|
|
Ostatnie kilka lat były ciężką próbą dla niewysokiego aktora, tak dobrze pamiętanego z komediowych ról charakterystycznych. Choroba, która wycieńczyła jego ciało i przykuła go do wózka - postępujące porażenie nadjądrowe - zdarza się bardzo rzadko i wciąż jest wyzwaniem dla medycyny. Dudley Moore miał tylko 67 lat. Najlepiej pamiętany z ról wiecznych chłopców, nieodpowiedzialnych, ale pełnych wdzięku i wiecznie pakujących się w kłopoty. Największą popularność przyniósł mu "Arthur" gdzie zagrał u boku Lizy Minelli, oraz zabawna komedie pomyłek "Micki i Maude" i "Vice versa". Wśród czterdziestu filmów, które nakręcił, wiele jest takich, o których lepiej zapomnieć. Wokół jego życia prywatnego krążyło dużo niemiłych plotek. Był jednak znakomitym komikiem, pełnym ekspresji i pogody, który potrafił bez specjalnego wysiłku rozbawić do łez.
Przykro jest myśleć, ile bólu musiał wycierpieć ten żywiołowy, pełen energii mężczyzna podczas długiej i beznadziejnej walki z chorobą...
|
| |