|
Co?
Stan oblężenia
Jak?
Akcja / sensacja / political fiction
Kiedy?
1998
Kto? Co?
20th Century Fox / Bedford Falls Productions
Edward Zwick – reżyseria
Lawrence Wright – scenariusz
Roger Deakins – zdjęcia
Steven Rosenblum – montaż
Graeme Revell – muzyka
Z kim, z czym?
|
 |
Denzel Wahington |
|
 |
Anette Benning |
|
 |
Bruce Willis |
|
 |
Tony Shalhoub |
O kim, o czym?
Amerykańskie wojsko, w jednej ze swoich licznych tajnych misji na Bliskim
Wschodzie, uprowadza szejka Achmeda Bin Talala, który jest jednym z tamtejszych
duchowych i terrorystycznych przywódców. Wkrótce potem Nowy Jork staje się
głównym celem coraz większych i groźniejszych ataków ze strony islamskich
bojowników. Jednym z ludzi, którzy próbują ogarnąć tą sytuację jest Anthony
Hubbard (Denzel Washington) – szef specjalnej jednostki FBI. W swoim śledztwie
natyka się na prowadzącą własne dochodzenie grupę CIA, której przewodzi Elise
Kraft (Annette Bening). Oboje dążą do tego samego celu: do wytropienia i
unicestwienia terrorystów odpowiadających za zamachy, ale innymi, często
radykalnie odmiennymi metodami działania. Oboje włażą więc sobie nieustannie w
drogę i zatajają przed ‘konkurencją’ cenne informacje. Tymczasem sytuacja w
mieście staje się na tyle poważna, iż rząd ogłasza stan wojenny – do miasta
wkracza armia Stanów Zjednoczonych pod przywództwem gen. Devereaux (Bruce Willis),
który zamierza zaprowadzić porządek w swoim stylu: bez litości i bez względu na
konsekwencje...
Już zapomniałeś?
Zarówno w Polsce, jak i w Stanach film przemknął przez kina, w większości
zgarniając niezbyt przychylne recenzje. Dopiero po latach zdołał odrodzić się na
video i dvd (głównie w USA), choć i wtedy oszałamiającego sukcesu nie zrobił.
Obejrzyj, bo:
To naprawdę świetny film sensacyjny, który trzyma w napięciu przez bite dwie
godziny. Film z kapitalnie skrojoną, wciągającą i wiarygodną intrygą, doskonale
obsadzony i zagrany, oraz perfekcyjnie zrealizowany. To także świetne kino
polityczne z rodzaju „co by było, gdyby”, które - pomimo tego, iż rzeczywistość
zdołała je po paru latach niestety wyprzedzić - wciąż trzyma się co najmniej
bardzo dobrze. To film sprawdzający się zarówno w kategorii porządnej rozrywki,
jak i próba nieco głębszego spojrzenia na problem terroryzmu i politycznych
przepychanek, w których zwykli ludzie stają się jedynie nic niewartymi pionkami,
które w każdej chwili można poświęcić. Może brak w nim nieco bardziej
obiektywnego spojrzenia – w końcu film zrobili Amerykanie, i to widać – ale za
to nie uświadczymy tu smętnego klimatu, zbędnego patosu i rzewnych przemów
prezydenta, a całość okraszono niegłupim, ironicznym humorem i zrobiono z
odpowiednim dystansem. Jest to więc bardzo dobre, inteligentne kino z zacięciem
i bez przesadyzmu. Kino wciąż aktualne i nadające się na każdą okazję.
Co za scena!
- porwanie autobusu – mocne, pamiętne, kapitalnie zrobione i ściskające jaja, aż
(nie)miło;
- wojsko wkracza do miasta – takich widoków się nie zapomina;
- aresztowanie generała Devereaux – może niezbyt to oryginalne i bardzo
hollywoodzkie, ale trzyma w napięciu;
- każde kolejne uderzenie terrorystów – robi wrażenie i ściska za gardło nawet
dziś, po zamachu na WTC;
Mają gadane!:
gen. William Devereaux: This is the land of opportunity, gentlemen. The
opportunity to turn yourselves in.
(To kraina możliwości, panowie. Możliwości, aby oddać się
w ręce władz.)
Elise Kraft: It's easy to tell the difference between right and wrong.
What's hard is choosing the wrong that's more right.
