26.
HERKULES W ŚWIECIE UMARŁYCH (EROLE AL CENTRO DELLA TERRA)
reż. Mario Bava, Włochy 1961, 91 min.
Film znany także pt. "Herkules kontra wampiry". Najbardziej mroczny z włoskich filmów o Herkulesie, ale podpisany też nie przez byle kogo a przez Mario Bavę - speca od kina grozy. Tym razem Herkules (Reg Park) musi udać się do tajemniczego świata umarłych, by przynieść z niego sekretną roślinę, mogącą uzdrowić jego ukochaną - księżniczkę Dejanirę. Film niby realizowany z myślą o młodym odbiorcy, ale scena walki Herkulesa z hordą zmartwychwstałych umarlaków, rozgrywająca się w sali zbudowanej z ludzkich kości, może przerazić.
27.
HIRUKO - GOBLIN (YOKAI HANTA - HIRUKO)
reż. Shinja Tsukamoto, 1990, 89 min.
Filmowy kamp po japońsku. Położona na prowincji szkoła średnia kryje w swych podwojach przerażającą tajemnicę: budynek szkoły postawiono na królestwie przedziwnych demonów, wyglądem przypominających poruszające się na pajęczych nogach ludzkie głowy. Grupa nastolatków i ekscentryczny archeolog postanawiają rozwikłać sekret królestwa goblinów, zwłaszcza, że krwiożercze (choć obdarzone przepięknym głosem) istoty zagrażają bezpieczeństwu całego miasta. Ten, z pewnością zainspirowany przez koszmarne efekty specjalne do "Rzeczy" Johna Carpentera film, to przedziwna krzyżówka horroru, teen-comedy i... musicalu. Widok pływającej w rzece, śpiewającej rzewną piosenkę ludzkiej głowy jest nie do zatarcia w pamięci.
28.
HOLLYWOODZKIE DZIWKI UZBROJONE W PIŁY ŁAŃCUCHOWE
(HOLLYWOOD CHAINSAW HOOKERS)
reż. Fred Olen Ray, 1988, 90 min.
Kultowy film o kultowym tytule. Synonim filmowego trashu zza oceanu. Młoda uciekinierka z domu (ciekawe, że większość bohaterów, bądź bohaterek filmów kampowych to ludzie młodzi - z pewnością ma to związek z instytucją odbiorcy tego typu produkcji, z których większość to spragnieni kampowych wrażeń nastolatkowie) dociera do Hollywood, gdzie by przeżyć, zostaje prostytutką. Bohaterka szybko odkrywa, że dziwki tworzą zwartą grupę morderczyń, szlachtujących swych klientów. Dziewczyny powołują do życia coś w rodzaju dziwnego bractwa kierowanego przez tajemniczego mężczyznę zwanego Obcym (w tej roli sam Gunnar Hanson - pamiętny odtwórca roli przerażającego Latherface'a z klasycznego gore'a Toby'ego Hoopera "Teksańska masakra piłą łańcuchową", z 1974 r., który to film był zapewne źródłem inspiracji dla twórców "Hollywoodzkich dziwek...").
29.
ILSA - WILCZYCA Z SS (ILSA - SHE WOLF FROM THE SS)
reż. Don Edmonds, USA 1974, 96 min.
30.
ILSA - STRAŻNICZKA HAREMU (ILSA - HAREM KEEPER OF THE OIL SHAKES)
reż. Don Edmonds, USA/Kanada 1976, 93 min.
31.
ILSA - SYBERYJSKA TYGRYSICA (ILSA - THE TIGRESS OF SIBERIA)
reż. Jean LeFleur, Kanada 1977, 91 min.
32.
ILSA - WREDNA STRAŻNICZKA (ILSA - WICKED WARDEN)
reż. Jesus Franco, USA/Kanada, 1977, 90 min.
