Zapraszamy do zapoznania się z wynikami dorocznych nagród Klubu Miłośników Filmu. W tym roku pojawiła się jedna nowa kategoria: najlepszy dźwięk. Podobnie jak w zeszłym roku, przygotowaliśmy też TOP 5 najlepszych filmów według poszczególnych członków KMF-u (oraz stałych współpracowników), do którego przejrzenia serdecznie zachęcamy!

ŚCIĄGNIJ TAPETĘ ZE ZŁOTYM KRABEM KMF



Najlepszy
film anglojęzyczny
Inglourious Basterds
(Bękarty wojny)
No dobrze, nie taki znowu anglojęzyczny, bo prócz mowy królów i południowej amerykańszczyzny słyszymy tu także niemiecki, francuski i włoski (z akcentem z Tennessee oczywiście). Ale mniejsza o to. Ważne, że - jak powiadają niektórzy - Quentin Tarantino wrócił do formy. Lub - jak twierdzą inni - utrzymał swój stały, niebotyczny poziom specyficznego i w gruncie rzeczy złożonego kina. Stworzył kolejny gatunkowy kolaż, wykpił konwencje, zilustrował fantastyczną muzyką, napisał dziesiątki dialogów, które niedługo staną się równie rozpoznawalne, co te z "Pulp Fiction". A przede wszystkim opowiedział spójną (choć wielowątkową), szalenie zabawną (choć dramatyczną) historię. Historię po pierwsze o zemście (bo to jego ulubiony temat), i po drugie - o kinie. Bo Quentin Tarantino jest miłośnikiem filmów i dlatego my jako miłośnicy filmu, jakby w geście solidarności, nie mogliśmy tego nie docenić. Bez musu. Bo wyszło Quentinowi arcydzieło i już. [Artemis]
POZOSTALI NOMINOWANI:
District 9 (Dystrykt 9)
Gran Torino
Revolutionary Road (Droga do szczęścia)
Watchmen (Watchmen. Strażnicy)


Najlepszy film
nieanglojęzyczny
Das Weisse Band - Eine Deutsche Kindergeschichte
(Biała wstążka)
Michael Haneke zdążył przyzwyczaić widza do tego, że jego filmy nie szukają poklasku wśród masowej widowni, ponieważ widownia rozumiana w tym najszerszym kontekście wcale nie ma być głównym odbiorcom jego kina. Często oglądając filmy Austriaka wydaje mi się, że robi je dla siebie, a innym pokazuje jedynie przy okazji lub jedynie po to, aby czerpać jakąś perwersyjną przyjemność z obserwowania ludzkich reakcji. Sytuacja powtarza się w przypadku jego "Białej wstążki". Tytułowy rekwizyt w filmie symbolizować ma czystość. Ultrakonserwatywni rodzice przywiązują ją do ramion swych dzieci, aby te, ilekroć pomyślą o zejściu na drogę grzechu uzmysłowiły sobie, że biały kawałek materiału na ich ręku do czegoś zobowiązuje. Okazuje się jednak, że węzeł na ręku staje się za ciasny. Sieć zakazów i tradycji zaczyna dusić społeczeństwo protestanckiej wioski. W rezultacie cały nieskazitelny jak łza system moralny staje się wydmuszką, wewnątrz której kłębi się to, co większość ludzi chciałaby skryć w najgłębszych zakamarkach swojego umysłu. Haneke ponownie w charakterystyczny dla siebie, spokojny sposób pokazuje nam ludzi, którzy występują przeciw temu, co w potocznym rozumieniu uważane za typowo ludzkie, a w istocie może właśnie jest tym, co stoi u podstaw ludzkiego organizmu. Przemoc fizyczna i psychiczna pod osłoną z ludzkiej moralności, a wszystko z atmosferą nadchodzącej wojny unoszącą się w powietrzu. [Fidel]
POZOSTALI NOMINOWANI:
Der Baader Meinfof Komplex (Baader-Meinhof)
Il Divo (Boski)
Il y a longtemps que je t'aime (Kocham cię od tak dawna)
Män som hatar kvinnor (Millenium: Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet)


Najlepszy film polski
Dom zły
Polskie kino w tym roku miało się naprawdę całkiem nieźle. Doskonały "Tatarak" z niepowtarzalną rolą Krystyny Jandy, niezwykle klimatyczne "Wino truskawkowe" zabawiające się realizmem magicznym, wysmakowany stylistycznie "Rewers" Borysa Lankosza, czy jeszcze dość chaotyczny i niedojrzały, ale rokujący pewnymi nadziejami eksperyment formalny z "Wojną polsko-ruską" zawiesiły poprzeczkę dość wysoko. Wtedy to nadszedł Wojciech Smarzowski i nie dość, że przy swym skoku nawet nie dotknął poprzeczki, to przeniósł ją znacznie wyżej. Jego "Dom zły" to definitywnie najlepszy polski film tego roku. Opowieść prowadzona na dwóch płaszczyznach, z niesamowitym klimatem tworzonym przez opary alkoholu unoszące się w powietrzu, z doskonałą grą aktorską i doskonale rozpisanym scenariuszem. Nie mówiąc bezpośrednio o komunie i bez silenia się na kolejne wielkie podsumowania mówi o niej więcej, niż większość tzw. kina rozrachunkowego. [Fidel]
POZOSTALI NOMINOWANI:
Afonia i pszczoły
Rewers
Tatarak
Wojna polsko-ruska


