("Z takimi szpiegami komu potrzebni wrogowie?") |
SZPIEDZY TACY JAK MY |
Dwóch absolutnie niekompetentnych kandydatów do CIA - Emmett Fitzhume (Chevy Chase) oraz Austin Millbarge (Dan Aykroyd) - zostaje wybranych do wykonania tajnej misji na terytorium Związku Radzieckiego. Nie wiedzą, że ich zadanie to tylko przykrywka działań prawdziwych szpiegów. Emmet i Austn starają się jak mogą, ale szybko daje znać o sobie brak doświadczenia - rosyjscy agenci zaczynają deptać im po piętach. Nasi bohaterowie nie poddają się i dążą do osiągnięcia wyznaczonych celów mimo wielu przeciwności. Chase (którego rolę w pierwotnym zamyśle miał zagrać John Belushi) i Aykroyd prezentują w "Spies Like Us" dwa różne typy humoru. Pierwszy komik kreuje postać cwanego lekkoducha, nieprzejmującego się żadnymi problemami i zawsze znajdującego wyjście z sytuacji. Drugi z wymienionych wciela się w człowieka, dla którego technika nie ma żadnych tajemnic. Aktorzy świetnie odtwarzają swoich bohaterów, choć nie pokazali właściwie nic nowego - oba rodzaje humoru dało się dostrzec we wcześniejszych obrazach z udziałem Chase'a i Aykroyda. Ale żadną miarą nie stanowi to wady, ponieważ nawet stosunkowo wyświechtany repertuar gestów, min i tekstów w ich wykonaniu nadal bawi. Znajdziemy w filmie mnóstwo rewelacyjnych i śmiesznych momentów, by wymienić tu tylko: egzamin, trening na agenta, polową operację chirurgiczną, czy udawanie kosmitów. Często, jeśli w jakiejś produkcji występują dwie gwiazdy, to ekran kinowy staje się nieformalną areną ich zmagań. W "Spies Like Us" podobnej rywalizacji nie zauważamy - komicy nie walczą ze sobą, a wzajemnie się wspomagają, ich żarty tworzą jeden wielki mega-skecz. Widz tyko korzysta dostając od reżysera prezent w postaci kolejnych okazji do śmiechu. A tych znajdziemy naprawdę mnóstwo, ponieważ gagami dałoby się obdzielić kilka komedii. W pracy nad scenariuszem maczał palce Dan Aykroyd. Wymyślił on więc kolejny doskonały skrypt po "The Blues Brothers" i "Ghostbusters". Landis natomiast prowadzi fabułę bardzo sprawnie, nie uświadczymy nużących chwil - reżyser potwierdził, iż zna się na swoim rzemiośle i potrafi zrealizować zabawne i interesujące widowisko. Atmosferę pomogła zbudować muzyka autorstwa Elmera Bernsteina. Kompozytor skomponował partytury do wielu komedii z tamtego okresu ("Trading Places", "Ghostbusters" i "Three Amigos!"). Warto nadmienić, iż piosenkę promującą film napisał Paul McCartney i póki co, to jego ostatni przebój, który znalazł się w pierwszej dziesiątce listy przebojów w USA. Przy okazji opisywania "The Blues Brothers" wspominałem, iż John Landis lubi powierzać epizodyczne role w kręconych przez siebie obrazach znanym osobistościom. Tą tradycję kontynuował również w "Spies Like Us". Na drugim planie pojawiają się: Terry Gilliam, Sam Raimi, Joel Coen, Michael Apted, B.B. King, Martin Brest. Ponadto na ekranie możemy ujrzeć żonę Dana Aykroyda - Donnę Dixon. Z dzisiejszego punktu widzenia film nieco "trąci myszką". Przede wszystkim, wraz z upadkiem ZSRR, zdezaktualizował się przedstawiony w "Spies Like Us" konflikt. Również wszelkie rozwiązania techniczne wskazują jednoznacznie na lata osiemdziesiąte. Jedna rzecz nie uległa zmianie - to doskonały humor w ogromnych ilościach, bijący z każdej klatki filmu. Wspomniana scena egzaminu bawi za każdym razem, a podobnych, rewelacyjnych gagów znajdziemy w obrazie więcej. Można więc rzec, iż jest to dzieło ponadczasowe, które mimo kilku "archaicznych" szczegółów zachowało stosunkowo dużo świeżości. Nie należy oczywiście kwalifikować filmu jako wybitnego, poruszającego do głębi, niosącego poważne przesłanie, czy próbującego dać odpowiedź na ważne problemy trapiące ludzkość. Zadanie "Spies Like Us" to zagwarantowanie solidnego masażu przepony i umożliwienie widzowi spędzenia kilku przyjemnych chwil bez zbytniego wysiłku umysłowego. Landis nie daje obietnicy, której później nie spełnia, jak to się często zdarza. Produkcja ta stanowi po prostu kawał dobrego, komediowego rzemiosła, obecnie już klasycznego. A do takiego zawsze miło powrócić. |
Czas trwania: 102 minuty Reżyseria: John Landis Scenariusz: Dan Aykroyd, Lowell Ganz, Babaloo Mandel Zdjęcia: Robert Paynter Muzyka: Elmer Bernstein Obsada: Chevy Chase (Emmett Fitz-Hume) Dan Aykroyd (Austin Millbarge) Steve Forrest (General Sline) Donna Dixon (Karen Boyer) Bernie Casey (Colonel Rhumbus) |