Któż nie pamięta serialu z lat siedemdziesiątych z Farrah Fawcett-Majors,
Kate Jackson i Jaclyn Smith w rolach głównych. Mówię oczywiście o niezapomnianych
"Aniołkach Charliego".
Natalie (Cameron Diaz), Alex (Lucy Liu) i Dylan (Drew Barrymore) to
trzy urocze panie detektyw. Są zatrudnione przez szefa agencji detektywistycznej, którego nigdy w
życiu nie widziały - Charlie'go. Kontakt z nim mają tylko głosowy przez telefony, jakże obecnie
popularnej firmy na literę N. Kolejnym ich zadaniem jest uwolnienie z rąk porywaczy Erica Knoxa
(Sam Rockwell) szefa software'owego giganta Knox Technologies. W jego firmie opracowano nowoczesne
oprogramowanie pozwalające na rozpoznawanie ludzkiej mowy i identyfikację rozmówcy tylko na podstawie
jego głosu. Wyparłoby to jakże skomplikowane testy DNA czy tez daktyloskopię z badaniem linii
papilarnych na czele. Można się domyśleć co zrobiłby z tym programem ktoś kto nigdy nie powinien
mieć do niego dostępu. Zostają wynajęte przez Vivian Wood (Kelly Lynch), panią prezes Knox
Technologies. Największym podejrzanym o dokonanie uprowadzenia jest Roger Corwin (Tim Curry)
właściciel międzynarodowej sieci satelitarno telekomunikacyjnej "Red Star Systems".
Jednak intryga jest znacznie bardziej złożona niż tytułowe aniołki na początku przypuszczały.
Aniołki mimo pomocy "czwartego aniołka" (tym razem mężczyzny) Bosleya (Bill Murray)
mogą mieć sporo kłopotów, ale od czego one są jak nie od tego.
Spodziewałem się wielkiej kichy i zawiodłem się. Nie twierdzę,
że wyniosłem jakieś nowe życiowe wartości ale, że doskonale się bawiłem oglądając ten film.
Przypominało mi to skrzyżowanie "Mission: Impossible" z "Matrixem" zabarwione komediowym stylem
z dodatkiem bondowskiej serii. Czemu akurat te filmy? Scena wejścia do tak wspaniale
"strzeżonego" pomieszczenia w wykonaniu Cameron Diaz ... miałem wrażenie, że to
żeńska odmiana Toma Cruise'a zjeżdżającego do komputera. A jeśli chodzi o wszystkie
(bez wyjątku wszystkie) sceny walk ... zupełnie jakbym widział Keanu Reevesa i Hugo Weavinga
walczących razem na stacji metra. Nawet obroty w powietrzu filmowane były na tej samej zasadzie.
Pewnie posypią się głosy oburzenia, że to już było. I co z tego? Skoro się sprzedaje - a na dodatek
jest w stanie rozśmieszyć do łez. Na dodatek twórcy zostawili kilka smaczków. Jednym z nich jest
nawiązanie (ten sam dom - wierzcie mi na słowo) do filmu E.T. w którym zagrała Drew jako dziecko.
Również uśmiech na mojej twarzy wywołała rola Joe'a z serialu "Przyjaciele". Zagrał tam
Matt LeBlanc, który grał aktora i chłopaka Lucy Liu. Również ucieszyłem się słysząc głos Charliego
z serialu Aarona Spellinga. W obu przypadkach był to John Forsythe znany choćby z roli w "Dynastii".
Był to taki miły akcent dla osób, które miały przyjemność oglądać serial. Także miłym zaskoczeniem
była malutka rólka LL Cool J-a, który okazał się być piękną Drew. Jeszcze jedna rzecz, która może
niektóre osoby drażnić. Jeśli ktoś wyjątkowo nie lubi nierealności, to lepiej by ten film sobie
odpuścił. Takie rzeczy jak "fruwanie" w powietrzu, czy wykonywanie nierealnych i niezgodnych
z prawami fizyki ewolucji są na porządku dziennym. Ale kogo to obchodzi - najważniejsza jest dobra
zabawa i piękne trio w akcji.
Przy realizacji wzięło udział wielu mniej lub bardziej znanych aktorów
i aktorek. Drew Barrymore (Dylan) zadebiutowała już w "Odmiennych stanach świadomości" Kena
Russella, ale wszyscy najlepiej ją pamiętamy z "E.T.". Grała też w pierwszej części
"Krzyku", "Od wesela do wesela", "Ten pierwszy raz", "Wszyscy mówią kocham
cię" gdzie partnerowała Woodyemu Allenowi, "Miłość i frytki", "Chłopaki na bok",
"Wystrzałowe dziewczyny", "Batman Forever", "Świat Wayne'a 2" i "Far From
Home". Ostatnio prasa brukowa twierdzi, że wychodzą na jaw jej skłonności do kobiet. Kolejnym z
aniołków jest Cameron Diaz (Natalie). Jej pokazy aktorstwa komediowego mieliśmy już okazję zobaczyć
w filmach takich jak "Maska", "Sposób na blondynkę", "Być jak John Malkovich"
czy "Gorzej być nie może". Widzieliśmy ją ponadto w "Męskiej grze" Olivera Stone'a,
"Kolacji z arszenikiem", "Feeling Minnesota" gdzi partnerowała Keanu Reevesowi,
"Head Above Water" czy "Mój chłopak się żeni" gdzie Julia Roberts próbowała jej odbić
chłopaka. Najwięcej problemów było z pozyskaniem trzeciego aniołka. Lucy Liu (Alex) ciężko było wyrwać
się z planu serialu "Ally McBeal", który przyniósł jej nominację do nagrody Emmy. Mogliśmy ją
też zobaczyć w serialu komediowym "Perła" gdzie zagrała wzorową studentkę Malcolma MacDowella.