Najlepszy
film animowany
Vals Im Bashir
(Walc z Baszirem)
Ari Folman w obiektywizm nie wierzy. I słusznie. Ale jednocześnie od dokumentu jako gatunku się nie odżegnuje; wprost przeciwnie. Tyle że badanym materiałem jest jego własna pamięć, trauma wojenna, makabra zepchnięta do podświadomości. Mamy tu więc oprócz wywiadów powtarzające się, surrealistyczne obrazy, zarówno senne marzenia, jak i najgorsze koszmary. Akompaniamentem są hity lat osiemdziesiątych ("Enola Gay"...) i ujadanie watahy wściekłych psów. A wszystko to animowane oczywiście. Twarda kreska, mocno nasycone kolory, nieogolone twarze żołnierzy, złote niebo. Nie wiem, czy "Walc z Baszirem" przejdzie do historii kina jako klasyk, ale wiem, że takie miejsce mu się należy. [Artemis]
POZOSTALI NOMINOWANI:
A Christmas Carol (Opowieść wigilijna)
Cloudy with a Chance of Meatballs (Klopsiki i inne zjawiska pogodowe)
Coraline (Koralina i tajemnicze drzwi)
Up (Odlot)


Najlepszy film
prosto na DVD
Adventureland
Niby taka leniwa opowieść o niczym, bo oto mamy amerykańskiego nastolatka, który musi poradzić sobie ze swymi problemami. Ojciec stracił ciepłą posadkę, pieniążki przestały płynąć, a młodego chłopaka do pracy nikt nie chce, bo co z tego, że świadectwo ma wzorowe, skoro doświadczenia zupełnie żadnego. Pozostaje jedynie jedno miejsce, gdzie przyjmują dosłownie każdego - operator stoiska z grami na terenie wesołego miasteczka. W świecie wielkich pluszowych pand, których nie można wygrać, jeśli nie ma się noża za paskiem, przyklejanych kapeluszy i oszukanych butelek chłopak poznaję dziewczynę - taką z zupełnie innej bajki niż te, które spotykał do tej pory. Coś się zaczyna, coś innego się kończy... O dojrzewaniu i miłości w zabawny i inteligentny sposób. [Fidel]
POZOSTALI NOMINOWANI:
The Boat That Rocked (Radio na fali)
Rachel Getting Married (Rachel wychodzi za mąż)
Step Brothers (Bracia przyrodni)
Surveillance (Dochodzenie)


Najlepszy serial
w polskiej telewizji
Damages
(Układy - sezon pierwszy)
O znakomitości "Układów" decydują moim zdaniem postaci - fantastycznie napisane i bajecznie zagrane (Glenn Close wybitna, Zeljko Ivanek niesamowity), ale nie w tym rzecz. Sedno tkwi w odwadze, z jaką twórcy ze stajni F/X splatają sensację i życie - a kiedy sensacja tak niewymuszenie wtapia się w życie, mrowienie w policzkach murowane. Jeśli zamordowanie narzeczonego głównej bohaterki jest nie tylko elementem kryminalnych puzzli, ale także zwykłą ludzką tragedią. Jeśli żadnemu bohaterowi ty jako widz nie możesz zaufać, choć jednocześnie wzdrygasz się przed potępieniem kogokolwiek, bo jesteś świadkiem zarówno okrucieństwa, jak i słabości każdej z postaci. Widzisz je w momentach gniewu i ukojenia, pychy i litości, widzisz je na przesłuchaniach, w biurze i przy rodzinnym śniadaniu. I to jest niewygodne, bo przecież my lubimy komuś kibicować - czy to na sali sądowej, czy w pościgu za Prawdą. A tak - pozostaje nam jedynie fascynacja. Bezsprzecznie jeden z najlepszych seriali ostatnich lat! [Artemis]
POZOSTALI NOMINOWANI:
Californication (sezon drugi)
Dexter (sezon trzeci)
House, M.D. (Dr House - sezon trzeci)
Skins (Kumple - sezon pierwszy)


Najlepsza reżyseria
Quentin Tarantino - Inglourious Basterds
(Bękarty wojny)
Tarantino wzniósł się na wyżyny swoich umiejętności i popełnił swoimi "Bękartami wojny" prawdziwe arcydzieło (tak nawiązując do ostatniej sceny filmu...). Wystarczy powiedzieć, że prolog "Bękartów" to najlepsza rzecz, jaką Quentin nakręcił w całej swojej karierze; szczyt masakrowania emocji widzów i reżyserskiej maestrii. Idźmy dalej. Jaki inny reżyser, w takim stylu, zilustrowałby swój obraz tak fenomenalnymi numerami muzycznymi? Jaki inny reżyser zatrudniłby takich aktorów jak Melanie Laurent czy Christopher Waltz zamiast znanych, hollywoodzkich twarzy, a potem wykrzesał z nich takie umiejętności, że widzowi szczęka opada? Jaki inny reżyser nakręciłby trwająca ponad pół godziny scenę, w której bohaterowie głównie rozmawiają, a mimo to w trakcie seansu koszulka staje się lepka od potu? Po kilku latach średnio udanych wojaży Tarantino udowadnia, że jest nie tylko sprawnym żonglerem, bawiącym się w sklejanie popkulturowych klisz, ale także wybitnym filmowcem. Nagroda w pełni zasłużona. [Krove]
POZOSTALI NOMINOWANI:
James Cameron - Avatar
Neill Blomkamp - District 9 (Dystrykt 9)
Clint Eastwood - Gran Torino
Michael Haneke - Das weisse Band - Eine deutsche Kindergeschichte
(Biała wstążka)


