Przekonajcie się czy jesteście warci życia...
...ale pamiętajcie, że życie jest grą.
Walczcie więc o przetrwanie i przekonajcie się,
czy jesteście go warci!
|
 | |
|
|
|  |
Oto film, którego istnienie doprawdy trudno przeoczyć. Zanim jednak przystąpiłam do podróży po owym zdegenerowanym świecie, miałam pewien zarys, który sprawił iż spodziewałam się czegoś zupełnie odmiennego aniżeli otrzymałam. Zachwyt Tarantino nad owym obrazem, czy opis fabuły sugerowałyby krwawą i humorystyczną jatkę, ku uciesze widza.
Oto bowiem przenosimy się w niedaleką przyszłość, w której to świat chyli się ku moralnemu upadkowi. Dzieciaki w szkole albo unikają nauki, albo maltretują swych kolegów, albo też biegnąc dźgną nożem wychodzącego z sali nauczyciela. Rozwija się przemoc i aby dostosować do niej przyszłe pokolenie, a jednocześnie dać mu nauczkę, zostaje powołany do życia projekt "BR" - "Battle Royale". Polega on na wylosowaniu raz do roku jednej klasy i wrzuceniu jej w świat specyficznie okrutnej gry. Tym razem, podczas wycieczki szkolnej dzieciaki zostają uśpione i budzą się w brudnej sali, do której niebawem, na czele z ich nauczycielem - Kitano, wchodzi wojsko. Uczniowie na szyi mają dziwne obroże i dowiadują się, że w ciągu trzech dni muszą się wymordować. Do domu może wrócić tylko jedna osoba, a jeżeli do tego czasu pozostanie więcej aniżeli niepodzielny zwycięzca, obroże wybuchną, rozrywając im gardła. Mimowolni uczestnicy są zszokowani, ale ci, którzy się sprzeciwiają zostają natychmiastowo wykluczeni z gry. Trupy kolegów przekonują innych, że jedyną szansą na przeżycie jest mordowanie przyjaciół. Tak też każdy otrzymuje wyposażenie, którego zawartość zależy od szczęścia - bowiem można trafić na siekierę, pistolet... albo też lornetkę...
|
 | |
 |
|
Na co warto tu zwrócić uwagę - to owo wyposażenie, jakie otrzymują uczestnicy. Jest na tyle zróżnicowane, że albo może świadczyć o kiepskim żarcie, albo też oznaczać, że gdyby połączyli siły i swe umiejętności - wszyscy mogliby przeżyć. Oczywiście próba wezwania do wspólnego działania kończy się tragicznie, albowiem rodzi się w człowieku chęć polegania na samym sobie. Zaufanie względem innych osób jest na tyle delikatne, że najmniejsze podejrzenie i poczucie zagrożenia powoduje rozlew krwi... koresponduje to z inną cechą człowieka - a jest nią fakt, że przemoc sprawia przyjemność. Jedną z bohaterek wręcz ona nakręca, nie widzi w zabijaniu niczego złego. Jest także jeden chłopak, który na ochotnika zgłosił się do owego projektu...
Do gry zostają wybrane osoby, stwarzające przemoc, wpisujące się idealnie w ów zdewastowany świat. Oczywiście ofiarą padają także "niewinni", ale dopiero na polu walki okazuje się kim ci ludzie są naprawdę. Nie każdy ma moralne opory przed zamordowaniem, ci którzy je mają nie zawsze potrafią wybrać innego rozwiązania niż samobójstwo. Dzieciaki nie chcą walczyć, ale każda decyzja jaką podejmują, skutkuje śmiercią. Jak można bowiem ocenić wartość życia, znajdując się ciągle pod ostrzałem, czy mając duże szanse na skończenie z siekierą w głowie? Naturalną obroną wydaje się atak. Dają zatem się wciągnąć w ową rozgrywkę. Czego jednak ona ma ich nauczyć? Czy powracając w roli zwycięzcy zostanie się przystosowanym do świata dorosłych? Zacznie się nagle cenić to, co odebrało się innym? Pierwsza scena, w której zostaje ukazana poprzednia zwyciężczyni, przedstawia zakrwawioną dziewczynkę, ściskającą misia i demonicznie uśmiechającą się. Można powątpiewać czy tak oto wygląda ktoś, kto właśnie stał się wart życia. Zwycięstwo uzyskane w taki sposób nie może tego zapewnić, dlatego też dwójka bohaterów - Nanahara oraz Noriko szukają innego rozwiązania aniżeli wbijanie noża kolegom w plecy, czy też skok w morze, przedzielone skałami...
