Miejsce zamieszkania:
Tam gdzieś, lecz nie wiadomo gdzie jest Kraków, w którym baśń ta dzieje się...
W Krakowie, gdzie raki zimują...
Za lasami, za kopcami, za bagnami, za hutami stoi Kraków, miejsce lęgu żaków i buraków ;)
 |
| Kontakt:
vargojl@wp.pl
|
Ulubiony gatunek filmowy:
Film magiczny, czyli taki, który potrafi zauroczyć, rozkochać, pobudzić wyobraźnię
i pozostać na długo w pamięci. Trudno mi zdefiniować to pojęcie, na które
składają się wypadkowe obrazu, muzyki, scenariusza i ogólnie pojętego klimatu.
Najlepszy film jaki widziałem:
Widziałem całą masę cudownych obrazów i nie jest mi łatwo wybrać tego naj, naj. Wymienię zatem kilka filmów "dziadkowych". Są to: "Arita", "Bram Stoker's Dracula", "Fellini's Casanova", "De Vliegende Hollander", "Pandaemonium", "Ogród Rozkoszy Ziemskich", "Koyaanisquatsi", "Sanatorium pod Klepsydrą", "Eyes Wide Shut", "Edward Scissorshand", "Medea" von Triera, "Zagadka Kaspara Hausera", "Fitzcarraldo" i "The Wicker Man".
A oprócz tych magicznych filmów są jeszcze te niemagiczne, do których zawsze wracam: "Where Eagles Dare", "Walk the Line", "A Streetcar Named Desire", "Grizzly Man", "Aguirre - Gniew Boży", "Sin City", "Citizen Kane", "The Assassination of Richard Nixon", "Aliens", "Back To The Future II", "Idioterne", "O, Lucky Man!", "The Shawshank Redemption", "Seven", wszystkie Pythony, "The Fellowship of the Ring", "Vertigo", "Amadeus", "Immortal Beloved", "Revolver", "Total Recall", "Clockwork Orange", "The Royal Tenenbaums".
Najgorszy film jaki widziałem:
Staram się takie filmy omijać łukiem szerokim. Niestety nie zawsze się udaje.
Do tej pory w kategorii najgorsze z najgorszych znalazły się:
"Blood Sucking Freaks", "Arsene Lupin", "Hostel" i "Ultraviolet".
Ulubiony aktor:
Gary Oldman - za niesamowite kreacje hrabiego Draculi i Ludwiga van Beethovena
Sean Penn - za przejmującego Sama Bicke ("Zabić Prezydenta")
oraz srż. Welsha ("Cienka, czerwona linia")
Luis de Funes - jedyny aktor, który każdą swoją rolą mnie rozśmieszał
Marlon Brando - bo to on wyznaczył kierunek aktorstwa
funkcjonujący w oparciu o metodę Stanisławskiego
Geoffrey Rush - za tysiąc twarzy Petera Sellersa i magiczny,
lecz niestety popsuty świat pianisty Davida Helffgota.
Klaus Kinski - bo większego wariata w historii X muzy nie było
Do tego zestawu dodałbym jeszcze Iana McKellena, Christophera Lee,
Donalda Sutherlanda, Malcolma McDowella, Johnny'ego Deppa i Jasona Stathama.
Ulubiona aktorka:
Kate Beckinsale - bo 'duchowo' mnie uwiodła w "Nawiedzonym" :)
Q'Orianka Kilcher - dzięki niej zacząłem dostrzegać piękno w z pozoru zwykłych rzeczach
Scarlett Johansson - uwielbiam jej spojrzenie i chrypkę ;)
Britt Ekland - bo oglądając jej taniec w "Wicker Manie"
krzyknąłem "NARESZCIE!"... po pięciu latach od ostatniego wzwodu ;)
Li Gong - najpiękniejsza kobieta w świetle czerwonych latarnii
i opadających wokół niej kwiatów wiśni
Liv Tyler - najpiękniejsza kobieta o nieziemskiej urodzie!
Miranda Otto - najpiękniejsza kobieta o... ziemskiej urodzie! :)
Julie Christie - za całokształt.
Ulubiony reżyser:
Ridley Scott, Stanley Kubrick, Werner Herzog, Godfrey Reggio, Terrence Malick,
Lindsay Anderson, Nicholas Roeg, Ken Russel, Federico Fellini, Zhang Yimou,
Michał Klimaszewski, Shunji Iwai, Nikita Michałkow, Neil Jordan, Guy Ritchie,
Wes Anderson, Steven Spielberg, Francis Ford Coppola, Robert Zemeckis.
Moja kolekcja:
Rozkradziona! ;)
Chodzę do kina:
Przede wszystkim w celach towarzyskich :)
Moje hobby poza filmem:
Siłka, BMW, Nokia 6680 i Mariolka spod czwórki ;)
A poza tym muzyka poważna i filmowa, fantastyka, RPG, podróże bliskie i dalekie,
Szkocja, wierzenia Nowogwinejczyków w dobie przemian, 'genius loci' Podgórza
(dzielnicy Krakowa) oraz wyznawanie i propagowanie filozofii Arity :)
ARITA!!!
|