Najlepszy scenariusz
Quentin Tarantino - Inglourious Basterds
(Bękarty wojny)
Prawdziwa perełka w wykonaniu Tarantino. Kilkanaście postaci, z których każda ma własną historię, specyficzny charakter i wyrazisty rys psychologiczny, i każda dostaje swoje pięć minut. Fenomenalnie rozpisane dialogi, które zakrawają na jakiś dziwny rodzaj poezji, która sprawia, że chce się jej słuchać w nieskończoność. Świetnie przemyślana struktura, z odrębnymi rozdziałami, które wzajemnie się na siebie nakładają. Wszystko opisane z typową dla autora mistrzowską dbałością o szczegóły. No i przede wszystkim łatwość, z jaką Tarantino połączył alternatywną historię II wojny światowej, estetykę kina gatunkowego, elementy pastiszu, specyfikę obrazu "gadanego" oraz piękny hołd dla potęgi kina. [Beowulf]
POZOSTALI NOMINOWANI:
Scott Neustadter, Michael H. Weber - (500) Days of Summer
(500 dni miłości)
Wojciech Smarzowski, Łukasz Kośmicki - Dom zły
Nich Schenk - Gran Torino
David Hayter, Alex Tse - Watchmen (Watchmen. Strażnicy)


Najlepszy aktor
pierwszoplanowy
Mickey Rourke - The Wrestler
(Zapaśnik)
Jego filmową karierę, jak i życie, charakteryzują wzloty i upadki. Sam aktor pozwalał nam jednak wierzyć zarówno w drzemiący w nim potencjał, od czasu do czasu przypominając się solidnymi rolami (ostatnio - "Sin City"), jak i w to, że stworzy kiedyś kreację z najwyższej aktorskiej półki. Myślę, że takim momentem jest rola w "Zapaśniku", którą to bezsprzecznie można już nazwać tą "życiową". Oczywiście wiele osób zarzuca mu, że grał w tym filmie samego siebie. Ja jednak uważam, ze fakt przykrych życiowych doświadczeń działa w tym wypadku na jego korzyść, jeśli tylko mógł dzięki nim stworzyć kreacje o wiele bardziej autentyczną i po prostu bogatszą. [Piwon]
POZOSTALI NOMINOWANI:
Frank Langella - Frost/Nixon
Clint Eastwood - Gran Torino
Sean Penn - Milk (Obywatel Milk)
Leonardo DiCaprio - Revolutionary Road (Droga do szczęścia)


Najlepszy aktor
drugoplanowy
Christoph Waltz - Inglourious Basterds
(Bękarty wojny)
Christoph Waltz jest kolejnym odkryciem Quentina T. Co jednak w tym przypadku niebywałe - o jego talencie mało kto słyszał przed premierą "Bękartów wojny". A jaki to talent! Aktor wypełnił bezbłędnie postać Landy, nadając mu cech prawdziwego psychopaty, lecz jednocześnie sprawiając, że znikają one pod inteligencką otoczką i szelmowskim uśmiechem. W trakcie filmu Waltz wypowiada się płynnie w czterech językach, prowadzi perfidne gierki słowne, czaruje swoich ekranowych kompanów, ani przez moment nie wychodząc z roli czarnego charakteru, który z równą łatwością utrzymuje kamienną twarz i staje się duszą towarzystwa. Co za rola! [Beowulf]
POZOSTALI NOMINOWANI:
Marian Dziędziel - Dom zły
Jackie Earle Haley - Watchmen (Watchmen. Strażnicy)
Stephen Lang - Avatar
Michael Shannon - Revolutionary Road (Droga do szczęścia)


Najlepsza aktorka
pierwszoplanowa
Kate Winslet - Revolutionary Road
(Droga do szczęścia)
April Wheeler, postać Winslet w "Drodze do szczęścia", stanowi idealne wyobrażenie szczęśliwej "amerykańskiej żony" z przedmieść lat pięćdziesiątych. I, podobnie jak Laura Brown, bohaterka "Godzin" Daldry'ego, jest głęboko nieszczęśliwa. Za inny film Daldry'ego, "Lektora", Winslet dostała Oscara; "Revolutionary Road" nie dostała się nawet nominacja. Wybór Akademii nie dziwi, wszak Hanna w "Lektorze" posiada znacznie bardziej "intrygujące" zaplecze (czytaj: wywróżony w serialu "Statyści" Holocaust). W porównaniu z nią April Wheeler może się wydawać nudna i poniekąd tak właśnie jest, gdyż "Droga do szczęścia" to film o egzystencji tak nudnej i monotonnej, że jedyną formą ucieczki okazuje się dopiero ostateczność. W "Małych dzieciach" bohaterka Winslet podejmowała próby wyzwolenia się z marazmu; April nie potrafi nawet tego. Chce - chce rozmawiać, wyjechać, podjąć pracę, odzyskać kontrolę nad życiem. Chce zrobić coś, co nie jest jajecznicą, obiadem, kolacją. Chce rozpaczliwie - ale nie potrafi. Winslet gra niuansami, gra skromnie, bez fajerwerków - a jednak jej niemożność emancypacji wręcz rozsadza ekran i chwyta widza za gardło, dusi. Wielka rola. [Artemis]
POZOSTALI NOMINOWANI:
Zooey Deschanel - (500) Days of Summer (500 dni miłości)
Angelina Jolie - Changeling (Oszukana)
Meryl Streep - Doubt (Wątpliwość)
Kate Winslet - The Reader (Lektor)


