|
|||
Dwa Arnoldy w cenie jednego, czyli "Cool cool" Arnold Schwarzenegger, jako "megagwiazda" ma pierwszeństwo występu w filmach, które traktują o najgorętszych tematach z pierwszych stron gazet. Kiedy było głośno o końcu świata; Arnold walczył o niego z samym Szatanem, w filmie Petera Hyamsa "I stanie się koniec". Jak wiemy, film ten nie był zbyt wielkim sukcesem, zarówno dla reżysera, jak i aktora. Wydawało się, że gdy Hollywood podejmie drażliwy i bardzo kontrowersyjny temat klonowania, pozyskując samego Arnolda Schwarzeneggera - film stanie się komercyjnym sukcesem i pomoże powrócić Arnoldowi do kina akcji w wielkim stylu.
Fabuła "Szóstego dnia" w wielkim skrócie, to walka
Adama Gibsona (Arnold Schwarzenegger) o odzyskanie
rodziny, w której on sam został zastąpiony przez
klona. W filmie będziemy mogli oglądać Arnolda...
to znaczy dwóch Arnoldów naraz na ekranie.
Trzeba przyznać, że nigdy wcześniej, w żadnym filmie
tak perfekcyjnie nie pokazano zdublowanego aktora.
Niestety; reszta "Szóstego dnia" to już klasyczny
przykład kolejnego, nieudanego filmu ze Schwarzeneggerem
w roli głównej. Arnold jakby się nam postarzał i
na ekranie nie robi już takiej demolki jak
miało to miejsce na przykład w "True lies".
Reszta aktorów również gra dość
przeciętnie (szczególnie Michael Rooker i Tony Goldwyn), dialogi stoją na średnim poziomie
,
a akcja nie potrafi wciągnąć nawet przez moment.
Reżyserem filmu został Roger Spottiswoode, który
zrealizował takie niewypały jak "Jutro nie umiera
nigdy", "Air America" (z Melem Gibsonem i Robertem
Downey'em Jr.) oraz zupełnie nieśmieszną komedię
z Tomem Hanksem "Turner & Hooch".
Niestety,
"Szósty dzień" nie zmienia mojego zdania
o tym reżyserze, a jedynie potwierdza, że
filmy przez niego zrealizowane nie posiadają
nowych rozwiązań, ani ciekawych zwrotów akcji
i bazują na utartych schematach kina akcji.Co do Arnolda Schwarzeneggera; czekamy z utęsknieniem
na jego powrót do współpracy z Jamesem Cameronem,
która jest gwarantem powstania udanego filmu.
A na horyzoncie widać już "True lies 2"...OCENY KLUBOWICZÓW DUX 6/10 - (Recenzja powyżej) SOLO 3/10 - (Arnie dał tylnej części ciała. Film jest zły, po prostu zły. Sztampowy do bólu, bez cienia emocji i napięcia. Schemat filmu wygląda tak: zawiązanie akcji, pościgi, strzelaniny, śmierć negatywnych bohaterów, klonowanie, pościgi, strzelaniny, śmierć... itd.) Tytuł oryginalny: "The 6th day" Tytuł polski: "Szósty dzień" Reżyseria: Roger Spottiswoode Występują: Arnold Schwarzenegger, Tony Goldwyn, Michael Rooker, Robert Duvall SZYBKA OCENA +/- - Efekty specjalne - Mój ulubiony Arnold ;) - Niedorzeczności scenariusza - Zero napięciaAUTOR RECENZJI: Rafał Donica - DUX ![]() |