Strona główna KMF






Artykuł p.t. "50 Prawd Objawionych przez Prison Break" (PRZECZYTAJ) został napisany na skutek poirytowania głupotą jaką sprzedać autorowi próbowali producenci tego nieprawdopodobnego show. W owym średnio udanym tekście wypisano pięćdziesiąt przykładów skrajnych uproszczeń, albo rażących nieprawdopodobieństw, które skutecznie potrafiły odstraszyć od ekranu nawet średnio inteligentnego widza. Na zakończenie owego tekstu autor dopisał nieco przydługi i odrobinkę subiektywny monolog na temat kondycji amerykańskiego przemysłu filmowego. Na początek zaś tego tekstu, ten sam autor pragnie zaznaczyć, że ze słów swoich się nie wycofuje, a w dodatku postara się udowodnić, że głupoty i nieprawdopodobieństwa faktycznie można znaleźć w każdej, nawet bardzo dobrej produkcji. Różnica polegać będzie jedynie na tym, że produkcja dobra obroni się sama - czy to w pokrętny sposób starając się wyjaśnić namnożone niejasności, czy też odeprzeć zarzuty tłumacząc się przynależnością do takiego a nie innego gatunku. I właśnie to odróżnia "Skazanego na Śmierć", w założeniu realistycznego thrillera, od "Zagubionych" - w zamyśle trzymającego się narzuconej konwencji, serialu science-fiction.

Otóż już od pierwszego odcinka "Zagubionych", producenci serialu postawili nie na realizm, lecz na łechcące ciekawość widza tajemnicze okoliczności, w których odnaleźć się musieli bohaterowie. Niewyjaśnione zniknięcia i śmierć niektórych rozbitków, dziwne stworzenia jakby z innej bajki czy szerokości geograficznej, podziemne schrony i tunele przypominające hitlerowskie konstrukcje w Górach Sowich i Sudetach czy wreszcie trop prowadzący do wszechpotężnej organizacji, która wydaje się być odpowiedzialna za losy ocalałych z katastrofy lotniczej - wszystko to, już od samego początku dodało serialowi aurę niezwykłości i zagadkowości. Wyspa na której schronienie znaleźli bohaterowie, rządzi się własnymi prawami i wydawałoby się niemożliwe wydarzenia, faktycznie mogą mieć na niej miejsce. Dlatego nieco problematyczna może okazać się próba wypunktowania wad serialu, w którym w zasadzie wszystko jest możliwe, a jedna niejasność, jest tylko pozornie wyjaśniana, inną niejasnością. Wydawać by się mogło, że twórcy serialu "LOST" wpadli w pułapkę swojej pomysłowości. Namnożenie niezrozumiałych wątków w pewnym momencie mogło przyprawić widza do frustracji i mało brakowało, a J.J.Abrams i spółka zaszlachtowaliby tego świniaka znoszącego, wedle praw rządzących wykreowanym światem, złote jajka.

Jednakże, pomimo słabszego drugiego sezonu i ogromnej zadyszki na początku sezonu trzeciego, "LOST" wciąż gromadzi rekordową widownię, a popularność serialu zaskakuje całą ekipę go tworzącą. Powstaje pytanie: jak to się dzieje, że pomimo tak silnego stężenia absurdu, "Zagubieni" nie irytują tak bardzo jak podobnie groteskowo wręcz niedorzeczny "Skazany na Śmierć"? Niestety, nie udało się jak dotąd jednoznacznie na tę zagwozdkę odpowiedzieć. Pokuśmy się jednak o niewinne stwierdzenie - "LOST" jest po prostu lepszy. Niemniej jednak, również ten serial stara się nam objawić prawdy o otaczającym nas świecie. Czyni to jednak w sposób na tyle nienachalny i na tyle interesujący, że to co spisano poniżej powinniśmy potraktować bardziej z przymrużeniem oka, niż jako zachętę do obrzucania epitetami autora tego tekstu. Tak czy inaczej, zapraszam do lektury.



A mówią, że to palenie bierne zabija...
01. Potwory boją się plaż, jaskiń i pól golfowych. To zrozumiałe, bowiem w niektórych filmach boją się też dzieci.