Najlepsza aktorka
drugoplanowa
Marisa Tomei - The Wrestler
(Zapaśnik)
Marisa Tomei w "Zapaśniku" kreuje kobietę zwyczajną - prostą, pogodną i dobrą. Doświadczyła swojej porcji życiowych porażek, ale nie jest jeszcze zgorzkniała, co najwyżej nieco bardziej ostrożna. Marisa potrafiła pokazać, że jej postać - mimo zawodu, którym się para (swoją drogą, co za wspaniała sylwetka!) - zachowała pewną czystość i niewinność. To osoba, którą się od razu lubi, której się sprzyja, której się współczuje i życzy powodzenia. Bardzo ludzka i zwyczajna, ale może właśnie dzięki temu szczególnie ujmująca. Zapadające w pamięć, aktorsko dopracowane role nie muszą koniecznie portretować nawiedzonych świrów czy utrwalonych w pamięci ogółu osobowości historycznych. Zwykły człowiek też ma swoją opowieść, którą trzeba umieć przedstawić, nawet jeśli używa się do tego prostych środków aktorskich i wyciszonych, stonowanych barw. I za to Marisie należą się zdecydowane brawa. [Deina]
POZOSTALI NOMINOWANI:
Penelope Cruz - Vicky Cristina Barcelona
Diane Kruger - Inglourious Basterds (Bękarty wojny)
Melanie Laurent - Inglourious Basterds (Bękarty wojny)
Kinga Preis - Dom zły


Najlepszy młody
aktor / aktorka
Dev Patel - Slumdog Millionaire
(Slumdog. Milioner z ulicy)
Od razu po premierze "Slumdoga" przylepiono mu etykietkę "niezwykle zdolnego debiutanta", choć miał już wtedy na koncie rolę w brytyjskim serialu "Skins" (nominowanym przez nas do Kraba w kategorii najlepszy serial). Nie da się jednak ukryć, że to oscarowy przebój Boyla otworzył mu drzwi do popularności, jakiej nie mógł się w ogóle spodziewać. Co świadczy o sile roli Patela? Przede wszystkim naturalność, szczerość i potężna ilość pozytywnej energii bijąca od jego postaci. Jamal wzbudza natychmiastową sympatię i powoduje, że każdy widz, jakby zapominając, że to bajka, która musi skończyć się happy endem, zaciska nerwowo kciuki, licząc na jego zwycięstwo w "Milionerach". Przed Patelem zaś - drzwi otwarte do wielkiej kariery i już wkrótce kolejna rola w nowym filmie Shyamalana... [Pegaz]
POZOSTALI NOMINOWANI:
David Kross - The Reader (Lektor)
Jack O'Connell - Eden Lake
Leonard Proxauf - Das weisse Band - Eine deutsche Kindergeschichte
(Biała wstążka)
Anton Yelchin - Star Trek


Najlepszy
zespół aktorski
Inglourious Basterds
(Bękarty wojny)
"Bękarty wojny" nie posiadają głównego bohatera - postacią centralną jest w pewnym sensie pułkownik Landa, w którego brawurowo wciela się Christoph Waltz, austriacki aktor nagrodzony przez nas aż dwoma Krabami, którego skojarzy polski wielbiciel Krzysztofa Zanussiego, ale przeciętny widz (już bez "amerykański") raczej nie ma szans. Ale to dopiero początek. Taki już jest Quentin Tarantino; wielbiciel upadłych gwiazd i brudnego drugiego planu. Obsada "Bękartów" wygląda jak kolekcja bardziej lub mniej znanych twarzy, skrupulatnie porządkowana przez fanatycznego wielbiciela X muzy, którym przecież Tarantino jest. Brad Pitt, pierwszy heros dzisiejszych tabloidów; Melanie Laurent, Francuzka, dla której "Bękarty..." mogą się okazać przepustką do międzynarodowej kariery; Diane Kruger, aktorka niemiecka, lecz przez amerykańską widownię kojarzona; Daniel Brühl, wciąż chyba aktor bardziej niemiecki niż europejski, choć rozpoznawany; Michael Fassbender, główny bohater głośnego "Głodu"; B. J. Novak z "The Office"; i długo by tak jeszcze wymieniać, nazwiska nieprzypadkowe, twarze kin studyjnych, w końcu epizody Mike'a Myersa czy (z offu) Samuela L. Jacksona... Wszyscy znakomici, czasami groteskowi, czasami poważni, zawsze wyraziści. [Artemis]
POZOSTALI NOMINOWANI:
Dom zły
The Hangover (Kac Vegas)
Revolutionary Road (Droga do szczęścia)
Watchmen (Watchmen. Strażnicy)


Najlepsza kwestia
Gran Torino
Ever notice how you come across somebody
once in a while you shouldn't have fucked with? That's me.

