Strona główna KMF

Nieustraszony pogromca wampirów

Grupka młodych ludzi idzie przez jakiś korytarz. Wchodzą na dyskotekę, zaczyna się zabawa (w rytmie pulsującej, nowoczesnej muzyki). Wszystko wygląda normalnie dopóki... z podwieszonego pod sufitem systemu przeciwpożarowego, na zgromadzonych nie tryska krew. Nie wydają się jednak tym faktem zdziwieni czy przerażeni. Wręcz przeciwnie (nie mają nic naprzeciwko) - skąpani we krwi, są w swoim żywiole; są wampirami! Krwawą zabawę przerywa pojawienie się w lokalu mężczyzny odzianego w odjazdowy, czarny, skórzany kostium i tegoż koloru płaszcz. Krew z natrysków przestaje lecieć, a wampiry zamiast czerwonego deszczu, są ofiarami krwawej rzezi jaką urządza im nieznajomy...


 



Blade (Wesley Snipes) jest półwampirem, którego matka została pogryziona przez wampira, gdy on sam był jeszcze nienarodzonym dzieckiem. Matka zmarła, jednak Blade przeżył poród i poświęcił swoje życie poszukiwaniom wampira, który uczynił z niego to, czym jest do dzisiaj; w połowie wampirem, w połowie człowiekiem. Posiadł umiejętność regeneracji, nie straszny mu czosnek, a światło dzienne nie jest dla niego żadnym zagrożeniem. Poza tym odziedziczył wielką siłę i... łaknienie krwi, w zwalczeniu którego pomaga mu stary towarzysz Whistler (Kriss Kristofferson), produkując dla Blade'a specjalne antidotum. Blade właśnie dowiaduje się, że przywódca miejscowych wampirów Frost (Stephen Dorf) ma zamiar wypełnić wampirzą przepowiednię, dzięki której stanie się wszechmocny, do czego jest mu potrzebna krew Blade'a. Aby zwabić Blade'a w pułapkę, porywa kobietę, której ten uratował życie. Frost i wampiry nawet nie wiedzą jaki bat na siebie ukręcili...


 



"Blade-wieczny łowca" to kino akcji w najlepszym wydaniu. Począwszy od "czadowego" ubioru i uzbrojenia głównego bohatera (głównie miecz, ale też karabiny maszynowe), przez świetne sceny walk, doskonałe efekty specjalne i dopasowaną do klimatu filmu muzykę, na życiowej roli Wesleya Snipesa kończąc, "Blade" stanowi przykład doskonałego połączenia wyżej wymienionych elementów. Trochę rażą teksty (z ust wampira) pokroju: "O nie! To Blade, Wieczny łowca". Czy naprawdę w chwili przerażenia, musiał użyć takiego zwrotu? Może to wina polskiego tłumaczenia, bo Blade wcale nie był "Wiecznym łowcą" jak nam się usiłuje wmówić. W oryginale wszyscy nazywają go "Blade - Daywalker", co jak wiadomo, odnosi się do tego, że Blade posiadł umiejętność "chodzenia w dzień". A może to nawiązanie do "Skywalker"? ;)


 
 



Nie wiem czemu, ale duże wrażenie wywarła na mnie scena w której Frost trzymając małą dziewczynkę jako zakładniczkę, mówi Blade'owi o tym, że ludzie to tylko "mięso" i co z tego, czy umrą teraz czy później, w sposób taki czy inny - nie wiedzieć czemu, zgadzam się z nim, nieważne że był wykreowany na postać negatywną; naprawdę się z nim zgadzam...
(przepraszam)

SZYBKA OCENA +/-
- Świetny Wesley Snipes
- Muzyka! Szczególnie na początku filmu
- Film chwilami nieco nudzi


Tytuł oryginalny: Blade
Tytuł polski: Blade - Wieczny łowca
Reżyseria: Stephen Norrington
Zobacz debiutancki film Norringtona:
Maszyna śmierci
Występują: Wesley Snipes,
Stephen Dorff, Kriss Kristofferson
Rok produkcji: USA 1998
Czas trwania: 120 minut





AUTOR RECENZJI:
Rafał Donica - DUX
      dux@film.org.pl