Strona główna KMF

   
 

    Zapewne wszyscy pamiętacie moment, kiedy na tegorocznej gali rozdania Oscarów Michael Moore tuż po odebraniu statuetki za najlepszy dokument, zaprosił na scenę innych dokumentalistów i głośno zaprotestował przeciw polityce USA względem świata. Na pewno to wystąpienie przejdzie do historii imprez rozdania nagród Akademii; ja sam miałem mieszane uczucia co do takiego manifestowania swoich poglądów. Ale po obejrzeniu "Bowling for Columbine" - nagrodzonego dokumentu nakręconego przez Moore'a, moje stanowisko względem tego zajścia nieco się zmieniło...
    "Bowling for Columbine" opowiada o znaczeniu broni w USA, przywiązaniu do prawa jej posiadania oraz konsekwencjach z tego wynikających. Główną osią filmu są wydarzenia z miasta Columbine, kiedy to dwóch nastolatków zaczęło strzelać na szkolnej stołówce do swoich kolegów. Po tym jak wystrzelili blisko 900 pocisków popełnili samobójstwo. Jak się potem okazało chłopcy legalnie zdobyli broń automatyczną, zaś kule do niej bez większych problemów zakupili w sklepie.
    W tym miejscu Michael Moore rozpoczyna śledztwo; dociekliwe poszukuje przyczyn takiego stanu rzeczy - dlaczego broń stała się pierwszym i często jedynym środkiem udowadniania własnych racji i wydawania sprawiedliwość, i dlaczego dostęp do niej ma niemal każdy. Przytaczane są konkretne liczby - w Kanadzie z broni palnej co roku zabijane jest 136 osób, zaś w USA w ten sposób ginie ponad 11 tysięcy istnień ludzkich! Te dane dają do myślenia. Moore podąża jednak jeszcze dalej: prowadzi rozmowy z posiadaczami broni. Oni sami nie potrafią często podać racjonalnych przyczyn dlaczego wyznają taki kult wszelakich pistoletów i karabinów. Za to jeden pan z uśmiechem na twarzy chwali się że trzyma w domu M16.
    Moore na swojej drodze napotyka także Marilyna Mansona - piosenkarza który tuż po masakrze w Columbine został oskarżony o pośrednie sprowokowanie wydarzeń w Columbine. Manson wyraźnie godzi się z takim stanem rzeczy. Jak sam jednak zauważa, to nie pojedynczy ludzie kreują jego wizerunek wcielonego zła - to media spragnione sensacji naginają fakty w celu jak najważniejszego zastraszenia i wymuszenia na odbiorcy strachu. Tym też tropem podąża pozostała część dokumentu Moore'a. Przede wszystkim podważane jest hasło 'przemoc rodzi przemoc'. Tak naprawdę przemoc w olbrzymim stopniu naradza się nie z realnej sytuacji zagrożenia, a gorączkowej atmosfery jaką starają się wytworzyć wokół nas media, politycy i wszelakie korporacje które na strachu ludzi zarabiają grube miliony. Być może taka teoria jest na wyrost, ale i tak zawiera ona w sobie dużo z prawdy.
    W całej formie tego dokumentu najbardziej zaskoczyło mnie podejście Moore'a do tematu - nie krytykuje on bezmyślnie amerykanów, nie przedstawia ich jako stada bezmózgich hamburgerożerców. Próbuje ich nawet usprawiedliwić... Dlatego też bardzo trudno nie docenić zaangażowania Moore'a w cały projekt - widać na ekranie że akcja przeciw nadmiernemu używaniu broni nie jest dla niego sezonowym gorącym tematem, żywo prowadzone rozmowy i często spontaniczne reakcje pokazują jak bardzo zależy mu na całej sprawie. Moore włożył w swój dokument wiele serca.
    Na koniec przyznam szczerze, że "Bowling for Columbine" nie trafił do mnie z jakimś szczególnym impetem. Być może nasze społeczeństwo nie posiada jeszcze takiego frapującego problemu jakim jest nadmierne rozpowszechnienie broni palnej. Na pewno jednak temat bezmyślnej, bez uzasadnionej przemocy poruszony przez Moore'a dotyczy nie tylko USA, a całego świata.
    "Bowling for Columbine" został uznany przez Międzynarodowe Stowarzyszenie Dokumentalistów za najlepszy dokument wszechczasów.

"BOWLING FOR COLUMBINE"| USA 2002 | Reżyseria Michael Moore | Występują Michael Moore, Chris Rock, Marilyn Manson, Charlton Heston, Matt Stone| Czas 120 min

Autor recenzji: Maciek

maciek.xx@interia.pl