Słowa, które idealnie opisują Walta Kowalskiego, faceta, który jak się wkurzy, to nie ma zmiłuj! Walt, zrzędliwy weteran wojenny, którego nikt i nic nie obchodzi, to prawdziwy twardziel, który boi się jedynie upiorów własnej przeszłości. Ale Walt ma w sobie również wiele ciepła i dobroci, co udowadnia scena, w której wypowiada tę kwestię - stając w obronie Sue. Przeszłość miesza się z teraźniejszością, bowiem Walt to taki trochę Harry Calahan, tyle że kilka dekad później, na emeryturze, mający wszystko w nosie. Clint-aktor żegna się z aktorstwem, ale jego postaci będą żyć wiecznie, nigdy nie zapominając o wyznawanych zasadach. [Beowulf]
POZOSTALI NOMINOWANI:
Avatar
You're not in Kansas anymore, you're on Pandora, ladies and gentlemen.
Inglourious Basterds (Bękarty wojny)
Arrivederci!
Inglourious Basterds (Bękarty wojny)
You know somethin', Utivich? I think this might just be my masterpiece.
Watchmen (Watchmen. Strażnicy)
None of you seem to understand,
I'm not locked in here with you, you're locked in here with me!


Najlepsza postać
Płk. Hans Landa - Inglourious Basterds
(Bękarty wojny)
Pułkownik Hans Landa to łotr jakich mało; potrafi bezlitośnie zamordować bezbronną kobietę, perfidnie pogrywa ze swoimi przyszłymi ofiarami, szczyci się sławą łowcy Żydów, która się za nim ciągnie. Ma jednak w sobie to niezdefiniowane coś, co przyciąga uwagę, fascynuje, sprawiając, że kradnie każdą scenę, w której występuje. Można próbować zdefiniować tę magnetyczną osobowość za pomocą piekielnie chytrego umysłu, porażającej inteligencji, pozwalającej mu stać się samozwańczym Sherlockiem Holmesem, również pewnego rodzaju charyzmy bohatera amerykańskich klasyków kina noir. Hans jednak zawsze zręcznie wyślizguje się z przygotowanych dla niego szufladek i czyni coś kompletnie nieprzewidywalnego, za co aż chce mu się bić brawa! [Beowulf]
POZOSTALI NOMINOWANI:
Por. Aldo Raine - Inglourious Basterds (Bękarty wojny)
Walt Kowalski - Gran Torino
Rorschach - Watchmen (Watchmen. Strażnicy)
Silny - Wojna polsko-ruska


Najlepsza muzyka
A.R. Rahman - Slumdog Millionaire
(Slumdog. Milioner z ulicy)
Mozart z Madrasu - taki przydomek zyskał sobie w rodzimym kraju A.R. Rahman, autor soundtracku do "Slumdoga", zarówno dynamicznych, energetycznych kompozycji ("Mausam and Escape"), jak i przebojowych piosenek, które zawojowały świat (choćby Oscarowa "Jai Ho"). Bowiem to wszystkie elementy składowe tego soundtracku tworzą unikatowy efekt, który tak wyśmienicie wypromował film na wszystkich kontynentach. Wszystkie, łącznie z aranżacjami rozpisanymi pod piosenki, gdyż bez nich same słowa straciłyby znaczenie. Pozostaje więc zebrać grupę znajomych, nauczyć się słów i iść w tany, wykrzykując aaja aaja jind shamiyane ke tale! [Beowulf]
POZOSTALI NOMINOWANI:
James Horner - Avatar
Thomas Newman - Revolutionary Road (Droga do szczęścia)
Michael Giacchino - Up (Odlot)
Jan A.P. Kaczmarek - The Visitor (Spotkanie)


Najlepsza składanka
z muzyką filmową
Watchmen
(Watchmen. Strażnicy)
Można powiedzieć, że składanka do "Watchmen" zdobyła Złotego Kraba, bowiem znajdują się na niej w większości żelazne klasyki wykonywane przez ludzi, którzy zapisali się złotymi zgłoskami w historii muzyki. Takie stwierdzenie mija się jednak z prawdą, ponieważ głównym powodem triumfu tej składanki było to, w jaki sposób te żelazne klasyki, napisane przecież w zupełnie innych celach, wykonanych w kompletnie innych nastrojach, zostały połączone z fabułą filmu. I pod względem nastrojowości, i treści poszczególnych wersów. Wystarczy przyjrzeć się kultowemu prologowi, któremu akompaniuje Bob Dylan ze swoim "The Times They Are A-Changin'". Albo wsłuchać się w słowa, którymi w "Hallelujah" Leonard Cohen opisuje zbliżenie pomiędzy Laurie i Danem. [Beowulf]
POZOSTALI NOMINOWANI:
(500) Days of Summer (500 dni miłości)
Inglourious Basterds (Bękarty wojny)
Man on Wire (Człowiek na linie)
My Blueberry Nights (Jagodowa Miłość)


Najlepsza piosenka
stworzona do filmu
Gran Torino - "Gran Torino"
Wykonują: Jamie Cullum i Don Runner
Świat nie jest niczym więcej niż sumą wszystkich drobiazgów, które po sobie pozostawiamy, śpiewa sentymentalnym głosem Jamie Cullum, a każdy, kto widział "Gran Torino" wie, że zarówno pod względem emocjonalnego wydźwięku, jak i zawartych w niej słów, piosenka ta idealnie odzwierciedla ekranowe wydarzenia. Taka właśnie powinna być dobra piosenka filmowa - zgrywać się z obrazem, uzupełniać go. A "Gran Torino" ma jeszcze tę przewagę, że jej słowa są prawdopodobnie ostatnimi, które Clint Eastwood wypowiedział w filmie, co czyni ją częścią historii kina. Pominięta przez Złote Globy, zapomniana przez Oscary, u nas zasłużenie staje na najwyższym stopniu! [Beowulf]
POZOSTALI NOMINOWANI:
Avatar - "I See You"
Wykonuje: Leona Lewis
My Blueberry Nights (Jagodowa Miłość) - "The Story"
Wykonuje: Norah Jones
Slumdog Millionaire (Slumdog. Milioner z ulicy) - "Jai Ho"
Wykonują: Sukhwinder Singh, Tanvi Shah i Vijay Prakash
The Wrestler (Zapaśnik) - "The Wrestler"
Wykonuje: Bruce Springsteen


