Miejsce zamieszkania:
Sochaczew
 |
| Kontakt:
fidell_17@o2.pl
|
 |
| Gadu-Gadu: 4650976
|
Ulubiony gatunek filmowy:
Niesprecyzowany
Ulubiony nurt filmowy:
Niemiecki ekspresjonizm filmowy - mimo upływu lat wciąż wgniata w fotel.
Ulubione filmy
(prócz tych, o których zapomniałem): Donnie Darko, Pink Floyd The Wall, Dzikość serca, Blue Velvet,
Cinema Paradiso, Tańcząc w ciemnościach, Stroszek, Dogville, Southland Tales,
Funny Games (1997), Inland Empire, Zagubiona autostrada, Chłopcy z ferajny,
Zwierciadło, Stalker, Nostalgia, Widmo wolności, Dyskretny urok burżuazji, Anioł
zagłady, Absolwent, Król Lew, Forrest Gump, Czas Apokalipsy, Labirynt Fauna,
Głowa do wycierania, Zmęczona Śmierć, M - Morderca, Prosta historia, Między
słowami, Underground, Wściekłe Psy, Z-boczona historia kina, Zapomniani (1950),
Zielona mila, Człowiek z blizną (De Palmy), Życie jest piękne, Edward Nożycoręki,
Charlie i fabryka czekolady, Wall.E,
Rejs, Nawet karły były kiedyś małe, Przygoda, Powiększenie, Tatarak, Słoń, Rashomon, American Beauty,
Avatar, Idź i patrz, Dr. Strangelove or: How I Learned to Stop Worrying and Love
the Bomb
Najgorsze filmy jakie widziałem:
Chłopaki na Ibizie, Spirit - Duch Miasta, Egzorcyzmy Dorothy
Mills, 3/4 amerykańskich hitów z teledyskowym montażem, wielkie chmurska
zasłaniające całe miasta by Mr.Emmerich
Ulubione seriale: Twin Peaks, Chłopaki
z baraków, Peepshow, South Park, Słoneczny Patrol (ten z Davidem i Pamelą)
Najpiękniejsze aktorki:
Zooey Deschanel, Keira Knightley, Natascha McElhone (image z
"Californication"), Kirsten Stewart (tak wiem...), Ellen Page, Olga
Frycz, Marion Cotillard...
Ulubiony reżyser:
David Lynch - bo to pieprzony geniusz i koniec.
Muzyka:
Pixies, Jefferson Airplane, Pink Floyd, Jimi Hendrix, Janis Joplin,
Joe Cocker (genialne wykonanie "With a little help of my friends" na Woodstock
69'), Radiohead (właściwie tylko za "OK Computer"), Sigur Ros, Pearl
Jam, Pink Floyd, soundtracki do filmów Lyncha
począwszy od "Blue Velvet", soundtrack "Southland Tales", soundtrack "Donniego
Darko", "Rap das Armas" (jak będziesz chciał/-a się powiesić, to ten kawałek i
tak cię rozbawi), beznadziejne pseudotechniawki a la MTV Dance (lubię i koniec,
nie wiem czemu...) |