A z pełnometrażowych produkcji - widzieliśmy ją w "Kowboju z Szanghaju", "Godzinie zemsty"
i "Kumplu do bicia". Producenic zdecydowali się na umieszczenie wśród tych trzech pięknych pań
męskiego pierwiastka jakim miał byc Bill Murray w roli pomocnika Bosley'a. Billa znamy z takich filmów
jak "Dzień świstaka", "Co z Bobem?", "Człowiek który wiedział za mało" oraz z
obu części "Łowców duchów". Ponad to wystąpił w filmach takich jak "Dzikie żądze",
"Ed Wood", "Kosmiczny mecz", "Kręglogłowi", "Pięć ton i on",
"Tootsie", "Hamlet", "Scrooged" (znany jako Skąpiec lub Opowieść wigilijna)
czy "Golfiarze". Jedną z lepszych ról w "Aniołkach Charliego" dostał Crispin Glover
najbardziej znany z roli fajtłapowatego George McFly w trylogii "Powrót do przyszłości".
Tutaj zagrał czarny charakter (Thin Man) z takim humorem, że samo spojrzenie na jego twarz wywoływało
uśmiech. Ponadto widywałem go w takich filmach jak "The Doors" (jako Andy Warhol), "Zbrodnia
i kara" Dostojewskiego (jako Raskolnikow), "Skandalista Larry Flynt", "Co gryzie Gilberta
Grape'a?", "Dzikość serca", "Ferdydurke" Jerzego Skolimowskiego czy nawet "W piątek
trzynastego 4". Kolejnym wspaniałym aktorem pozyskanym do filmu był Tim Curry (Roger Corwin), który
grał nie tylko w filmach, ale nawet użyczał głosu postaciom z gier komputerowych. A widzieliśmy go w
takich filmach jak "Kongo", "Clue", "Cień", "Trzej muszkieterowie"
jako Kardynał, "Kevin sam w Nowym Jorku" czy "Polowanie na ''Czerwony Październik''".
A w filmie zadebiutował rock - operą "Rocky Horror Picture Show". Ponadto grywa w teatrze. Kelly
Lynch (Vivian Wood) swoją karierę rozpoczęła jako modelka. Ale od chwili gdy rozpoczęła swoją przygodę z
aktorstwem - możemy zobaczyć ją w takich filmach jak "Pan Magoo", "Coctail",
"Wykidajło", "Trzy serca" czy "Więźniowie nieba". Luke Wilson (Pete) - w jego
dorobku znalazły się takie pozycje jak "Miłość i frytki", "Rushmore" i w małej rólce
w "Krzyku 2". Są też takie perełki jak Tom Green (Chad) znany choćby z "Ostrej jazdy",
Matt LeBlanc z "Przyjaciół", LL Cool J (Mr. Jones) - raper, który zagrał już w
"Zabaweczkach" (z Robinem Williamsem), "Dzikich kotach" (z Goldie Hawn) czy
"The Hard Way" (z Michaelem J Foxem) i w końcu Sam Rockell (Eric Knox)
"Zielona mila", "Galaxy Quest", "Celebrity" czy "Sen nocy letniej".
Oficjalna polska strona filmu: http://www.syrena.com/Aniolki_Charliego/
Tytuł oryginalny: "Charlie's Angels"
Tytuł polski: "Aniołki Charliego"
Reżyseria: Joseph McGinty Mitchell
Scenariusz: Nicholas Rowe, John August i Ed Solomon
Zdjęcia: Russell Carpenter
Muzyka: Edward Shearmur
Produkcja: Leonard Goldberg, Nancy Juvonen i Drew Barrymore
Dystrybucja kinowa w Polsce: Syrena
Data polskiej premiery: 1 grudnia 2000

Obsada:
Cameron Diaz - Natalie
Drew Barrymore - Dylan
Lucy Liu - Alex
Bill Murray - Bosley
William Forsythe - głos Charliego
Sam Rockwell - Eric Knox
Crispin Glover - Thin Man
Tim Curry - Roger Corwin
Kelly Lynch - Vivian Wood
Luke Wilson - Pete
Matt LeBlanc - Jason
LL Cool J - Mr. Jones
Tom Green - Chad
Sean Whalen - Pasqual
AUTOR RECENZJI:
Rafał Gałuch - HUNTER