Komedia to jeden z najtrudniejszych gatunków filmowych. Zasiadając przed ekranem, widz oczekuje mnóstwa śmiesznych sytuacji, dialogów oraz postaci. Bardzo ciężko wypełnić nimi półtorej godziny oraz spiąć wszystko w zgrabną całość fabułą (która często odgrywa rolę drugorzędną). Niewielu twórcom udaje się stworzyć warte zapamiętania widowisko gwarantujące solidny masaż przepony. Zazwyczaj zatem film zawiera tylko kilka zabawnych scen, a przez resztę czasu z ekranu wieje nudą. Na szczęście, zdarzają się obrazy, które posiadają wszystkie niezbędne składniki służące rozśmieszeniu wymieszane we właściwych proporcjach. Poniżej czytelnik znajdzie wybór dwudziestu komedii z lat osiemdziesiątych - dekady, która wprowadziła wielu utalentowanych komików z telewizji (lub estrady) prosto do Hollywood. Nie należy traktować spisu jako jedynego słusznego - zapewne każdy mógłby dorzucić jakieś własne, ulubione tytuły - stanowi on bowiem zaledwie wskazówkę. Jeśli pragniesz miło spędzić czas - sięgnij po któryś z poniższych filmów nawet, jeśli już go widziałeś. A nuż odkryjesz coś nowego. Bez zbędnych wstępów przejdźmy zatem do poszczególnych tytułów uszeregowanych chronologicznie.