|
 | |
 |
|
Film wydawałoby się, nie daje większej możliwości na wgłębianie w psychologię, wszelkie retrospekcje sprawiają jednak, że los wybranych bohaterów nie musi być nam obojętny. O każdej z postaci otrzymujemy dość znaczną ilość informacji. Na pierwszy plan wybijają się cztery z nich: Nanahara (Tatsuya Fujiwara), Noriko (Aki Maeda), Kawada (Taro Yamamoto) oraz Kitano. Nanahara stracił swych rodziców; wracając niegdyś do domu odnalazł powieszonego własnego ojca, który pożegnalne słowa napisał synowi na rozłożonej rolce papieru toaletowego. Śmierć ojca oraz pożegnalny napis wracają wciąż do chłopaka. Podczas gry "BR" za cel wyznacza sobie opiekę nad Noriko. Ona zaś to ładna, nieśmiała dziewczyna, nie potrafiąca nikogo obdarzyć zaufaniem. Boi się ludzi, w szkole bywała wszak obiektem niewybrednych żartów koleżanek. Sytuacja, w jakiej wszyscy się znaleźli zmusza ją do ukrycia się pod skrzydłami kolegi z klasy. Jako jedyna, posiada także dziwną sympatię Kitano. On zaś to człowiek krańcowo samotny, prowadzący ową grę, ale emocjonalnie wydawałoby się jednak zupełnie nie interesujący się nią. Najbardziej tajemniczą postacią jest Kawada. Kieruje nim zemsta, a także chęć uzyskania odpowiedzi na pewne dręczące go pytanie...
|
 | |
 |
|
W ciekawy sposób zostaje ukazana także siła słów. Rozmawiając, można dojść do kompromisu, często jednak uczestnicy krwawej rozgrywki nie chcą słuchać, wpadają w panikę i sięgają do argumentu użycia broni. Znamienne, że główny czarny charakter , Masanobu (Kazuo Kiriyama), który sam zapisał się, aby wziąć udział w brutalnej zabawie, nie wypowiada przez cały czas ani jednego słowa. Dla niego wszystko jest proste - należy zabić innych, aby samemu przetrwać. Nic ich z nimi nie łączy, są dla niego obcymi osobami. O ile przyjaciele mordują się ze strachu, on niczym terminator przemierza wyspę, strzelając do wszystkiego co się rusza.
Nieważne jak daleko, biegnij po wszystko, co jest ciebie warte...
Mnie owo dzieło... wzruszyło przede wszystkim. Sceny poszczególne nie epatują wielce zróżnicowanym okrucieństwem, do śmierci przyzwyczajamy się już po chwili, tak jak do oddychania. Staje się ona naturalnym wystrojem, a akcenty zostają przesunięte w zupełnie innym kierunku. Jest to zwłaszcza opowieść o zaufaniu, zadająca jednocześnie pytanie o wartość życia. Pokazuje, że najmocniejsze więzy przyjaźni, czy miłości ulegają całkowitemu rozpadowi, gdy w grę wchodzi przetrwanie. Ponoć człowiek egzystuje dla innych osób, a jednak gdy wygrywa dla kogoś życie i w finale ma dołożyć jeszcze jedno - swoje, po to aby ukochana osoba mogła przetrwać... to już nie jest tak proste. Łatwo robić coś dla kogoś - ale kosztem innych, nie siebie samego. Oczywiście to jedna strona relacji między ludźmi, bo faktem jest, że gdyby wszystko było tak pesymistyczne, nie miałoby to sensu. A część osób walczy właśnie o sens, o przeżycie, przy jednoczesnym nie poddaniu się tej grze. Zwycięzcy zostają nagrodzeni, nagrodzeni w sposób bardzo dziwny, przestają nagle być zwyczajnymi dzieciakami. Potrafią ocalić swą niewinność, po to aby trafić w świat dorosłych, do którego, tam na wyspie, zostali przysposobieni...
|
 | |
 |
|
Film wciągnął mnie ostatecznie. Momentami może rozbawić, wiele scen jest przerysowanych, autentycznie jednak budzi empatię i pozwala w łatwy sposób przenieść się do tamtego świata. Aktorzy spisali się dobrze, co ciekawe żadne z dzieciaków nie było zastępowane przez kaskaderów. Trafnie została dobrana muzyka, uzupełniająca poszczególne momenty. Także sam pomysł na fabułę jest intrygujący, chociaż z podobną tematyką widz miał szansę się spotkać, chociażby w ekranizacjach "Władcy much". O ile tam jednak było ukazane jak wśród dzieci rodzą się pierwotne instynkty, rozwija stopniowo zwierzęca natura, to tu wydaje się bardziej zasadniczym pytaniem być nie to o demony drzemiące w człowieku, a wartość życia. Jak można je ocalić i stać się go faktycznie wartym...
 | |
BATTLE ROYALE
Tytuł oryg: Batoru rowaiaru
Gatunek: Dramat, akcja
Rok prod: 2000 Japonia
Czas trwania: 140 min
Reżyseria: Kinji Fukasaku
Scenariusz: Kenta Fukasaku, Koushun Takami
Muzyka: Masamichi Amano
Obsada: Takeshi Kitano, Tatsuya Fujiwara, Aki Maeda
 | |
Autor recenzji: Iwona Kusion - ARRAKIN
|
| |
 |
Klub Miłośników Filmu, 04.10.2005