|  |
Klasyczne "roughies" z lat 70., w produkcji których maczali palce niemalże wszyscy, najwięksi kampowcy i trashowcy zachodniego kina (od Rogera Cormana, przez Davida F. Friedmana i Dana Sonneya - producentów najsłynniejszych "roughies", w tym filmów H. G. Lewisa - po nieocenionego Jesusa Franco). Bohaterką wszystkich filmów o Ilsie jest posągowa, sadystyczna blond - bestia (w tej roli charyzmatyczna Dyane Thorne), która jako kacica oferuje swoje usługi a to nazistowskim oprawcom w koncentracyjnym obozie ("Ilsa - wilczyca z SS"), a to oprawcom z KGB "obsługującym" syberyjski gułag dla dysydentów ("Ilsa - syberyjska tygrysica"), albo łaknących białego, kobiecego ciała obleśnym szejkom ("Ilsa - strażniczka haremu"). W zrealizowanym przez Jesusa Franco filmie "Ilsa - wredna strażniczka" bohaterka staje na czele wojskowego więzienia dla kobiet położonego gdzieś w Ameryce Płd. Coś dla miłośników biczowanego, młodego kobiecego ciała. Seks i przemoc w czystej postaci. Choć zło zawsze zostaje ukarane (wybucha bunt więźniów, przybywa odsiecz itd.). Tak straszne, że aż śmieszne. W pierwszym filmie o "Ilsie" producenci umieścili nawet napis, że film został zrobiony "ku przestrodze". Kolejne filmy nie posiadały już tego napisu.
33.
JASKINA BIAŁEGO SMOKA (THE LAIR OF THE WHITE WORM)
reż. Ken Russell, Wlk. Brytania, 1988, 93 min.
Król angielskiego kampu - Ken Russell - czyta zapomnianą powieść Brama Stokera (ojca "Draculi"). Ponętna hrabianka zamienia się w nocy w bezwzględną wampirzycę. Choć to jeszcze nie wszystko na co ją stać - bo w rzeczywistości jest żyjącą w czeluści obłą, oślizłą bestią, której czoło stawić mogą jedynie najodważniejsi (i najbardziej odporni na kobiece wdzięki). Kampowy horror wyzyskujący wszystkie podświadome, męskie lęki związane z seksualnymi relacjami w stosunku do kobiet.
34.
JEZUS CHRYSTUS ŁOWCA WAMPIRÓW (JESUS CHRIST THE VAMPYRE HUNTER)
reż. Lee Demarbre, Kanada/Meksyk 2001, 85 min.
Jezus Chrystus przybywa ponownie na Ziemię, by walczyć z hordami krwiożerczych wampirów. Pomagają mu wypróbowani przyjaciele m.in. meksykański, zamaskowany zapaśnik El Santo. Nic dodać, nic ująć. Można potraktować ten film jako wyraz głębokiej religijności ludu meksykańskiego, albo jako filmowy trash. Szczęśliwie główna postać wymieniona jest w filmie z imienia i nazwiska jedynie w tytule.
35.
KALIGULA (CALIGULA)
reż. Tinto Brass, Włochy/USA 1977, 150 min.
Historyczne porno według scenariusza Gore Vidala, z całą brygadą pierwszorzędnych angielskich aktorów (Peter O'Toole, John Gielgud) nawet w rolach epizodycznych. Co by nie mówić wspaniały Malcolm McDowell w roli szalonego cesarza Kaliguli, którego szaleństwo jest jedynie odbiciem szalonego świata, w jakim przyszło mu żyć. Film okrutny i okropny, z wieloma czysto pornograficznymi scenami (zresztą dokręconymi na specjalne życzenie producenta filmu, pornografa Boba Guccione), a jednak kamp przez wielkie "k" - najlepsza w kinie wizja starożytnego Rzymu.
36.
KLĄTWA DOLINY WĘŻY
reż. Marek Pietrak, Polska/Rosja 1988, 99 min.
Polskie kino kampowe z prawdziwego zdarzenia. Ten film mógłby zrobić w Hollywood Steven Spielberg, gdyby, po pierwsze, był na kwasie, po drugie dysponował śmiechu wartym budżetem. Akcja filmu oscyluje wokół tajemniczej szkatułki, skradzionej z buddyjskiego monastyru przez zuchwałego, francuskiego komandosa (Roman Wilhelmi). Szkatułka jest swoistym prezentem od obcej cywilizacji, zawierającym przepis na stworzenie super-broni. Tropem szkatułki wyrusza grupa śmiałków, starających się spotkać wysłanników Obcych w głuszy wietnamskiej dżungli.
Ten film jest naprawdę wielkim wydarzeniem w historii polskiej kinematografii, trashowo-kampowym skarbem, za który reżyser - Marek Piestrak (uczący się reżyserskiego fachu na planie "Dziecka Rosemary" Polańskiego!) - winien otrzymać kampowego Oscara.
37.
KOBIETA OSA (WASP WOMAN)
reż. Roger Corman, USA 1959, 84 min.
Roger Corman daje nam opowieść o pięknej kobiecie, która nocą przedzierzga się w wielką osę, bezwzględnie żądlącą śpiących mężczyzn (zwykle tych, zakochanych w kobiecie). "Zabijamy, to co kochamy" - mawiał mądry Seneka - Roger Corman wdraża słowa filozofa w środowisko kina samochodowego klasy "C".
