PODRÓŻ AUTORA
STRUKTURY MITYCZNE DLA SCENARZYSTÓW I PISARZY
 Autor: Christopher Vogler

Już 20 listopada zapraszamy na premierę książki "Podróż autora. Struktury mityczne dla scenarzystów i pisarzy".

Christopher Vogler odkrywa niezwykle istotny związek pomiędzy mitologią i narracją w swoim przejrzystym, treściwym stylu, który sprawia, że lektura tej książki jest niezbędna dla producentów, scenarzystów, autorów sztuk, pisarzy, nauczycieli i wykładowców oraz fanów kultury popularnej na całym świecie. Odkryj zestaw zainspirowanych mitami paradygmatów, takich jak "Podróż bohatera" i przewodników, które krok po kroku objaśniają kreowanie fabuły i postaci. Zainspirowana pracami Josepha Campbella, "Podróż autora" jest lekturą obowiązkową wszystkich twórców zainteresowanych rozwojem swojej sztuki.

Nie próbuję kopiować Natury, próbuję odnaleźć zasady, którymi się kieruje
R. Buckminster Fuller

Jest to pierwszy podręcznik scenopisarstwa, który mnie naprawdę poruszył... "Wyprawa Bohatera" to przecież wyprawa każdego twórcy. Piszemy tak jak żyjemy. To uświadamia i do tego ośmiela ta książka. Niezwykła, prosta, a jednocześnie przenikliwa opowieść, która uświadamia, że bez mitów i bajek, nasza podróż przez film zwany życiem byłaby... smutna i niepełna.
          Joanna Kos-Krauze - scenarzystka, reżyser

Podróż autora pomaga spojrzeć na scenariusz z perspektywy archetypu. Daje wiele słów-kluczy, które pomagają w pracy nad scenariuszem, ale jak go napisać nie mówi.
          Filip Bajon - prozaik, scenarzysta, reżyser filmowy i teatralny

Nawet największe literackie talenty potrzebują czasem praktycznych wskazówek jak poprowadzić swoją opowieść, by w pełni wykorzystać drzemiący w niej potencjał. Do "Podróży autora" podejść można jako do swoistego podręcznika dla pisarzy i scenarzystów albo też potraktować ją jako zaproszenie do fascynującej wędrówki, którą podejmuje każdy, kto zasiada do pisania. Vogler pokazuje jak różne i nieoczekiwane drogi można przemierzyć sięgając do znanych przecież i "przetartych" - wydawałoby się - struktur.
          Joanna Rzońca - filmoznawca, kulturoznawca. Krakowska Szkoła Filmowa

Campbellowska podróż bohatera o tysiącu twarzy pod ręką Christophera Voglera zmienia się w fascynującą podróż autora filmowego. Po pierwsze ta książka to bardzo praktyczny i inspirujący podręcznik, po drugie otwiera pisanie dla filmu na uniwersalną mądrość opowieści mitycznych, a po trzecie wzywa nas do podróży. Jak mówi Vogler w ostatnim rozdziale: "Zaufajcie wyprawie. Zaufajcie opowieści. Zaufajcie drodze".
          Andrzej Mellin - reżyser, aktor. PWSFTviT w Łodzi

Wiele wątków, postaci i motywów we współczesnych i dawnych kulturach można odnieść do pewnych ponadczasowych pytań stawianych przez człowieka, jego nieustających lęków, pragnień, i marzeń. Warto zbliżyć się do tego świata, zwanego światem mitów, archetypów, a może dziecinnych bajek. Pozwala to zrozumieć, jak mając trzydzieści dwie figury na planszy szachów, w tym wiele takich samych, można rozegrać nieskończoną ilość fascynujących partii. To już zależy tylko od naszej wyobraźni.
          Marcin Pieczonka - reżyser, twórca Laboratorium Scenariuszowego


Oddziaływanie książki przypomina fale rozchodzące się po powierzchni wody. Umysł autora promieniuje ideami, a te zderzają się z koncepcjami innych umysłów, kreując w ten sposób nowe fale powracające do autora. Tworzą się kolejne myśli i emanacje, i tak to się toczy. Refleksje i koncepcje zawarte w "Podróży autora" nadal promieniują, a ich echa przynoszą mi fascynujące wyzwania i krytykę, ale też i pełne życzliwości wibracje. Oto mój raport, sprawozdanie z tego, jakie fale powróciły do mnie po pierwszej publikacji i jakie wysyłam w odpowiedzi.