Najlepszy dźwięk
Avatar
O ile do ścieżki dźwiękowej "Avatara", jako serii utworów słuchanej w oderwaniu od obrazu można mieć wiele zarzutów, to w połączeniu z obrazem nabiera ona zupełnie nowej jakości. Już sam wstęp do filmu zaakcentowany czymś na rodzaj krzyku po prostu wgniata w fotel, a z każdą minutą okazuje się, że fonia z wizją współgra coraz lepiej. Spokojne utwory towarzyszące scenom rozgrywanym pomiędzy Jake'em i Neytiri, chóralne śpiewy służące jako akompaniament dla wspinaczki po Ikrana, czy dopełnienie dla pierwszego lotu na bajecznym stworzeniu lub agresywniejsze utwory towarzyszące działaniom wojennym po prostu idealnie wpisują się w świat Pandory obdarzając go tym samym morzem emocji. No i do tego motyw przewodni, który odzywa się zawsze w takim momencie, że w połączeniu z obrazem wywołuje defiladę ciarek po plecach. Prócz doskonałego tła muzycznego pełno świetnie dobranych odgłosów dżungli i fantastycznych zwierząt, które sprawiają, że świat przedstawiony na ekranie staje się spójny i realny. Ponadto wspomnieć trzeba i o języku Na'vi, który również idealnie komponuje się z całością i dzięki swej melodyjności brzmi dla ucha naprawdę przyjemnie. Doskonała robota zarówno Jamesa Hornera, jak i całej ekipy odpowiedzialnej za montaż i stworzenie efektów dźwiękowych! [Fidel]
POZOSTALI NOMINOWANI:
District 9 (Dystrykt 9)
Public Enemies (Wrogowie publiczni)
Star Trek
Terminator Salvation (Terminator: Ocalenie)


Najlepszy montaż
Slumdog Millionaire
(Slumdog. Milioner z ulicy)
Trzeba wielkiego talentu, żeby opowiedzieć tak skomplikowaną (przynajmniej w sensie narracji) i wielopłaszczyznową historię bez żadnych "zgrzytów". Chris Dickens - który swój talent udowodnił w "Wysypie żywych trupów" i "Hot Fuzz" - po raz kolejny pokazuje klasę; przejścia z jednego okresu życia bohatera w drugi odbywają się tu bardzo płynnie, a całość zachowuje niezwykłą teledyskową dynamikę. Mimo to Dickens ani na chwilę nie spuszcza bohaterów ani ich historii z oczu. Odpowiednie proporcje pomiędzy formą a treścią filmu to przede wszystkim jego zasługa i bez wątpienia mogę powiedzieć, że - biorąc pod uwagę ile w ciągu tych dwóch godzin seansu się dzieje - jest to jeden z najlepiej zmontowanych filmów ostatnich lat. [Karol]
POZOSTALI NOMINOWANI:
Avatar
District 9 (Dystrykt 9)
Inglourious Basterds (Bękarty wojny)
Watchmen (Watchmen. Strażnicy)


Najlepsza scenografia
District 9
(Dystrykt 9)
Popis scenografów to przede wszystkim tytułowy dystrykt. Już pierwszy rzut oka pozwala stwierdzić, że kosmiczne krewetki lekkiego życia w upiornych slumsach nie miały - dystrykt 9 to wszechobecny brud i śmieci, zniszczone budynki, maszyny przypominające raczej kupę złomu. Idealnie kontrastuje to z nowocześnie wyposażonymi budynkami korporacji Multi-National United, w której jednakże można odkryć paskudnie wyglądające laboratoria służące przerażającym eksperymentom. Niewątpliwie scenografia ma wielki wpływ na sugestywność wizji Blokampa oddziałującej na nas podczas seansu. [Pegaz]
POZOSTALI NOMINOWANI:
Avatar
The Curious Case of Benjamin Buttom
(Ciekawy przypadek Benjamina Buttona)
Inglourious Basterds (Bękarty wojny)
Watchmen (Watchmen. Strażnicy)


Najlepsze zdjęcia
Slumdog Millionaire
(Slumdog. Milioner z ulicy)
"Slumdog Millionaire" to popisówa Anthony'ego Dod Mantle'a, nie bójmy się tego napisać. Facet potrafi pławić się w wizualnym przepychu, ale również dobitnie ukazać pesymistyczne oblicze Indii, jest w stanie panować zarówno nad dynamicznym pościgiem, jak i liryczną sceną miłosną, a jego pracę cechuje bezbłędne kadrowanie i szczegółowa kompozycja poszczególnych ujęć. Jednakże największym sukcesem operatora było nakręcenie tego wszystkiego w taki sposób, że jego praca stała się integralną częścią filmu, fenomenalną samą w sobie, ale służącą przede wszystkim finalnemu efektowi, jaki chciał osiągnąć Danny Boyle. [Beowulf]
POZOSTALI NOMINOWANI:
Avatar
The Curious Case of Benjamin Buttom
(Ciekawy przypadek Benjamina Buttona)
Public Enemies (Wrogowie publiczni)
Das weisse Band - Eine deutsche Kindergeschichte (Biała wstążka)


