Peter Falk
ur. 16.IX.1927 - zm. 23.VI.2011
Amerykański aktor, reżyser i producent filmowy. Występował w teatrze (debiut na Broadwayu w 1956 r.) i na małym ekranie (od 1957 r.). Zagrał w ponad 60 filmach. Był nominowany do Oscara za rolę drugoplanową w filmie "Murder Inc" (1961 r.) oraz "Arystokracja podziemi" (Pocketful of Miracles, 1962 r.) Franka Capry. Po raz pierwszy pojawił się na dużym ekranie w filmie "Wiatr nad Everglades" (Wind Across the Everglades, 1958 r.) w reżyserii Nicholasa Raya. Jego następne występy "The Bloody Brood" (1959 r.), "The Secret of the Purple Reef" (1960 r.), "Wielki wyścig" (The Great Race, 1965 r.), "Bitwa o Anzio" (The Battle for Anzio, 1968 r.), "Obrona Zamku" (Castle Keep, 1969 r.) pokazały talent, potencjał i wszechstronność aktora. Lubił współpracować ze swoim przyjacielem reżyserem Johnem Cassevetesem: "Mężowie" (Husbands, 1970 r.), "Kobieta pod presją" (A Woman under Influance, 1974 r.), "Premiera" (Openning Nights, 1977 r.), "Wielki kłopot" (Big Trouble, 1986 r.). Najlepszą rolę zagrał w filmie Wima Wendersa "Niebo nad Berlinem" (Der Himmel über Berlin, 1987 r.). Kiedy myśli się o Peterze Falku, to pierwszy obraz, pierwsze skojarzenie jakie się nasuwa, to porucznik Columbo. Dzięki temu serialowi (1968-2003) aktor zyskał nie tylko międzynarodową sławę i uznanie ale także nieśmiertelność. Chyba nie ma nikogo na świecie, kto nie znałaby detektywa wydziału dochodzeniowo-śledczego z Los Angeles ubranego w pomięty prochowiec, beżowy garnitur, ledwo zawiązany krawat. Detektywa z rozwianymi włosami, z cygarem, jeżdżącego starym peugeotem, mającego psa o imieniu "Pies". Pierwszy raz postać porucznika Columbo można było zobaczyć w 1968 r. w odcinku zatytułowanym "Przepis na morderstwo" (Prescription: Murder). Jednak do tryumfu było jeszcze daleko. Producenci dali drugą szansę serialowi w 1971 r. Odcinek został wyreżyserowany przez młodego wówczas Stevena Spielberga i odniósł ogromny sukces. Widzowie natychmiast pokochali Columbo. Bo i Peter Falk roztoczył prawdziwą alchemię osobowości detektywa: pozornie roztrzepany i naiwny, sympatyczny i rozbrajający, szczery i genialny. Swoją błyskotliwością i spostrzegawczością wprawiał w zakłopotanie mordercę, który go ignorował i nie doceniał. Pozwalał z siebie drwić, by wyglądać niewinnie i nieszkodliwie. Wracał bezustannie mówiąc "A i jeszcze jedno", by przesłuchać po raz kolejny podejrzanego. Patrzył z ukosa, kładł rękę na czole fałszywie zaintrygowany, podnosił ramię by zadać przedostatnie pytanie. Sprawiał wrażenie zażenowanego. Ostatecznie jednak zawsze udowadniał winę przestępcy. Rzadko grywał role pierwszoplanowe chociaż występował u znakomitych reżyserów. Nie tylko u wspomnianego Capry czy Cassevetesa, ale także u Gordona Douglasa, Sydneya Pollacka, Blake'a Edwardsa, Roberta Altmana, Roberta Aldricha, Williama Friedkina. Mimo swojego kalectwa (stracił oko w wieku 3 lat) był człowiekiem pogodnym, zdystansowanym do siebie i świata, z poczuciem humoru, skromnym. Zmarł w wieku 83 lat na Alzheimera w otoczeniu swojej rodziny i najbliższych przyjaciół.

Autor wspomnienia: Kinga Kubicka - Kubeczek





POWRÓT DO WYBORU | STRONA GŁÓWNA KMF