|
|
Naprawdę nazywał się Charles Dennis Buchinsky. Ze względu na swoją nietypową urodę nazywany "Il Brutto" (Brzydki). Był jednym z piętnaściorga dzieci w rodzinie emigrantów z Litwy i jedynym, który ukończył wyższe studia. Jego kariera rozwijała się bardzo powoli i szczyt popularności osiągnął będąc już w średnim wieku. Jego surowa twarz i chłodne, stalowe, wyraziste spojrzenie znakomicie pasowały do ról wyjętych spod prawa, mścicieli, psychopatów. Wielokrotnie pojawiał się w westernach i w filmach wojennych. Był jednym z "Siedmiu wspaniałych" i należał do "Parszywej dwunastki", można go także podziwiać w "Wielkiej ucieczce". Początkowo właśnie Bronson miał zagrać u Leone postać Bezimiennego w trylogii dolara. Ostatecznie rola przypadła Clintowi Eastwoodowi, ale w 1968 Leone ponownie zwrócił się do Bronsona, tym razem proponując mu wcielenie się w Człowieka z Harmonijką w "Dawno temu na Dzikim Zachodzie". Bronson przyjął propozycję i stworzył jedną z najlepszych, o ile nie najlepszą kreację w swojej karierze. Szerokiej publiczności jest najlepiej znany z serii "Życzenie śmierci", historii zemsty mężczyzny, którego świat upada w chwili, gdy jego żona zostaje zamordowana, a córka zgwałcona. "Życzenie śmierci" doczekało się aż czterech sequeli, z których żaden nie dorównywał pierwszej części, jednak warto zauważyć, że w chwili realizacji ostatniej z nich aktor miał już 73 lata. Niestety od tego momentu zaczął coraz bardziej podupadać na zdrowiu. W 1999 roku ostatecznie wycofał się z życia publicznego. Nigdy nie należał do gwiazd i do pierwszej ligi aktorskiej, specjalizował się w specyficznych rolach i pod koniec kariery wyraźnie obniżył loty. Pozostaje jednak legendą surowego "męskiego" kina, jego twarz jednoznacznie kojarzy się z twarzami dawnych twardych bohaterów, których już się nie spotyka. Współcześni macho, z upodobaniem ratujący świat ze szponów terrorystów i tym podobnych, należą do zupełnie innej szkoły. Jednak myśląc o honorze i zemście zawsze będe miała przed oczami postać Harmonijki, patrzącego w twarz pokonanego Franka.
Wycieńczony i osłabiony długą chorobą, Charles Bronson zmarł na zapalenie płuc w szpitalu w Los Angeles. Miał 82 lata.
|
| |