|
||||
"Good morning, Charlie!" Tytułem wstępu, czyli kilka słów o Aniołkach: NATALIE COOK - niebieskooka blondynka spod znaku Panny, z natury bardzo pogodna, radosna i bezpretensjonalna. Jej hobby to pojazdy mechaniczne, ale pilotuje także bez problemu helikopter i zna się jak nikt na ornitologii. Doświadczony naukowiec. DYLAN SANDERS - buntowniczka spod znaku Ryb, wychowana niemal na ulicy, ma wyjątkową słabość do drani. W drugiej części Aniołków dowiemy się więcej o jej przeszłości. Jej doświadczenia zawodowe obejmują długą listę nieraz przedziwnych zajęć. Przez krótki czas pragnęła być policjantką. ALEX MUNDAY - urodzona pod znakiem Strzelca w rodzinie intelektualistów, była wybitnie zdolnym dzieckiem. Mistrzyni szachów, baletu i gimnastyki artystycznej. Ojciec marzył dla niej o karierze neurochirurga, dlatego kształciła się w tym kierunku. Inżynier, specjalista od technologii komputerowych, przez pewien czas była konsultantką NASA. Tatuś nazywa ją czule "Fretką" :)
![]()
Wszystkie trzy dziewczyny ponadto specjalizują się w rozmaitych sztukach walki, kamuflażu, szpiegostwie, infiltracji, technikach policyjnych, śledczych i dedukcyjnych. Są niesamowicie sprawne, świetnie wyszkolone i niebywale atrakcyjne. Pracują dla tajemniczego Charliego, którego twarzy nikt nie zna, ale który jako szara eminencja wspiera wszystkie organa prawa i porządku, bez wysiłku pociągając za sznurki i sterując sytuacją. Kogo zaczarowała lekkość, wdzięk i nieskrępowana zabawa w pierwszej części Aniołków , tego i teraz zawód nie spotka. Tytuł "Aniołki Charliego - zawrotna szybkość" w pełni oddaje to, co dzieje się na ekranie. Akcja jest szybka, montaż dynamiczny, wszystko wiruje jak w kalejdoskopie. Po raz kolejny mamy do czynienia z radosną, bezpretensjonalną kpiną z kina sensacyjnego, dyskretną parodią takich klasyków, jak "Terminator" , "Zabójcza Broń" , "Szklana Pułapka" , "Przylądek strachu". Może nieco mniej humoru niż w pierwszej części, zwłaszcza z uwagi na pojawiający się wątek dramatyczny związany z przeszłością Dylan, co prawda, równie on dramatyczny, co groteskowy, ale zawsze. Tym razem dziewczyny mają za zadanie odnaleźć skradzione obrączki, które, połączone, stanowią klucz do listy ludzi objętych programem ochrony świadków. Jakie jest ogólne zdumienie, kiedy okazuje się, że na tej liście figuruje również osoba Dylan! Jej słabość do drani okazała się niegdyś na tyle zgubna, że wplątała ją w związek z mordercą. Zeznawała wtedy na jego niekorzyść, a teraz jej dawna sympatia wychodzi z więzienia i chce się zemścić. Cenne obrączki są ponadto obiektem pożądania osoby, która pragnie odreagować zawód, jakiego niegdyś doznała, i zrobi wszystko, by zaszkodzić Aniołkom, a ma szerokie możliwości, by to uczynić...
![]()
Fabuła nie jest oczywiście najważniejsza, nietrudno przewidzieć z góry, co i jak się potoczy. Ważna jest rozrywka, której tutaj nie brakuje. Mamy pościgi, wybuchy, strzelaniny, walki, przebieranki i zmyłki, wszystko to w szybkim tempie, które nie pozwala się nudzić. W świecie, który sobie zupełnie nie radzi, jeśli co chwila nie ratuje go Bruce Willis albo inny Gibson, Aniołki są miłą odmianą i powiewem świeżości. Superbohaterki, które znają się na wszystkim, za nic mają prawa fizyki i grawitację, a do tego są urodziwe i rozrywkowe, po prostu budzą sympatię. Właśnie dlatego ten film, nakręcony z przymrużeniem oka, jest totalną zabawą w kino, grą z konwencją, parodiuje sam siebie i wychodzi mu to na dobre. Dodatkową atrakcją są epizody: Bruce Willis, John Cleese (który jako zdezorientowany ojciec Alex jest wprost niebywale komiczny), Jaclyn Smith, Crispin Glover, a także muzyka. Oprócz przewodniej piosenki Pink mamy zupełnie ciekawą aranżację "Saturday night's alright for fighting" w wykonaniu Nickelback i Kid Rocka, starego dobrego MC Hammera, którego hit "U can't touch this" bohaterki ilustrują tanecznie (pojawia się wtedy scena rodem z "Deszczowej piosenki"!), Donnę Summer, Natalie Cole, Prodigy, Journey i wiele innych. Podsumowując, trudno polecić lepszy film na odprężające sobotnie popołudnie, jest idealny na odreagowanie tygodnia pracy i oderwanie się chociaż na chwilę od kłopotów dnia codziennego.
|