38.
KOCHANKOWIE MUZYKI (THE MUSIC LOVERS)
reż. Ken Russell, Wlk. Brytania 1971, 122 min.
Najsłynniejsza z kampowych fantazji biograficznych Kena Russella. Tym razem Russell w swym wizualnie wyśrubowanym stylu opowiada o burzliwych kolejach losu Piotra Czajkowskiego (życiowa rola Richarda Chamberlaina), który swe tragiczne życie seksualne (Czajkowski - homoseksualista ożeniony został z Antoniną Miljukową - nimfomanką) zamieniał w porywającą muzykę. Filmowe pasaże realizowane przez Russella są zapowiedzią formy muzycznego teledysku. Russell w sposób mistrzowski operuje w filmie stylizacją i czarnym humorem niwelującym nawet tak drastyczne fragmenty, jak pamiętna scena "miłosna" między Czajkowskimi w pociągu, czy rozgrywający się w szpitalu dla obłąkanych finał.
39.
KREW DLA DRACULI (BLOOD FOR DRACULA, ANDY WARHOL'S)
reż. Paul Morrisey, Włochy/Francja 1973, 100 min.
Najlepszy z kampowych horrorów Paula Morriseya. Swobodna wariacja na temat "Wampira" Polydoriego. Udo Kier gra arystokratycznego wampira, który w poszukiwaniu dziewic wyrusza do Włoch, gdzie podobno uchowały się jakieś cnotliwe panienki. Popis filmowego stylu (wspaniała scena otwierająca film, w której widzimy wampirzą toaletę przed lustrem nie odbijającym jednak oblicza nieumarłego), choć i kawał gore (zwłaszcza w finale). Morrisey czyta opowieść o wampirze kluczem... marksistowskiej walki klasowej (wampir jako ssący krew proletariatu potwór, z którym skończyć mogą jedynie zdrowe, proletariackie jednostki - w filmie reprezentuje je postawny, choć drewniany aktorsko jak stołowa noga, Joe Dallesandro). Wspaniała muzyczna oprawa filmu, autorstwa Carlo Gizziego, godna Szuberta. W epizodycznej roli zblazowanego hrabiego sam Vittorio De Sica. W epizodzie również Roman Polański jako krewki, włoski chłopek.
40.
KREW DZIEWCZYN (GORE! GORE! GIRLS)
reż. Hershell Gordon Lewis, USA 1972, 84 min.
Najbardziej ponury z filmów Lewisa, ale jednocześnie najbardziej kampowy. Sadystyczne indywiduum porywa pracujące w nocnym klubie striptizerki i znęca się nad nimi. Właściciel klubu postanawia schwytać złoczyńcę. Dziwny, niemalże psychodeliczny film, z wieloma makabrycznymi scenami, nadającymi całości wymiar sennego koszmaru.
41.
KRWAWA UCZTA (BLOOD FEAST)
reż. Hershell Gordon Lewis, USA 1963, 70 min.
Sztandarowy film Hershella Gordona Lewisa i jeden z najsłynniejszych "roughies" ever made. Szalony egipski restaurator przygotowuje specjalną ucztę. W okolicy giną piękne dziewczyny. Policja odnajduje je okaleczone, pozbawione kończyn i wnętrzności. Na szczęście znajdzie się odważny policjant, nie przepadający za specyfikami wschodniej kuchni, który schwyta szaleńca. W słynnej scenie wyrywania języka posłużono się językiem owcy. W 2002 roku H. G. Lewis zrealizował remake filmu, z Johnem Watersem w roli pastora.
42.
KUBA ROZPRUWACZ (JACK THE RIPPER)
reż. Jesus Franco, Niemcy 1976, 92 min.
Jesusa Franco, najbardziej kampowa wersja przypadków Kuby Rozpruwacza z Klausem Kinskim w tytułowej roli. Film powstał z inspiracji Orsona Wellesa, któremu Franco asystował przez wiele lat przy pracy nad niedokończonym "Don Kichotem". Oczywiście to kawał filmowego śmiecia, ale nie sposób odmówić mu niepowtarzalnego klimatu, wyczarowanego przez mistrza Franco w niedalekiej od Polski Pradze. Kuba jest tutaj ofiarą złego wychowania (jego matka była prostytutką).
43.
LAKIER DO WŁOSÓW (HAIRSPRAY)
reż. John Waters, USA 1988, 94 min.
