Sydney Pollack
ur. 1.VII.1934 - zm. 26.V.2008
Urodzony w Lafayette, niewielkim mieście amerykańskiego stanu Indiana. W wieku siedemnastu lat opuszcza dom rodzinny i udaje się do Nowego Jorku, gdzie podejmuje studia aktorskie na Neighbourhood Playhouse. W trakcie trwającego dwa lata kursu zaznajamia się z podstawowymi technikami aktorskimi oraz zaprzyjaźnia się ze swym wykładowcą Sanfordem Meisnerem (nauczyciel Pollacka zasłynął stworzeniem własnego, unikalnego systemu nauczania aktorskiego, który - mimo jego śmierci w 1997 roku - z powodzeniem stosuje się po dziś dzień). Po odbyciu obowiązkowej służby wojskowej Meisner zaprasza Pollacka do szkoły i składa mu propozycję stałej współpracy. Sydney w wieku dwudziestu czterech lat zostaje jego stałym asystentem. W roku 1960 John Frankenheimer zaprasza go do Los Angeles, by objął kuratelę nad młodymi aktorami mającymi występować w jednej z jego pierwszych fabuł - "The Young Savages". W trakcie przygotowań do filmu Burt Lancaster namawia Sydneya do rozpoczęcia kariery reżyserskiej. Początkowo Amerykanin zajmuje się produkcjami telewizyjnymi, by po kilku latach praktyki zadebiutować na wielkim ekranie filmem "Wątła nić" (1965). Historia kobiety, która po zażyciu śmiertelnej dawki pigułek dzwoni do wolontariusza Telefonu Zaufania i opowiada mu swą historię, otrzymuje nominacje do Oskara (kategorie: scenografia i kostiumy w filmach czarno-białych) oraz Złotego Globu (kategoria: scenariusz). Niemniej, to dopiero powstały w roku 1969 "Czyż nie dobija się koni?" cechuje się stylem, jaki przez następne lata będzie znakiem firmowym Pollacka. Adaptacja powieści Horace'a McCoya uderza w najczulszy punkt społeczeństwa Stanów Zjednoczonych, atakuje ideę amerykańskiego snu i zadaje pytanie, czy cena, jaką trzeba za ten sen zapłacić nie jest czasem zbyt wysoka. Racząc nas naturalistycznymi obrazami padających z wycieńczenia tancerzy przedstawia nam Sydney Pollack metaforę życia w czasie Wielkiego Kryzysu. Za pieniądze ludzie są w stanie zrobić wszystko, wyścig szczurów nigdy się nie kończy. Pytania o kondycję narodu amerykańskiego pojawiać się już będą w niemal każdym jego obrazie, niezależnie od konwencji, w jakiej będzie on utrzymywany. Kolejne lata przynoszą nam takie filmy jak: "Jeremiah Johnson" (1972) - powrót do stylistyki westernu, która od zawsze przyciągała artystę, "Tacy byliśmy" (1973), "Trzy dni kondora" (1975), czy też "Elektryczny jeździec" z roku 1979. Lata osiemdziesiąte nie są już tak płodnym okresem w życiu Pollacka. Reżyser zwalnia tempo, kręci mniej i właśnie wtedy zostaje doceniony. Najpierw za przebojową komedię o zabawie w płeć przeciwną - "Tootsie" (1982), potem za zrealizowane z ogromnym rozmachem "Pożegnanie z Afryką" (1985). Paradoksalnie Pollack zostaje doceniony przez rodaków za opowieść odbiegającą od najciekawszego nurtu reżysera. Drugi z wymienionych filmów zdobywa aż sześć statuetek Amerykańskiej Akademii Filmowej i stanowi koniec "starego" Pollacka. Kolejne filmy, mimo kunsztownego wykonania i ponadprzeciętnego poziomu tracą polot pierwszych produkcji reżysera. Mimo długoletniej kariery reżyserskiej Pollack nie porzuca zawodu aktora. Występuje nieprzerwanie od lat sześćdziesiątych, aż po ostatnie miesiące życia. Ponadto, od lat siedemdziesiątych zajmuje się produkcją filmów. Umarł w wieku 73 lat, po dziewięciomiesięcznej walce z chorobą nowotworową.

Autor wspomnienia: Filip Jalowski - Fidel





POWRÓT DO WYBORU | STRONA GŁÓWNA KMF