|
|
Mówi się o nim, że należał do ścisłej czołówki najwybitniejszych operatorów filmowych naszych czasów. Wczesne dzieciństwo, które wspominał jako bardzo pogodne i szczęśliwe, spędził w klimatach wodewilu i pantomimy, tym bowiem trudnili się jego rodzice. Jako mały chłopiec pojawił się nawet w kilku filmach. Jego kariera operatorska jest właściwie żywym zapisem historii kina: zaczynał jeszcze w okresie kina niemego, był świadkiem początków technikoloru, jak również narodzin technologii XXI wieku. Czynny zawodowo od lat 30., przełomu w swoim życiu zawodowym doczekał się w okresie powojennym za sprawą filmu -A matter of life and death- (1946). Kolejny, -Czarny narcyz- (Black Narcissus, 1947) przyniósł mu Oskara i Złoty Glob.
Marilyn Monroe mawiała, że tylko Jack Cardiff naprawdę potrafi ją fotografować. Pracowali wspólnie przy -Księciu i aktoreczce- (The Prince and the Showgirl, 1957). Inne operatorskie dokonania Cardiffa obejmują m.in. -Afrykańską królową- (African Queen, 1951), -Bosonogą contessę- (Barefoot Contessa, 1954), -Wojnę i pokój- (War and Peace, 1956), -Fanny- (1961), -Przebudzenie- (The Awakening, 1980), -Conana Niszczyciela- (Conan the Destroyer, 1984) i -Rambo II- (Rambo: First Blood Part II, 1985). Jack był również zdolnym reżyserem, jego najsłynniejszym dziełem jest film -Synowie i kochankowie- na podstawie powieści D.H.Lawrence'a (Sons and Lovers, 1960).
53 lata po otrzymaniu pierwszego Oskara dostał kolejny - honorowy, za całokształt twórczości. Cieszył się z niego jak dziecko, być może nawet bardziej niż z Orderu Oficera Imperium Brytyjskiego, którym za zasługi dla kinematografii wyróżniła go królowa Elżbieta.
Pozostał czynny zawodowo niemal do końca swoich dni.
Miał 95 lat.
|
| |