|
|
Kompozytor i dyrygent, Arnold, znany jest bardziej w środowisku muzyki poważnej, niż filmowym. Choć skomponował muzykę do szeregu mniej lub bardziej znanych filmów, otrzymał również Oscara za muzykę do "Mostu na Rzece Kwai", ostatecznie skoncentrował się na pisaniu dzieł symfonicznych i kameralnych, koncertów oraz baletów. Można powiedzieć, iż jako twórca muzyki filmowej dopiero wtedy doskonalił swój warsztat kompozycyjny.
Arnold pochodził z ubogiej, wielodzietnej rodziny. Urodził się w Northampton w Wielkiej Brytanii i już od najmłodszych lat zdradzał talent muzyczny. Sam nauczył się grać na trąbce w takim stopniu, że w wieku 17 lat, bez wykształcenia muzycznego, został przyjęty do Royal College of Music. Wkrótce stał się jednym z najbardziej cenionych londyńskich trębaczy, rozchwytywany przez szereg orkiestr. Arnold jednak porzucił wkrótce koncertowanie i skupił się na kompozycji. Pierwszą płytę dla wytwórni Decca nagrał w 1947 roku. Zanim wszyscy zaczęli gwizdać jego marsz z "Mostu na Rzece Kwai", w 1957 roku miał już na koncie trzy symfonie, dwa balety, "Tańce Szkockie", "Tańce Angielskie", uwerturę "Tam o'Shanter" oraz szereg miniatur. Jego lekka symfonika, nie poddająca się wpływom awangardy przyciągała tłumy słuchaczy. Arnold szedł jakby na przeciw trendom muzycznym, w swych utworach często odwołując się do twórczości Hectora Berlioza i Jana Sibeliusa. Popularność kompozytora rosła, co nie zdarza się często, wraz z jego wiekiem. Podczas "Concerto for Group and Orchestra" grupy "Deep Purple" dyrygował Royal Philharmonic Orchestra. Poprowadził również London Symphony Orchestra do utworu "Gemini Suite" organisty "Deep Purple" Jona Lorda. Został również poproszony o napisanie score'a do... "2001: Odysei Kosmicznej" Stanleya Kubricka. Mimo tego odmówił. W 1970 roku z rąk Królowej otrzymał "Krzyż Komandorski Imperium Brytyjskiego" a w 1993 tytuł szlachecki. Jednak sława nie szczędziła mu wielu przykrych momentów. Arnold kilkukrotnie popadał w alkoholizm, miał kilka prób samobójczych i dwukrotnie się rozwiódł. Dla nas, miłośników filmu, pozostał jednak przede wszystkim autorem ścieżki muzycznej z "Mostu na Rzece Kwai", którą skomponował w ciągu 10 dni (taki warunek postawili producenci, a nikt inny nie chciał się zgodzić) i zgarnął główną nagrodę Akademii Filmowej.
Autor wspomnienia: Tomasz Jamry - Dziadek
|
| |