02. Tylko lekarze mogą posiadać broń. Jakby nie patrzeć, to całkiem logiczne.

03. Jeśli wylądujesz na wyspie z kilkudziesięcioma nieznanymi Tobie osobami, po krótkim czasie okaże się, że Twój ojciec na pewno miał do czynienia z przynajmniej kilkorgiem z nich.

04. Jeśli jesteś czarny, raczej nie przeżyjesz na tropikalnej wyspie. Niekorzystny klimat bardzo szybko cię wykończy. Na dodatek, jeśli kochasz swojego przyrodniego brata lub siostrę - również zginiesz, bo to grzech.

05. Przebywanie w zasięgu silnego pola elektromagnetycznego może uczynić cię jasnowidzem. Albo ekshibicjonistą.

06. Jadąc samochodem po australijskiej drodze, mijani ludzie ze zdumieniem będą przecierać oczy widząc lustrzane odbicie Ciebie i Twojego pojazdu.

07. Struny gitarowe nigdy nie pękają na tajemniczych wyspach. To dobroczynny wpływ tropikalnego klimatu tak je wzmacnia.

Mówią też, że to 666 jest przeklęta...
08. Jakakolwiek walka na pięści z Koreańczykiem będzie szalenie jednostronna. Każdy Azjata zna kung-fu.

09. Atrakcyjność kobiety jest wprost proporcjonalna do ilości przestępstw jakie popełniła.

10. Jedyne numery jakie istnieją we wszechświecie to 4, 8, 15, 16, 23, 42 i 108. I raczej nie grajcie nimi na loterii, jeśli sugerował je Wam jakiś szaleniec.



To był strzał w dziesiątkę.
11. Klimat tropikalny ma to do siebie, że deszcz zaczyna padać tylko wtedy, gdy życie przybiera dramatyczny obrót. Kiedy jednak ciężkie chwile mijają, niebo momentalnie się rozjaśnia.

12. Pedicure jest doskonałym sposobem na przezwyciężenie traumy i stresu pourazowego. Tak samo jak nakładanie kremu do opalania i wylegiwanie się na słońcu, w pobliżu masowego grobu ofiar katastrofy lotniczej.

13. Twardogłowi przestępcy są kompulsywnymi czytelnikami i nałogowymi kleptomanami. Którzy, swoją drogą, cały czas myślą o seksie. I na 99% mają w swoim namiocie wszystko czego potrzebujesz.

14. Problemy każdego z nas prowadzą do Australii. A katastrofa samolotowa może być jedynym ratunkiem dla Twojego sypiącego się małżeństwa.

15. Między zmierzchem a świtem, ludzie mają tendencję do nadużywania dramatycznego tonu podczas rozmowy.

16. Irakijczycy wyglądają jak Hindusi i perfekcyjnie znają angielski, chociaż nie wiedzą nic o angielskiej wymowie.

17. Jeśli rozbijesz się na tropikalnej wyspie, będziesz bardziej zmartwiony swoją przeszłością niż teraźniejszością.

Moja narzeczona mnie zabije...
18. Kiedy radio w samolocie przestanie działać, nikt nie będzie w stanie znaleźć czarnej skrzynki po jego katastrofie.

19. Nawet jeśli będziesz ogłuszony kilkanaście razy, nie doznasz żadnego urazu mózgu. Oczywiście, jedynie w rejonie południowego Pacyfiku.

20. Kobiety zawsze powinny nosić seksowną bieliznę, nawet jeśli mowa o jednej parze eksploatowanej nieprzerwanie przez 90 dni. Nigdy nie wiadomo, kiedy zajdzie potrzeba popływania w jeziorze z przystojnym łajdakiem, który potem zechce zaciągnąć Was w krzaki, drogie Panie.



Prawie jak Airbus.
21. Małe nigeryjskie awionetki mają wystarczającą ilość paliwa by dolecieć ze środkowo-zachodniej Afryki nad południowy Pacyfik.

22. Pierwsza klasa nie zawsze jest lepsza. Czasem warto usiąść obok 200-kilogramowego Amerykanina.

23. Zabijanie jest dopuszczalne, o ile zabijamy tych złych. Zabijanie dobrych nie jest w modzie. Co ciekawe, potwory i inne stwory zabijają tylko mężczyzn. Kobiety, jako płeć teoretycznie słabsza, są pod ochroną.