W książce tej opisuję pewien spójny zbiór koncepcji znany jako "Wyprawa Bohatera", oparty na psychologii głębi Carla Gustawa Junga i mitoznawczych studiów Josepha Campbella. Starałem się odnieść te idee do współczesnych koncepcji narracji, stworzyć swoisty przewodnik przybliżający czytelnikom te jakże cenne dary pochodzące z najgłębszych zakamarków naszego "ja", z najdalszych otchłani naszej przeszłości. Chciałem tylko odnaleźć zasady rządzące opowiadaniem, ale po drodze znalazłem coś więcej: zbiór zasad życiowych. Zacząłem wierzyć, że Wyprawa Bohatera to nic innego, jak tylko podręcznik życia, kompletna instrukcja tworzenia sztuki, jaką jest bycie człowiekiem.

Wyprawa Bohatera to nie wymysł, to obserwacja. To odkrycie pięknego wzoru, zbioru zasad rządzących życiem i światem opowieści dokładnie tak, jak fizyka i chemia regulują działanie świata fizycznego. Trudno oprzeć się wrażeniu, że Wyprawa Bohatera gdzieś realnie istnieje, jako wieczna rzeczywistość, platońska forma idealna, boski model. Na tym modelu wzorowane są nieskończenie liczne i mocno zróżnicowane kopie, z której każda odzwierciedla w pewien sposób ducha tej formy.

Wędrówka Bohatera to wzór, który zdaje się rozszerzać, rozprzestrzeniać w różnych kierunkach, opisując więcej niż tylko jedną rzeczywistość. W bardzo dokładny sposób opisuje też proces kreacji konstrukcji, jaką jest wyprawa, niezbędne elementy tworzące opowieść, radość i rozpacz, jakie powoduje kondycja autora, a także przejście ducha ludzkiego przez życie.

Książka, która ma zbadać tego rodzaju wzór musi oczywiście odbijać tę wielowymiarowość. "Podróż autora" miała stanowić praktyczny przewodnik dla autorów, ale może też być odczytywana jako podręcznik do lekcji życia, które w subtelny sposób zostały wbudowane w rozmaite opowieści wszechczasów.

Kilka osób powiedziało mi, że książka ta miała na nich wpływ na poziomie nie mającym nic wspólnego z problematyką narracji fabularnej czy scenopisarstwa. W Wyprawie Bohatera odnaleźli refleksje dotyczące ich własnego życia, przydatną metaforę czy model postrzegania świata, jakiś język, sformułowanie lub regułę definiujące ich problemy i sugerujące właściwe rozwiązania. W udrękach i doświadczeniach bohaterów mitycznych i literackich rozpoznają własne dramaty, schemat własnych losów. Opowieści tu zawarte przywracają im spokój, oferując liczne, sprawdzone strategie przetrwania, sukcesu i szczęścia.

Inni znajdują w tej książce potwierdzenie własnych obserwacji. Od czasu do czasu spotykam ludzi, którzy doskonale znają i rozumieją Wyprawę Bohatera, choć nigdy w życiu nie słyszeli o tej koncepcji. Kiedy dowiadują się o istnieniu takiej koncepcji, kiedy czytają lub słyszą opis tej podróży, doznają przyjemnego szoku rozpoznania, odnajdują przełożenie tych wzorów na własne życie. Przeżyłem to samo, kiedy po raz pierwszy zetknąłem się z książką "Bohater o tysiącu" twarzy Josepha Campbella i gdy słyszałem, jak badacz ten z pasją opowiada o swoich odkryciach. Z kolei sam Campbell odczuł coś podobnego słuchając swego mentora, Heinricha Zimmera, wytrawnego znawcy mitologii. W poglądach Zimmera rozpoznał własne spojrzenie na mity - poczucie, że nie są one jedynie abstrakcyjnymi teoriami czy niezwykłymi wierzeniami antycznych społeczności, ale że stanowią praktyczne modele, dzięki którym możemy dziś dowiedzieć się, jak żyć.


Christopher Vogler jest doświadczonym konsultantem scenariuszy dla największych firm producenckich w Hollywood i szanowanym nauczycielem filmowców i pisarzy na całym świecie. Miał wpływ na powstanie takich historii, jak "Król Lew", "Podziemny Krąg", "Cienka czerwona linia". Jest producentem filmu pełnometrażowego "P.S. Your Cat Is Dead" i scenarzystą animacji "Jester Till".


