|
|
"Wszyscy mówili - wciąż mówią - o Piotrze "Piotrek". Tak młodzieńczo, niemal młodzieżowo funkcjonował. W wyglądzie, ubraniu, gustach muzycznych, dynamiczności i chłonności świata, ciekawości innych, życzliwości. Różnił się od swoich często zgorzkniałych, obrosłych tłuszczem życia i kompromisów rówieśników..."
Urodzony w Cieplicach Śląskich polski reżyser filmowy, teatralny i telewizyjny. Zafascynowany kinem od lat dziecięcych, zafascynowany i cieszący się kinem przez całe życie. Absolwent filologii polskiej na Uniwersytecie Wrocławskim i reżyserii filmowo-telewizyjnej na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Posiadał niespotykaną w środowisku artystycznym zdolność czerpania radości z dokonań kolegów, zdolność samodoskonalenia przy pomocy dzieł innych twórców. I nie chodzi tu jedynie o ikony, choć za swego nauczyciela uważał Krzysztofa Kieślowskiego. Łazarkiewicz bowiem zawzięcie bronił twórców młodych, widział zalety tam, gdzie inni wychwycili same wady. Na co dzień łagodny, cichy i spokojny. Nietolerancyjny i stanowczy jedynie wtedy, gdy szargano jego przekonania, gdy ograniczano lub niszczono szeroko pojętą sztukę i prawo do jej niezawisłości. Na wielkim ekranie zadebiutował w roku 1987 filmem "Kocham kino". Wcześniej był jedynie dokumentalistą. Następne filmy przypadają na pierwszą połowę lat dziewięćdziesiątych: "W środku Europy" (1990), Odjazd (1991), Pora na czarownice (1993). Obrazy przemknęły przez sale kinowe nie odnosząc żadnych znaczących sukcesów. Łazarkiewicz na długi czas porzucił fabułę na rzecz teatru, telewizji i dokumentu. Wspominane lata dziewięćdziesiąte były czasem, w którym czynnie działał w Studiu Teatralnym Dwójki, reżyserował również na deskach teatrów prowincjonalnych - takie szanował najbardziej. Na przestrzeni lat stworzył wokół siebie ekipę wiernych współpracowników. W roku 2008 znów stanął w szranki z filmem fabularnym. Powstał "0-1-0", który - zdaniem krytyków - wreszcie można nazwać utworem godnym nazwiska twórcy. Zmarł dwa dni po jednym z seansów przedpremierowych. Przyczyną śmierci był zawał serca. Jego ostatni obraz na ekranach polskich kin pojawi się w listopadzie.
|
Tekst oparty na wspomnieniach Agnieszki Holland. |
Autor wspomnienia: Filip Jalowski - Fidel
|
| |