James Doohan
ur. 3.III.1920 - zm. 7.VIII.2005
Pamiętacie co uratowało Jurka Kilera od kuli Szakala? Papierośnica. Choć brzmi to nieprawdopodobnie, dzięki temu gadżetowi James Doohan przeżył D-Day na plaży Juno, gdzie wylądował jako żołnierz kanadyjskiej artylerii. Trafiony kilkoma niemieckimi kulami, został ranny w nogę, stracił środkowy palec prawej dłoni, a podarowana przez brata papierośnica zatrzymała kulę lecącą prosto w serce. Po wojnie James Doohan został inżynierem, której to funkcji zapisał się w pamięci kinomanów. Oczywiście nie dzięki sukcesom zawodowym, lecz roli Montgomery'ego Scotta, pieszczotliwie nazywanego Scottiem. Choć udzielał się jako aktor w amerykańskiej telewizji już od wczesnych lat 50. dopiero serial "Star Trek" Gene'a Roddenberry'ego uczynił z niego legendę ekranu. Jego obdarzony poczuciem humoru Scotty, główny inżynier na pokładzie Enterprise, nierozerwalnie zrósł się ze światem Star Treka i załogą kpt Kirka. Doohan w chwale powrócił na duży ekran w kolejnych sześciu filmach cyklu "Star Trek" i początkowej sekwencji "Star Trek. Pokolenia", gdzie w towarzystwie Williama Shatnera i Waltera Koeniga, wzruszył fanów starego serialu. On także wymyślił fikcyjny język Klingonów na potrzeby startrekowych filmów kinowych. W 1989 roku przeżył atak serca. 31 sierpnia 2004 James Doohan otrzymał swoją gwiazdę na słynnej hollywodzkiej Alei Sław. Był już wtedy śmiertelnie chory na włóknienie płuc, cukrzycę, chorobę Alzheimera i Parkinsona. Zmarł 5 sierpnia 2005 roku w Redmont, stan Waszyngton. Dopiero po śmierci poleciał "tam gdzie dotąd nie dotarł żaden człowiek". Maleńka kapsułka z jego prochami została wystrzelona w kosmos przez firmę Space Services, Inc. oferującą niezwykłe "kosmiczne pogrzeby". Tam ponownie spotkał się z Gene'em Roddenberrym.

Autor wspomnienia: Adrian Szczypiński - Adi





POWRÓT DO WYBORU | STRONA GŁÓWNA KMF