("Oni nie tylko się bogacą... Oni się mszczą.") |
NIEOCZEKIWANA ZMIANA MIEJSC |
Pierwotnie do głównych ról zatrudniono Richarda Pryora i Gene'a Wildera, a film miał nosić tytuł "Black and White". Pryor jednak zrezygnował i jego rolę zaproponowano, będącemu wtedy tuż po sukcesie "48 Hours", dwudziesto dwu letniemu Eddiemu Murphy'emu. Ten nie chciał, aby wszyscy widzieli w nim drugiego Pryora i odmówił współpracy z Wilderem. Do filmu zaproszono więc Dana Aykroyda. Obaj aktorzy dali się poznać jako bardzo dobrzy komicy w słynnym programie rozrywkowym "Saturday Night Live" (nadawanym do dzisiaj). Do obsady dołączyli ponadto, kojarzona przede wszystkim z horrorami Johna Carpentera ("Halloween" i "The Fog"), Jamie Lee Curtis, oraz Denholm Elliot, angielski wykonawca, najbardziej znany z roli dr Marcusa Brody'ego w "Raiders of the Lost Ark". Film odniósł ogromny sukces. Złożyło się nań kilka czynników - doskonale odtwarzający swoje role aktorzy, ciekawy i zaskakujący scenariusz, sprawna reżyserska ręka oraz bardzo dobra muzyka Elmera Bernsteina. Warto szczególnie zwrócić uwagę na Murphy'ego. Jego kariera zaczynała wtedy nabierać rozpędu. Rok po premierze opisywanego tytułu zrealizuje swój największy hit - "Beverly Hills Cop", stanowiący kwintesencję oralnych popisów komika (nie brak ich również w "Trading Places"). Aykroyd i Murphy świetnie się rozumieli i stworzyli bardzo ciekawy duet - wszak obaj prezentują różne typy humoru. Nie można również pominąć faktu, iż udało się w filmie przemycić kilka prawd o życiu, naturalnie pod płaszczykiem czystej rozrywki, wszak "Trading Places" to produkcja mająca za zadanie rozerwać widza, a nie stawiać filozoficzne pytania. Współpraca Johna Landisa z Aykroydem i Murphym nie skończyła się wraz z ostatnim klapsem na planie "Trading Places". Z tym pierwszym reżyser nakręcił jeszcze trzy filmy - "Spies Like Us", "Susan's Plan" oraz "Blues Brothers 2000". Natomiast czarnoskórego komika Landis zatrudnił przy "Coming to America" oraz "Beverly Hills Cop III" . Warto tu dodać pewną ciekawostkę - w tym pierwszym obrazie książę Akeem (w tej roli Murphy) wręcza dwóm spotkanym bezdomnym pieniądze. Nieszczęśnicy to dwaj staruszkowie z "TradingPlaces" - takie swoiste "mrugnięcie okiem" do uważnego widza. Warto zatem sięgnąć do klasycznej już komedii Landisa, która stanowiła ważny krok w karierze zarówno Eddiego Murphy'ego i Dana Aykroyda. Ci dwaj aktorzy (a także reszta obsady i ekipy realizacyjnej) stworzyła bardzo zabawne, a jednocześnie zawierające pewne prawdy, widowisko gwarantujące dobry humor po seansie (w jednej z włoskich stacji telewizyjnych "Trading Places" to film puszczany zawsze w okolicach Bożego Narodzenia). A czyż przede wszystkim nie tego wymagamy od komedii? |
Czas trwania: 118 minut Reżyseria: John Landis Scenariusz: Timothy Harris, Herschel Weingrod Zdjęcia: Robert Paynter Muzyka: Elmer Bernstein Obsada: Dan Aykroyd (Louis Winthorpe III) Eddie Murphy (Billy Ray Valentine) Denholm Elliott (Coleman) Jamie Lee Curtis (Ophelia) Don Ameche (Mortimer Duke) |