Najlepsze
efekty wizualne
Avatar
Cyfrowa rzeczywistość w "Avatarze" jest dla kina tym, czym byłby udany test Turinga w informatyce, czyli rewolucją. Większość świata stworzonego przez Jamesa Camerona to pokaz najdoskonalszej cyfrowej iluzji. Stosując udoskonalone techniki przechwytywania ruchu, pokonano wreszcie barierę komputerowej sztuczności, zarówno wobec humanoidalnych bohaterów, jak i bogatego świata przyrody obcej planety. Na dodatek, to epokowe osiągnięcie technologiczne spotęgowano nadzwyczaj realistycznym efektem 3D, odmiennym od dotychczasowego efekciarstwa, znanego z kin IMAX. [Adi]
POZOSTALI NOMINOWANI:
The Curious Case of Benjamin Buttom
(Ciekawy przypadek Benjamina Buttona)
District 9 (Dystrykt 9)
Star Trek
Terminator Salvation (Terminator: Ocalenie)


Najlepsze kostiumy
Watchmen
(Watchmen. Strażnicy)
Kostiumy w filmowych adaptacjach komiksów pełnią niebagatelną rolę. Odzienie każdego superbohatera jest przecież jednym z jego najważniejszych atrybutów, stanowiąc jednocześnie podstawę jego wizerunku. Pod tym względem twórcy kostiumów do filmu Zacka Snydera (wcześniej odpowiedzialnych za kostiumy miedzy innymi do trylogii "Matrix") spisali się nad wyraz dobrze, nie "ulepszając" oryginału i nie wchodząc tym samym w obręb sztucznej i niepotrzebnej oryginalności. A pamiętamy przecież, jak do kwestii kostiumów podeszli twórcy serii "X-Men", gdzie jej czołowa postać, Wolverine, na pierwszy rzut oka niczym nie przypomina komiksowego pierwowzoru... [Piwon]
POZOSTALI NOMINOWANI:
The Curious Case of Benjamin Buttom
(Ciekawy przypadek Benjamina Buttona)
The Duchess (Księżna)
Inglourious Basterds (Bękarty wojny)
Public Enemies (Wrogowie publiczni)


Najlepsza
charakteryzacja
The Curious Case of Benjamin Buttom
(Ciekawy przypadek Benjamina Buttona)
Film, którego bohater rodzi się starcem a z kolejnymi latami tylko młodnieje, nie mógł obejść się bez znakomitej charakteryzacji. Pomijając pierwszy okres życia Benjamina (gdzie więcej do powiedzenia mieli raczej twórcy efektów wizualnych), każdy kolejny to doskonała robota charakteryzatorów, którzy odmładzają bohatera w sposób przekonujący i realistyczny. Oprócz Buttona mamy jednak i innych aktorów, ale ci oczywiście powoli się starzeją. Zwykle "postarzanie" aktorów w filmach wypada nieprzekonująco - pod grubą warstwą makijażu wciąż widzimy młodego aktora. Tymczasem w "Ciekawym przypadku..." twórcy charakteryzacji dali z siebie wszystko, tworząc wiarygodne projekty postaci "po latach", ani razu nie popadając w fałsz. [Karol]
POZOSTALI NOMINOWANI:
Avatar
Inglourious Basterds (Bękarty wojny)
Watchmen (Watchmen. Strażnicy)
Zombieland


Najlepsza scena
Inglourious Basterds - prolog
(Bękarty wojny)
Filmy Quentina Tarantino przyzwyczaiły nas już do tego, że znajdziemy w nich wiele zapadających w pamięć scen, które jednocześnie mogą funkcjonować jako autonomiczne, zamknięte utwory. W "Bękartach wojny" będzie to bez wątpienia prolog. I choć to nie jedyna pamiętna scena tego filmu, nie bez przyczyny właśnie ona wygrała w naszym plebiscycie. Poznajemy w niej postać pułkownika SS Hansa Landy, który odwiedza pewnego francuskiego farmera podejrzewanego o ukrywanie Żydów. Siła tej sekwencji polega na mistrzowskim budowaniu napięcia; napięcia ukrytego w pozornie zwykłej rozmowie pomiędzy, jak się później okazuje, katem a opiekunem ofiar. Widz wie, że ta sytuacja nie ma prawa zakończyć się dobrze, dlatego jak zelektryzowany wsłuchuje się w słowa płynące z ust cynicznego pułkownika Landy, czekając tym samym na wyczuwalny, dramatyczny finał. Bardzo trudno jest zaintrygować widza zwykłymi sekwencjami dialogowymi. Pamiętajmy jednak, że w filmach Tarantino owe sekwencje nigdy nie były i pewnie nie będą "zwykłe"... [Piwon]
POZOSTALI NOMINOWANI:
Gran Torino - scena u fryzjera
The International (International) - strzelanina w muzeum
Up (Odlot) - prolog, czyli wspólne życie Carla i jego żony
Watchmen (Watchmen. Strażnicy) - napisy początkowe


