|  |
Jak się okazuje, wśród naszych czytelników nie brakuje oddanych fanów Almadovara. Głównie piszecie o nim ciepło, z wielką sympatią i fascynacją. Nie odbyło się także bez kilku dość zabawnych odpowiedzi w stylu Moim ulubionym filmem Almadovara jest "Volver", zapewne dlatego, że to jedyny jego film jaki widziałem ;) Otrzymaliśmy mnóstwo zgłoszeń, spośród których wybraliśmy trzy najciekawsze (przypominamy, że zadaniem konkursowym było wskazanie ulubionego filmu reżysera i uzasadnienie w kilku zdaniach swojego wyboru).
Tym razem większą inicjatywą twórczą okazała się płeć piękna :).
1. miejsce - Jagoda Konopka
2. miejsce - Dorota Dombrowska
3. miejsce - Katarzyna Horodecka
Zwycięzcy otrzymują książki "Słoneczne kino Pedra Almodóvara",
ufundowane przez Wydawnictwo Słowo/Obraz Terytoria, oraz specjalne smycze KMF
(fundatorem smyczy jest firma
www.smycze.sklep.pl).
Gratulujemy i zapraszamy do kolejnych konkursów KMF!
A poniżej wszystkie trzy zwycięskie teksty...
JAGODA KONOPKA
Mój ulubiony film Pedro Almodovara? Trudne zadanie, wszystkie zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Ale skoro muszę wybrać jeden - to będzie to jeden z wcześniejszych obrazów, "Czym sobie na to zasłużyłam".
Zwariowany, jakby trochę chaotyczny, z galerią sfiksowanych postaci - opowiada o perypetiach pewnej rodziny oraz ich znajomych i przyjaciół. Wyjazd tej rodziny do Barcelony miał podnieść ich status społeczny, ta migracja miała zapewnić dzieciom lepsze życie - chociażby przez dostęp do lepszych szkół.
Co z tego - jak dzieci nie chcą się uczyć (jeden handluje prochami, drugi - szkoda gadać...no radzi sobie, jak umie...), ciężko związać koniec z końcem, teściowa gdera nad uchem, mąż żyje jakimiś złudzeniami z przeszłości a wszystko jako tako funkcjonuje tylko dzięki staraniom Glorii. Chociaż i ona jest u kresu wytrzymałości, przy zdrowych(?) zmysłach trzymają ją tylko tabletki uspokajające ( a tak naprawdę psychotropy, od których jest uzależniona - chociaż nie zdaje sobie z tego sprawy; "uświadamia" ją dopiero straszna aptekarka - kobieta jak z horroru) "Rodzinka", przedziwni sąsiedzi, akcja - która jakby wymyka się spod kontroli, chwila zwątpienia Glorii ( scena na balkonie - gdy już się wydaje, że Gloria się podda i skończy z sobą) - ale na szczęście okazuje się ona mocną kobietą, która mimo wszystkiego, co ją spotkało, bierze się za bary z życiem.
Świetny film, przewrotny, z ogromnym poczuciem humoru i mimo wszystko dający nadzieję - tak ja go odebrałam, bardzo mi pomógł w moich trudnych chwilach - kiedy ja pytałam: "czym sobie na to wszystko zasłużyłam?"
DOROTA DOMBROWSKA
Komizm, Irraconalizm, Katastrofizm, Aglomeracja - czyli KIKA
Nowatorska formuła, ciekawy pomysł czy po prostu głębia opowiadanej historii - każdy fan kocha Almodovara za coś innego. Wszyscy jednak zgodzimy się z tym, że bez jego filmów Światowa Kinematografia nie byłaby tym czy jest. Dla mnie takim filmem jest "Kika." Oto trzy powody, przez które tak jest.
Wielkomiejski żywot
Almodovar obnaża w tym dziele smutną prawdę o życiu w dużej metropolii, jak zawsze wywtarzając specyficzny klimat wokół swojej historii.
- Kika opowiada o problemie życia w wielkim mieście, co chciałem przedstawić jako aurę wyczuwalną w powietrzu i dlatego też prawie wogóle w filmie nie jest pokazane miasto - stwierdził reżyser w jednym z wywiadów.
Prawda czy fikcja?
- Nie można mówić o prawdziwym realizmie w przypadku któregokolwiek z moich filmów- przyznał kiedyś Almodovar.
To, co imponuje w tym obrazie, to właśnie zamiłowanie twórcy do balansowania pomiędzy szeroko pojętym realizmem i fantastyką. Umiejętnie miesza je ze sobą to w jedną, to w drugą stronę. Do tego stopnia, iż w pewnym momencie zdezorientowany widz, to, co fantastyczne bierze za realizm, i odwrotnie to, co realne - uważa za element fantastyki.
Opytmizm ponad wszystko
Najbardziej urzekająca w całym obrazie jest bez wątpienia tytułowa postać Kiki. Z pozoru naiwna, ale też energiczna, jest trochę jak pierwowzór współczesnej kobiety - elastycznej i umiejącej dostosować się do panujących warunków. Pomaga jej w tym wrodzona pogoda ducha, dzięki której nawet z najgorszych opresji wychodzi cało i jasno patrzy w przyszłość. Pedro Almodovar, najwyraźniej podziela moje zdanie, i również kocha Kikę za te właśnie cechy.
- Realność tej historii była przerażająca, a ja pragnąłem uratować Kikę i jej optymizm. - powiedział reżyser.
Wypowiedzi Almodovara wykorzystałam przy użyciu książki "Almodovar - rozmowy" Frederica Straussa wydanej przez Świat Literacki.
KATARZYNA HORODECKA
Mój ulubiony film Pedro Almodovara to "Wszystko o mojej matce", ponieważ jest to film:
 W spaniały
 S ubtelny
 Z askakujący
w Y jątkowy
 S mutny miejscami
 T rochę wesoły
 K ochany
 O dważny
 O ryginalny
 M elancholijny
 O lśniewający
 J edyny w swoim rodzaju
 E lokwentny
 J akiego nigdy wcześniej nie widziałam
 M agiczny
 A trakcyjny
 T otalnie zakręcony
 C iekawy
 E kstarwagancki
|