24. Na tropikalnych wyspach jedzenie spada z nieba niczym w Biblii. Po jakimś czasie nikogo to nie dziwi.

25. Ciemnoskórzy chłopcy dojrzewają i rosną, ale białe niemowlęta już nie. Matka Natura też bywa rasistką.

26. Każdy może przemycić narkotyki na pokład samolotu. Do samolotu możesz też oczywiście zabrać zestaw noży myśliwskich i kilka pistoletów.

27. Francuzki to wredne, podstępne i szalone małpy. Na dodatek, mówiące z charakterystycznym chorwackim akcentem.

Zagrożony gatunek.
28. Pistolety nie muszą być czyszczone na wilgotnych, piaszczystych, tropikalnych wyspach. Obecnie broń jest tak doskonała, że niestraszne jej ekstremalne warunki używania.

29. Najlepszym sposobem na zapoczątkowanie wspaniałej przyjaźni jest nasikanie komuś na nogę.

30. Nieważne gdzie jesteś, uważaj na niedźwiedzie polarne. One są wszędzie.



Jego trud jest daremny.
31. Każdy nieogolony Rosjanin z przepaską na oku jest nieśmiertelny.

32. W katastrofie lotniczej możesz albo zginąć, albo nie odnieść niemal żadnych obrażeń, a każda rana jaką otrzymasz zagoi się po kilku dniach nie pozostawiając żadnej blizny. Chyba, że blizna będzie atrakcyjnie umiejscowiona i dzięki niej otaczać cię będzie aura tajemniczości.

33. Łysi faceci i byli inwalidzi uzbrojeni w noże zawsze wiedzą co robią. I można im wierzyć. Oni nigdy się nie mylą.

34. Koreańczycy handlują zegarkami tylko w dwóch miejscach. Jedno z nich to Sydney, drugie - Los Angeles.

35. Kiedy starasz się ukryć walizkę pełną broni zawsze używaj tego samego schowka. To najmądrzejsza rzecz jaką możesz zrobić.

36. Kobiety w ciąży przybierają na wadze tylko w okolicy brzucha. I nigdy, przenigdy nie rosną im piersi. Bo po co? Białe niemowlęta i tak nie rosną.

37. Poczucie humoru mężczyzny jest wprost proporcjonalne do jego wagi.

Nie po oczach! Nie po oczach!
38. Wychodzenie z nałogu jest trudne tylko przez kilka dni. Po krótkim czasie i wyczerpaniu zapasów cracku, będziesz miał z nałogiem problemy nie większe niż z perfekcyjnym opanowaniem niuansów pływania i nurkowania.

39. Najlepszym sposobem na wskrzeszenie umarłego jest Rozpaczliwy Kobiecy Szloch, albo Ostentacyjna Męska Złość. Czasem pomaga też przepaska na oku.

40. Pod powierzchnią każdej tropikalnej wyspy, na 95% znajdziesz trudny do otwarcia zespół metalowych schronów. Zbudowany w dodatku na potrzeby niedźwiedzi polarnych, na wypadek gdyby faktycznie były zagrożone.



Ciekawe jakie tortury lubi?
41. Na tropikalnej wyspie, nawet bez grzebienia Twoje włosy będą wyglądały jakbyś wróciła od fryzjera. Co lepsze, drogie czytelniczki, w tropikach nie musicie golić nóg. W dodatku, jeśli jesteście Francuzkami, nawet po 16 latach życia w buszu nie wyrosną wam spod pach włosy.

42. Pola golfowe mają pierwszeństwo - toalety mogą zaczekać.

43. Jeżeli kogoś zabijesz, ta osoba będzie cię nawiedzać w postaci dzika. Dziki potrafią bardzo długo chować urazę. Tak jak i żaby. Taka już ich natura.

44. Jeśli poruszasz się na wózku inwalidzkim, najlepszym sposobem na powrót do zdrowia jest wzięcie udziału w katastrofie lotniczej. Działa za każdym razem. Poza tym, nieważne jak długi czas spędziłeś przykuty do wózka - elektromagnetyzm nie tylko pozwoli ci stanąć na nogach, ale i zregeneruje twoje mięśnie na tyle, że będziesz mógł wyczynowo hasać po górach.