Najlepszy trailer
Watchmen
(Watchmen. Strażnicy)
[OBEJRZYJ ZWIASTUN]
Teaser filmu niemal zawsze będzie ciekawszy od finałowego trailera, ponieważ jego forma znacznie bardziej zależy od pomysłowości twórców niż skostniałej zwiastunowej konwencji. "Strażnikom" trafiły się dwa wręcz znakomite zwiastuny, jednak nagradzamy ten pierwszy, czyli teaser właśnie: stanowi on coś w rodzaju niepełnego (bo trwającego dwie minuty) teledysku do "The Beginning is the End is the Beginning" Smashing Pumpkins. Billy Corgan napisał pierwotną wersję tej piosenki, nagrodzone Grammy "The End if the Beginnig is the End" do "Batmana i Robina", oczywiście inspirując się znacznie mroczniejszym od tego z filmu Schumachera wizerunkiem Człowieka-Nietoperza. "The Beginning is the End of the Beginning" ukazało się na singlu jako wolniejsza, i w moim odczuciu jeszcze mroczniejsza wariacja na temat tytułowego kawałka. Nadaje to zwiastunowi "Watchmen" bardzo ciekawy kontekst - wszak "Strażnicy" Moore'a to nic innego jak demitologizacja postaci amerykańskich superherosów, dla której także "Batman" był wdzięcznym materiałem (Zack Snyder złożył z resztą Bruce'owi Wayne'owi hołd w czołówce filmowych "Strażników"). Teaser pomija fabułę, stanowi kolaż wysmakowanych kadrów, w których sceny przemocy przeplatają się z obrazami "świata w rozpadzie", gdyż "the world is lost and blown and we are flesh and blood disintegrate". Ten świat błaga o pomoc, lecz jedyną odpowiedzią, na jaką może liczyć, jest "nie". Strażnicy - wykolejeńcy w groteskowych kostiumach - mogą jedynie, w tej najczarniejszej godzinie, "watch the world devoured in its pain". I tak zwiastun "Watchmen", nie zdradzając niemal nic z warstwy stricte fabularnej, nie tylko intryguje, ale i prezentuje esencję budzącego grozę uniwersum Moore'a. [Artemis]
POZOSTALI NOMINOWANI:
Avatar
[OBEJRZYJ ZWIASTUN]
District 9 (Dystrykt 9)
[OBEJRZYJ ZWIASTUN]
Public Enemies (Wrogowie publiczni)
[OBEJRZYJ ZWIASTUN]
Slumdog Millionaire (Slumdog. Milioner z ulicy)
[OBEJRZYJ ZWIASTUN]


Najlepsze wydanie DVD
Watchmen
(Watchmen. Strażnicy)
Wydanie w metalowym pudełku (steelbook)
"Watchmen" na dwóch płytach DVD wydany został z całą masą ciekawych materiałów dodatkowych: komiks, który odmienił świat komiksu, prawdziwi super bohaterowie, prawdziwi strażnicy, dzienniki video, nocne wiadomości NBS, teledysk "Desolation Row" My Chemical Romance + video-niespodzianka, której tu oczywiście nie zdradzimy. Film w znakomitej jakości obrazu i dźwięku oraz dodatki (na osobnej płycie) zostały zapakowane w przecudnej urody steelbook, z grafiką i pastelową kolorystyką utrzymaną w konwencji świata Strażników. Szkoda jedynie, że na niniejszym wydaniu brak wersji reżyserskiej filmu, która znalazła się w edycjach zagranicznych. [Dux]
POZOSTALI NOMINOWANI:
The Duchess (Księżna)
Pudełko kolekcjonerskie z zestawem kosmetyków
Slumdog Millionaire (Slumdog. Milioner z ulicy)
Gruby digi-pack + płyta ze ścieżką dźwiękową
Terminator Salvation (Terminator: Ocalenie)
Metalowe pudełko (steelbook), dwie wersje filmu
Vicky Cristina Barcelona
Pudełko kolekcjonerskie ze ścieżką dźwiękową (edycja limitowana)


Najlepszy plakat
District 9
(Dystrykt 9)
Intrygujący, przykuwający uwagę, oryginalny, znakomicie korespondujący z treścią i wydźwiękiem filmu. Taki cechy powinny charakteryzować dobry plakat filmowy. Taki jest plakat do filmu Blomkampa. Ciekawy zarówno dla tych, którzy na film czekali miesiącami, jak i dla tych, którzy nie mieli bladego pojęcia, co w trawie piszczy. Monstrualny statek kosmiczny, nad miastem, czy ostrzegająca przed obcymi tablica nie są rzeczami, obok których przechodzi się obojętnie. Poza tym bardzo pomysłowa kampania promocyjna, czyli wszędobylskie tabliczki z przekreśloną krewetką, oznajmujące, że "wstęp tylko dla ludzi'' to pomysł jak najbardziej wart wyróżnienia. [Krove]
POZOSTALI NOMINOWANI:
(500) Days of Summer (500 dni miłości)
Antichrist (Antychryst)
Vals Im Bashir (Walc z Baszirem)
The Wrestler (Zapaśnik)





ŚCIĄGNIJ TAPETĘ ZE ZŁOTYM KRABEM KMF


PLEBISCYTY KMF
STRONA GŁÓWNA

e-mailPlebiscyt przeprowadzili: KAROL & ARTEMIS
Klub Miłośników Filmu, 7 lutego 2010