|
Co?
Dzikie wyspy
Jak?
Przygodowy / korsarski
Kiedy?
1983
Kto? Co?
Paramount Pictures
Ferdinand Fairfax – reżyseria
John Hughes, David Odell i Lloyd Phillips – scenariusz
Tony Imi – zdjęcia
John Shirley – montaż
Trevor Jones – muzyka
Z kim, z czym?
|

|
Tommy Lee Jones
|
 |
Michael O'Keefe |
|
 |
Jenny Seagrove |
|
|

|
Max Phipps |
O kim, o czym?
Bully Hayes (Jones) to jeden z tych korsarzy, za którym
ciągnie się masa niezbyt pochlebnych opinii i ponura legenda. Właśnie
transportuje na jedną z chrześcijańskich misji dwójkę młodych ludzi, którzy mają
się wkrótce pobrać na tej niewielkiej wysepce pośrodku Pacyfiku. Niedługo potem
wyspa zostaje zaatakowana, a większość tubylców wybita lub schwytana dla celów
handlowych. Także niedoszła panna młoda (Seagrove) zostaje uprowadzona – jedynie
jej partner, Nathaniel (O'Keefe) unika przypadkiem złego losu. Cała wina spada
na Hayesa, za którym Nate wyrusza, z chęcią zemsty. Tymczasem okazuje się, że to
sprawka odwiecznego wroga Bully’ego – Bena Pease...
Już zapomniałeś?
Zarówno w USA, jak i w PL film poległ. Dziś, w dobie
„Piratów z Karaibów” film zatonął w akcji, wraz z wieloma innymi, korsarskimi
tytułami.
Obejrzyj, bo:
To niezły, chwilami naprawdę wciągający film o piratach, w
duchu Kina Nowej Przygody i nieco komiksowym zacięciu, a przy tym miła
odskocznia od wszechobecnych, rozbuchanych i przesiąkniętych efektami „Piratów z
Karaibów” – z którymi zresztą film ma wiele wspólnego w warstwie
fabularno-przyczynowo-skutkowej. To także najmniej piracki z pirackich filmów w
dziejach, gdyż pozbawiony jest wielu elementów, do jakich ten rodzaj kina nas
przyzwyczaił – co, o dziwo, wcale go nie przekreśla, a wręcz czyni jednym z
oryginalniejszych produktów tego typu. To bardzo miłe patrzydło (wspaniałe
plenery!), z niezłą obsadą (takiego Tommy Lee Jonesa próżno szukać gdzie
indziej!) i stosowną akcją. Może dziś wiele z tych scen nie robi już wielkiego
wrażenia, inne z kolei wydają się wielce naiwne i głupiutkie, ale nie można tej
produkcji odmówić korsarskiego ducha, konsekwencji opowieści i odpowiedniej dozy
niezgorszego humoru. To lekkie, z nostalgią spoglądające na zamierzchłe czasy
piratów kino – film w sam raz na niedzielne popołudnie.
Co za scena!
- prolog filmu i handel z dzikimi plemionami – jest
szybko, jest dynamicznie, jest i śmiesznie, czyli doskonałe wprowadzenie do
filmu o piratach;
- napad na niewielką misję na środku oceanu – krótka i konkretna scena akcji,
która nawet dziś robi wrażenie;
- egzekucja Hayesa – scena niczym jajko z niespodzianką: każdy wie, że coś jest
na rzeczy, ale z radością sam chce się przekonać co;
- finałowa konfrontacja, czyli ‘nowoczesna’ technika kontra staroświeccy piraci
– nietrudno przewidzieć kto wygra, ale za to jak wygra;
Mają gadane!:
Mrs. Williamson: Moaka, please do not refer to the reverend and I as Big
Man God and Mama Jesus Christ. You're putting your soul in jeopardy.
(Moaka, proszę, nie nazywaj pastora i mnie Wielki Człowiek Bóg i Mama Jezu
Chryste. Narażasz tym własną duszę.)
Ben Pease: Can't trust women - even when they're dead!
(Nie można ufać kobietom – nawet, gdy są martwe!)
Hrabia Von Rittenberg: Captain Hayes!
(Kapitanie Hayes!)
Bully Hayes: Admiral!
(Admirale!)
hrabia Von Rittenberg: Count!
(Hrabio!)
Bully Hayes: Whatever! (Wszystko jedno!)
Louis Beck: Well, I suppose a man's ship becomes his wife and mistress.
Or so I've been told.
