Có¿, marzyæ mo¿na.
2. AGNIESZKA FRANUS
Gdybym mog³a na chwile staæ siê re¿yserem, z du¿ym bud¿etem i nieograniczonymi ¶rodkami sprzêtowymi zrealizowa³abym opowie¶æ, która w ostatnim czasie najbardziej zapad³a mi nawet nie tyle w pamiêci co w wyobra¼ni. Jest to cze¶æ Dzienników gwiazdowych Stanis³awa Lema. Z bogatego
wachlarzu "us³ug" Ijona Tichego zekranizowa³abym Podró¿ siódm±. Dlaczego akurat taki wybór? Bo on mnie nie ogranicza w ¿aden sposób. Mam przed sob± tylko czysty, futurystyczny tekst. A co ja z nim zrobiê zale¿y tylko i wy³±cznie od mojej wyobra¼ni.
Nie zag³êbiaj±c sie w cze¶æ "science", jest to opowie¶æ o Ijonie, który
podró¿uje sam w swojej rakiecie, gdzie¶ w przestrzeni. Niestety ma³y meteor
uszkodzi³ jego pojazd na wskutek czego zepsu³ sie ster. Aby to naprawiæ potrzebny jest drugi cz³owiek. I tak dryfuj±c w przestrzeni, w nocy ¶pi±cego Tichego przebudza inny mê¿czyzna, który mówi ze jest nim samym tyle ze... z jutra. Tichy bior±c go za nocna marê idzie dalej spaæ. Jak sie jednak dnia nastêpnego okazuje rakieta wpada w pêtle czasowa i cofa sie o dzieñ, tym samym Ijon spotyka siebie samego ¶pi±cego. Dalsze losy podró¿uj±cego i pêtli czasowej staja sie jeszcze bardziej skomplikowane z powodu kolejnych pêtli. Powstaje wtedy wczorajszy Ijon, dzisiejszy Ijon, czwartkowy Ijon, piatkowy Ijon...
Mam wra¿enie, ze polskie kino ucieka od tematyki s-f. A to jest gatunek, który ma najwiêkszy potencja³. Ka¿dy szanuj±cy sie, mo¿e nawet nie fan, a po prostu entuzjasta fantastyki naukowej powinien znaæ twórczo¶æ Lema. Dlatego tez wybra³am jego dzie³o. Natomiast to, ze zdecydowa³am sie na krótka opowie¶æ z Dzienników jest wynikiem tego, ze w ¶wiecie filmów bardzo du¿± role na nowo zaczynaj± odgrywaæ krótkie formy filmowe. Etiudy by³y bardzo znane i popularne w czasach m³odo¶ci moich rodziców. Pó¼niej nasta³y lata filmów fabularnych. Do dzisiaj praktycznie w szerokim (i niestety komercyjnym) ¶wiecie wci±¿ one króluj±. Ale dziêki chocia¿by youtube zaczê³y powstawaæ coraz czê¶ciej filmy kilkunastominutowe. Wiele z nich to po prostu zabawa m³odzie¿y z aparatem telefonicznym ale od tego wszytko sie zaczyna. Pocz±wszy od nag³o¶nionej Katedry Baginskiego, m³odzie¿ zauwa¿y³a, ¿e mo¿na przedstawiæ sensown± tre¶æ w kilka minut. I dzisiaj short film króluje w internecie. Dlatego spo¶ród ton przeczytanej przeze mnie literatury wybra³am krótka opowie¶æ. Bo wbrew pozorom, kilkunastominutowy film mo¿e okazaæ sie trudniejszy do zrealizowania od pe³nometra¿ówki. Ale ile w tym czasie mo¿na zdzia³aæ! Wizualizacja mojej wyobra¼ni by³oby dla mnie wyzwaniem. Wyzwaniem dla mojej wyobra¼ni. Bo jedynym ograniczeniem przy sci-fi jest w³asna wyobra¼nia.
3. BARBARA ZAJ¡C
Nie od dzisiaj wiadomo, ¿e kino jest t± dziedzin± sztuki, która ¶ci¶le zwi±zana jest z literatur±. Re¿yserzy czêsto siêgaj± po tworzywo literackie i przenosz± je na ekran. Niestety w Polsce istnieje jaka¶ dziwna moda, ¿e je¿eli re¿yser postanawia zekranizowaæ ksi±¿kê to zwykle jest to szkolna lektura. A¿ strach pomy¶leæ co siê stanie, gdy wszystkie zaliczane do kanonu lektury szkolne zostan± ju¿ przeniesione na ekran. Czy¿by czeka³a na nas "Zemsta Boryny " lub nie daj Bo¿e " Nad Niemnem 2?"
Gdybym ja mia³a mo¿liwo¶æ zrealizowania filmu, zekranizowania powie¶ci, to niew±tpliwie na szklany ekran przenios³abym powie¶æ Stefana Chwina "Z³oty Pelikan".
Opowie¶æ o profesorze, który oblewa na egzaminie studentkê a pó¼niej dowiadujê siê, ¿e dziewczyna najprawdopodobniej pope³ni³a samobójstwo staje siê pocz±tkiem szeregu zdarzeñ, w wyniku których znany i ceniony wyk³adowca traci wszystko i staje siê nêdzarzem. Z pozoru historia o mi³o¶ci, trudnych wyborach ¿yciowych, o tym jak jedna nasza decyzja mo¿e zmieniæ ca³e nasze dotychczasowe ¿ycie, tak naprawdê jest pytaniem o kondycje ludzi we wspó³czesnym ¶wiecie, o zasady i warto¶ci, które dawno zda³y siê ju¿ zdezaktualizowaæ. Uwa¿am, ¿e nakrêcony na podstawie powie¶ci Stefana Chwina film trafi³by i przemówi³by do widzów. By³aby to bowiem historia, która dotyka³aby aktualnych zagadnieñ, mówi³aby o problemach, które dotycz± nas i z którymi ka¿dego dnia musimy siê zmagaæ.
|