45. 200-kilogramowy Amerykanin, zanim zdecyduje się na operację zmniejszenia kłopotliwej wagi, kupi sobie fabrykę pudełek. To logiczne, tak samo jak to, że brak jedzenia i odrobina ruchu nie pomoże mu przez trzy miesiące stracić na wadze ani grama.

46. Chirurdzy znają się na całej medycynie, począwszy od ginekologii, przez dermatologię na okulistyce skończywszy.

47. Choćby nie wiem jak tragiczna była sytuacja, zawsze jest czas na partyjkę tryktraka. Albo ping-ponga.

48. Jeśli kiedykolwiek przeżyjesz katastrofę lotniczą, twoimi towarzyszami będą nienormalnie atrakcyjni ludzie, skrywający tragiczną przeszłość. W dodatku, obdarzeni zapewne będą wyjątkowymi umiejętnościami, które okażą się nadspodziewanie przydatne do przeżycia w warunkach w jakich się znajdziecie.

Jemu to i sport już nie pomoże...
49. Twój makijaż może przetrwać nawet katastrofę lotniczą, ale nigdy, przenigdy nie staraj się suszyć włosów stojąc przy turbinie silnika odrzutowego. To połowa jednego z Praw Murphy'ego.

50. Jeśli wymyślisz coś tak fajnego jak pole golfowe, momentalnie zdobędziesz uwagę i poklask wszystkich. Nie łudź się jednak - po kilku dniach Twój pomysł zostanie zapomniany.




EPILOG, czyli powrót do więzienia

W grudniu 2007 roku na stronie Klubu Miłośników Filmu miał swoją premierę tekst traktujący o bałwochwalczo uwielbianym serialu o wiele mówiącym tytule "Prison Break". Po opublikowaniu tej niewnikliwej analizy, na głowę autora wylanych zostało wiadro pomyj, a plwocinami którymi twarz autora potraktowana została, można by obdarować 460 posłów na sejm RP. Przedstawiający się anonimowymi pseudonimami internauci przedstawili mi, autorowi, nowe fakty na temat żywota jakie pędzę na tej planecie. Dowiedziałem się, że "potrzebuję pokory" (napisał Kukiz, na forum prisonbreak.web-pc.pl), że "nie odróżniam fikcji od rzeczywistości" i "potrzebuję psychiatry" (Ormveles, prisonbreak.web-pc.pl), że jestem "stuknięty i to nieźle" (anonim, prison-break.net.pl) oraz że "słabo u mnie z inteligencją" (Lukasgt5, prisonbreak.web-pc.pl). Dalej, że "nie lubiałem (sic!) serialu i na siłę wymyślałem powtarzając się" (Szymonen, prison-break.net.pl), że "dopier***am się w sposób zupełnie bezsensowny" (sfah, wykop.pl), że jestem "sfrustrowanym" (blady, wykop.pl) "głąbem, który wogule (sic!) nie oglądał serialu" (max12we, prison-break.net.pl), że powinienem "wziąć coś na uspokojenie" (Cavaan, wykop.pl), że powinno się mi "zakazać używania ironii" (london leatherboy, gry-online.pl), a także, że jestem "tępy i w ogóle nie powinienem zabierać się za recenzowanie filmów" (anonim, prison-break.net.pl).

W tym miejscu, chciałbym podziękować za tę jakże konstruktywną krytykę, a także obiecać poprawę. Wciąż jednak proszę i o naukę, i o pokutę i o rozgrzeszenie, albowiem grzechem było podnieść rękę na ten Boski twór jakim bez wątpienia jest "Na śmierć skazany". Kajam się, biję w pierś i padam na kolana. Wy wszyscy macie rację. A ja, autor tego plugawego pamfletu, mylę się. I klnę się na amerykański sztandar, że słowem się już nie zająknę o uczulonym na psią i kocią sierść (LINK1) homoseksualiście (LINK2, LINK3) i jego dzielnej trupie. Po Waszym, drodzy komentatorzy, trupie.


Autor tekstu: Michał Fedorowicz - hOPS
Klub Miłośników Filmu, 27 stycznia 2008