|
|
Właściwie Ray Charles Robinson, zwany również Geniuszem Muzyki Soul. Stracił wzrok w wyniku ciężkiej choroby, gdy miał zaledwie siedem lat. Pierwsze doświadczenia muzyczne zbierał śpiewając w chórze przy kościele baptystów. Uczył się w szkole dla dzieci głuchych i niewidomych, gdzie wykazał się niesamowitym talentem do gry na rozmaitych instrumentach, w tym na klarnecie i fortepianie. Mając piętnaście lat, Ray został sierotą. Przeprowadził się wtedy do Seattle, gdzie założył trio muzyczne występujące w nocnych lokalach z muzyką jazzową. Stał się kompozytorem i autorem tekstów, człowiekiem orkiestrą. Pierwszy hit jego autorstwa pochodzi z 1949 roku i nosi tytuł "Confession blues". W 1951 nagrał "Baby let me hold your hand" i rozpoczął prawdziwą karierę. Jego talent został dostrzeżony przez wytwórnię fonograficzną Atlanta Records. Za sprawą takich przebojów jak "Things I Used to Do", "A Fool for You", "I've Got a Woman" i "What'd I Say" wyrwał muzykę gospel i murzyński blues z getta i zapewnił temu typowi ekspresji artystycznej popularność, jakiej ta muzyka do tej pory nie znała. Następnie pojawiła się w jego życiu fascynacja muzyką country. Z czasów jego największej świetności pochodzą znane każdemu piosenki "Hit the road Jack", "I can't stop loving you" i ta najwspanialsza, wielokrotnie coverowana, "Georgia on my mind". Jako aktor pojawiał się w filmach gościnnie, najsłynniejszy jego występ to z pewnością "Blues brothers", natomiast jego piosenki, zarówno te wykonywane samotnie, jak i w duetach (na przykład z Ellą Fitzgerald i Barbrą Streisand) uświetniały zarówno filmy fabularne, jak i seriale telewizyjne. W latach sześćdziesiątych ujawnił publicznie, że przez niemal dwie dekady był uzależniony od heroiny, dowiódł jednak, że jest w stanie pokonać nałóg i całkowicie wyrwać się z uzależnienia. Uwielbiał wyzwania, dreszcze emocji, życie na krawędzi. Pomimo kalectwa, był zawołanym i bardzo utalentowanym szachistą. Był dwukrotnie żonaty i miał dwanaścioro dzieci, tak z prawego, jak i nieprawego łoża. Jego przykład zachęcił wielu niewidomych muzyków, takich jak Ronnie Milsap, do wejścia na drogę kariery.
W 2004 roku powstał film biograficzny "Unchain my heart, the Ray Charles Story", gdzie w rolę niewidomego muzyka wcielił się wysoko oceniany przez krytyków Jamie Foxx.
Zawsze uśmiechnięty, w charakterystycznych ciemnych okularach, Brother Ray zmarł w Beverly Hills na raka wątroby. Miał 74 lata.
|
| |