(Cóż, przypuszczam, że to okręt staje się żoną i kochanką pirata. Tak
przynajmniej słyszałem.)
Bully Hayes: It's hard to love a ship.
(Trudno jest kochać statek.)
Louis Beck: What?
(Co?)
Bully Hayes: They rot.
(One gniją.)
Ben Pease: King Oatopi of Ponape never signed a treaty with nobody. He's
an evil bastard. Practices incest on his own offspring. Eats human flesh.
Sacrifices his enemies. You ever show your pink, little behind around there,
he'll have you screwed, tattooed and served up with an apple in your mouth.
(Król Oatopi z Ponape nigdy nie podpisał z nikim żadnego traktatu. To pokrętny
bękard. Praktykuje kazirodztwo. Je ludzkie mięso. Swoich wrogów poświęca w
ofierze. Jeśli kiedykolwiek pokażesz tam swój mały, różowiutki tyłeczek, on każe
cię zerżnąć, wytatuować i podać z jabłkiem w gębie.)
Hrabia Von Rittenberg: Mr. Pease, I have the whole of the German Empire
at my support.
(Panie Pease, mam całe zastępy Niemieckiego Imperium za wsparcie.)
Ben Pease: He'll eat them, too.
(Je też zeżre.)
Fajne Fakty:
Postać graną przez Tommy Lee Jonesa oparto na prawdziwym
człowieku. Bully Hayes rzeczywiście był piratem, który działał na południowym
Pacyfiku w połowie XIX wieku. Naprawdę nazywał się William Henry Hayes, a
przydomek ‘Bully’ zyskał, będąc wyjątkowo upierdliwym i nieznośnym dla swej
załogi. Został zamordowany w 1878 roku.
W filmie znajduje się sekwencja na wiszącym moście, bliźniaczo podobna do tej w
„Indiana Jones and the Temple of Doom” – jest on jednak o rok starszy od
produkcji Spielberga i Lucasa.
„A Dupla Dinâmica” – pod takim tytułem film wyświetlano w brazylijskiej
kablówce. Z kolei „Vahsi ada” to piękny tytuł turecki.
Inne Info:
Film powstał w całości na Fiji i w Nowej Zelandii.
Produkcja ta zarobiła niecałe dwa miliony dolarów – obecnie znajduje się na 44
miejscu wśród najgorszych otwarć wszechczasów (815 tys. $), niewiele przed
kultowym „Critters”. Nadal nieznany jest jednak budżet filmu.
Na pewno nie był on jednak mały, gdyż na potrzeby filmu wybudowano ponad tuzin
olbrzymich planów zdjęciowych, w tym zrekonstruowano wiszący most, wioskę
tubylców na Fiji, czy port na Samoa z przełomu wieków. Ponadto w filmie użyto
też kilka prawdziwych, zabytkowych okrętów, oraz przerobiono rybacki kuter na
potężny, budzący grozę, niemiecki niszczyciel.
Film poniósł tak dużą klęskę, że muzyka – notabene naprawdę dobra – długo
pozostała nie wydana. Jej fragmenty można było znaleźć na niektórych
kompilacjach z pracami Trevora Jonesa (np. na bootlegu do „G.I. Jane”), oraz
m.in. na dwupłytowej składance „Best of Adventure”, wydanej dawno temu przez
wytwórnię Edel. Dopiero niedawno wytwórnia La-La Land Records wypuściła
ilustrację na rynek w limitowanej edycji trzech tysięcy kopii.
 |
|
 |
Krótka Krytyka:
Chwilami akcja i napięcie nieco siadają, a piraci są zbyt
dobroduszni i niepotrzebnie przejaskrawieni.
Jednym zdaniem:
Porządna piracka przygoda z przymrużeniem oka!
Koledzy z podwórka:
The Crimson Pirate / Cutthroat Island / Pirates of the Caribbean
Liczba seansu: 99
minut, czyli prawie ‘godzina-czterdzieści’
Masz to w Polsce?
Tak (DVD)
Ocena filmu:

Stopień zapomnienia:

Sympatyczne Strony:
http://www.imdb.com/title/tt0085994/
– tradycyjnie IMDb
http://www.nzvideos.org/nate.html
– nieco informacji o filmie, plus masa
dalszych odnośników internetowych, m.in. do archiwalnych recenzji
http://www.tallshipstales.de/80s/Nate_and_Hayes_handbook.php
– ogółem o filmie i ekipie
|