Fragment książki

ŚLADAMI TITANICA
W jaki sposób Titanic odciśnie swoje długotrwałe piętno na przemyśle filmowym? Jego sukces dowodzi, że czasem ryzyko popłaca. Wielkie produkcje, w które pompuje się ogromne fundusze, na dłuższą metę okazują się opłacalne - nawet Kleopatra, film, który w latach 60. niemalże pogrążył 20th Century Fox, w końcu zwrócił koszty i dziś pełni rolę klejnotu w koronie wytwórni. Titanic przyniósł profity bardzo szybko i z pewnością zachęci innych do inwestycji w tego rodzaju produkcje w nadziei, że będą takim samym strzałem w dziesiątkę. A jednak niektórzy decydenci zdecydowali się przyciąć swoje budżety, obawiając się ryzyka. Choć szefom Fox i Paramount ostatecznie się udało, pełen napięcia czas przed wprowadzeniem filmu do kin z pewnością był dla nich trudny i nie chcieliby przeżywać tego stresu raz jeszcze. Na pewno biorą pod uwagę ewentualność, by od czasu do czasu pozwolić sobie na luksus realizacji tak dużego przedsięwzięcia, jeśli tylko wszystkie tuzy wytwórni zgodzą się, że warto ryzykować dla jakiegoś konkretnego projektu. Niewątpliwie powstaną kolejne filmy na skalę Titanica, które jeszcze wyżej podniosą poprzeczkę. Duży spektakl zawsze znajdzie swoją publiczność, zwłaszcza jeśli ma taki ładunek emocjonalny. Z drugiej strony, niskobudżetowe filmy, po przeciwnej stronie spektrum, mogą przynosić dużo więcej zysków w stosunku do ich kosztów. Wielkie hollywoodzkie studia uczą się na doświadczeniach niezależnych filmowców. Decydują się na produkcję tanich filmów dla ściśle określonej, wąskiej grupy docelowej, by utrzymać płynność finansową i móc pozwolić sobie na ryzyko z wielkimi, wysokobudżetowymi realizacjami.
Wydaje się też, że inni filmowcy wezmą przykład z Camerona, który oparł swój scenariusz na historii miłości dwojga młodych ludzi - ten schemat wydaje się poważnym czynnikiem sukcesu Titanica. W Hollywood powszechnie uważa się, że kosztowny film kostiumowy ma większe szanse powodzenia, jeśli jego fabuła jest melodramatyczna, zwłaszcza zaś, gdy opowiada o młodych kochankach - wówczas z pewnością trafi w gusta najcenniejszej i najaktywniejszej części publiczności. Niektórzy krytycy obawiają się, że za sprawą sukcesu kasowego Titanica wątłe scenopisarstwo stanie się nagminne, że scenarzyści będą musieli upraszczać scenariusze, by trafić do jeszcze szerszych mas, a co za tym idzie, by zaprocentowały ogromne budżety produkcji. To jednak nic nowego - studia i producenci zawsze starali się kierować kosztowne realizacje do jak najszerszej publiczności. Ale istnieje jeszcze inna możliwość: widzowie mogą poczuć głód filmów bardziej wyszukanych i ambitniejszych, a wtedy zwrócą się w stronę tych filmowców, którzy będą się starali realizować projekty inteligentniejsze i bardziej uniwersalne.
SYNERGIA
James Cameron wspominał o szczególnej synergii, która zadziałała w przypadku Titanica, o kombinacji różnych elementów, które wykreowały coś więcej, niż tylko sumę tych części. Tak jak połączenie substancji chemicznych daje czasem nieoczekiwane rezultaty, wytwarza pewne moce lub możliwości, tak samo czynniki takie, jak gra aktorska, scenografia, kostiumy, muzyka, efekty, fabuła, kontekst, potrzeby publiczności, a także zdolności twórcy, łączą się w tajemniczą, organiczną całość, która ma znacznie większą moc budzenia emocji i prowokowania przemiany widzów, niż zwykła suma poszczególnych elementów. Z pewnością na taką synergię składa się także to, że twórcy zdecydowali się wykorzystać motywy i archetypy Wyprawy Bohatera, jak choćby sprawdziany, przekroczenia progów, próby, suspens, śmierć, odrodzenie, ucieczka, pogoń, święte zaślubiny, etc. Dla widzów tej potężnej, długiej opowieści stanowią one punkty odniesienia i przyczyniają się do stworzenia spójnej struktury, skonstruowanej tak, by dawała maksymalnie katartyczny efekt. Jeśli spojrzymy na Titanica z perspektywy Wyprawy Bohatera, okaże się, że koncentrując się na problemie śmierci, opowiada się po stronie życia i jego pełni. Koniec końców, sukces tego filmu stanowi tajemnicę: to sekretny pakt między publicznością a samą opowieścią. Tak jak odkrywcy eksplorujący głębiny oceanu w swej małej łodzi podwodnej, możemy na tę tajemnicę rzucić jedynie niewielki snop światła. Ostatecznie jednak pozostaje nam się wycofać i rozmyślać o tym, co nieodgadnione.


Więcej informacji na stronie internetowej: www.w-wm.pl

Kontakt: Wydawnictwo Wojciech Marzec, ul. Klimczaka 8/35, 02-797 Warszawa
tel. (22) 550 15 60, fax. (22) 550 15 61, kom. 503 129 345, e-mail: w-wm@w-wm.pl

POWRÓT DO WYBORU | STRONA GŁÓWNA