(Łatwo jest wskazać różnicę pomiędzy dobrem, a złem.
Trudno jest wybrać zło, które jest bardziej prawe.)
gen. William Devereaux: The Army is a broad sword, not a scalpel. Trust
me, senator – you do not want the Army in an American city.
(Wojsko jest potężnym mieczem, a nie skalpelem. Proszę mi
zaufać, senatorze – nie chce pan armii na ulicach amerykańskiego miasta.)
gen. William Devereaux: The CIA didn't know the Berlin Wall was coming
down until bricks started hitting them in the head.
(CIA nie wiedziało, że Mur Berliński się wali, dopóki
cegły nie zaczęły walić ich po głowie.)
Frank Haddad: Microwave!
(Mikrofale!)*
* - cytat ten może wydawać się głupi, ale nie
mogłem go pominąć, co zrozumie każdy, kto widział film :)
Fajne Fakty:
Kiedy Hubbard odczytuje prawa generałowi Devereaux, czyni to w obecności wielu
świadków i z naruszeniem wielu procedur, zgodnie z którymi takie aresztowanie
powinno przebiegać.
Oryginalny tytuł scenariusza brzmiał „Blowback” – jest to termin używany przez
CIA do opisywania niezamierzonych (i często złych) skutków wywołanych przez ich
tajne operacje, wykonywane poza granicami USA.
Podczas negocjacji z porywaczami autobusu, agent Hubbard oferuje siebie jako
zakładnika w zamian za pasażerów. Grający go Denzel Washington ma już na swoim
koncie podobne sceny – w filmie „Rykoszet” z roku 1991 oferował swoją osobę w
zamian za kobietę. Także w „Inside Man” jego postać zaryzykowała swoje życie na
rzecz zakładników w banku.
Kiedy generał Devereaux mówi o karabinie szturmowym, podaje błędną nazwę –
M16A1, zamiast M16A2.
Widoczny w prologu filmu Liban przedstawiony został jako pustynny kraj. W
rzeczywistości jest to jedyne państwo arabskie, w którym nie ma pustyń.
I pora pośmiać się z obcokrajowców – trudno bowiem zachować powagę, gdy trafi
się na węgierski tytuł filmu, jakim jest „Szükségállapot”. Także fińskie „Poikkeustila”
wywoła uśmieszek na niejednych ustach, a tureckie „Kusatma” potrafi wprawić
nawet w zadumę.
Inne Info:
Film otrzymał kilka sprzecznych ze sobą wyróżnień – np. Bruce Willis dostał w
tym samym roku Złotą Malinę dla najgorszego aktora i Blockbuster Entertainment
Award w kategorii najlepszy aktor drugoplanowy.
Podczas kręcenia filmu jeden z kaskaderów, George F. Miller złamał szczękę w
dwóch miejscach z prawej strony.
Przy budżecie 70 milionów zielonych, film zarobił jedynie niecałe 41 mln. Jednym
z czynników, które na to wpłynęły były m.in. bezustanne pikiety kin wszczynane
przez Arabów i Muzułmanów, którzy sprzeciwiali się ciągłemu przedstawianiu ich
jako terrorystów. Oczywiście sytuacja diametralnie zmieniła się po 9.11 – film
stał się numerem 1 we wszystkich sklepach oraz wypożyczalniach video i dvd.
Krótka Krytyka:
Chwilami nierówny, posiada też parę logicznych dziur. No i jest mimo wszystko
bardzo amerykański.
Jednym zdaniem: Bardzo dobry film sensacyjny z doborową obsadą,
który dzięki rzeczywistym wydarzeniom tylko zyskał w swej wymowie.
Koledzy z podwórka: Syriana / Clear and
Present Danger / V for Vendetta
Stracony czas życia: 116 minut, czyli dwie
godziny bez czterech minut.
Masz to w Polsce? Tak.
Ocena filmu:

Stopień zapomnienia:

Sympatyczne Strony:
http://www.imdb.com/title/tt0133952/
– tradycyjnie strona na IMDb
http://www.boxofficemojo.com/movies/?id=siege.htm –
box office filmu
http://www.ejumpcut.org/currentissue... –
film i rzeczywistość, czyli nieco lektury po angielsku
http://www.the-editing-room.com/siege.html
– scenariusz filmu na wesoło :)
|