John Waters cofa się do lat 60-tych, by odmalować gorączkę związaną z telewizyjnym programem tanecznym, o wystąpieniu w którym marzył każdy nastolatek (i nastolatka) z Baltimore. Kicz i tandeta królują stając się synonimami amerykańskiej pop-kultury. Transwestyta Divine tym razem w pamiętnej roli matki głównego bohatera - zblazowanego nastolatka z nizin społecznych zakochanego bez pamięci w dziewczynie z tzw. dobrego domu.
44.
LISZTOMANIA (LISZTOMANIA)
reż. Ken Russell, Wlk. Brytania 1974, 105 min.
Kolejna, biograficzna fantazja Kena Russella, tym razem bohaterem której jest sam Franciszek Liszt (wspaniale zagrany przez Rogera Daltreya). Liszt jest posłańcem dobra i miłości, natomiast Wagner (zięć Liszta) - germańskim wampirem szerzącym zniszczenie i grozę. W finale tego totalnie odjechanego filmu, Wagner powołuje do życia hitlerowskie monstrum (skrzyżowanie Frankensteina i Hitlera), dziesiątkujące Żydów za pomocą laserowej gitary. Na szczęście Liszt, posługując się specjalnym "samolotem miłości" niszczy potwora, by zaśpiewać "Że miłość zawsze zwycięża". I pomyśleć, że film ten wzbudzał kiedyś kontrowersje... Ringo Starr jako popowy Papież jest nie do przebicia.
45.
ŁOWCA ŚMIERCI (DEATHSTALKER)
reż. John Watson, USA 1984, 80 min.
Rogera Cormana (producent) wersja filmów o Conanie - bardziej brutalna oczywiście i obficiej podlana seksem. Samotny Łowca Śmierci - najemnik z pradawnych wieków - przemierza opustoszałe obszary Upadłego Królestwa w poszukiwaniu przygód. Trafia wreszcie do dziwnego miasta-państwa, w którym odbywają się walki gladiatorów. Łowca śmierci postanawia wygrać turniej. Filmowa bzdura zrealizowana w sposób perfekcyjny. Sekwencję z zamaskowanym gladiatorem dobijającym rannych przy pomocy ogromnego młota ściągnął do swego rzymskiego filmu Ridley Scott (ostatecznie sekwencja ta - ze względu na swą brutalność - została usunięta z "Gladiatora" i znajduje się w dodatkach na płycie DVD).
46.
MACISTE KONTRA KRÓLOWA AMAZONEK (MACISTE CONTRE LA REINE DES AMAZONES)
reż. Jesus Franco, 1973, 90 min.
Połączenie filmu sandałowego z sexploitation. Postawny siłacz Maciste (Waldemar Wohlfahrt - cóż za nazwisko!) bierze udział w ekspedycji mającej na celu zdobycie legendarnego złota Amazonek. Złota Maciste nie znajdzie, ale znajdzie coś cenniejszego niż złoto: gromadę ponętnych kobiet desperacko spragnionych mężczyzny. Niestety królowa Amazonek szybko decyduje się mieć Maciste tylko dla siebie, stąd miast miłością, kobiety zajmą się wojowaniem. Po której stronie stanie nasz bohater? Najprędzej po swojej.
47.
MAHLER
reż. Ken Russell, Wlk. Brytania 1974, 115 min.
Kampowa, filmowa fantazja na temat życia i twórczości Gustawa Mahlera pod dyrekcją Kena Russella. Mahler (doskonały Robert Powell) obywa swą ostatnią podróż do Wiednia, wspominając swoje życie. Scena chrztu Mahlera (Mahler był Żydem i aby uzyskać posadę dyrygenta Orkiestry Filharmoników Wiedeńskich musiał się przechrzcić), zrealizowana w stylu hitlerowskiej burleski slapstickowej, gdzie Cosima von Bülow - żona Richarda Wagnera i matka chrzestna Mahlera - biega w nazistowskim hełmie podśpiewując patriotyczne piosenki, stanowi filmową manifestację audio-wizualnego kampu.
48.
MARGINES (LA MARGE)
reż. Walerian Borowczyk, Francja 1976, 110 min.
Waleriana Borowczyka niemalże pornograficzna wersja "Piękności dnia" Luisa Bunuela, tym razem w męskim wydaniu. Joe Dallesandro jest zakochanym bez pamięci w swej żonie dyplomatą, który odbywa służbową podróż do Paryża. Tam rzuca na niego urok słynna prostytutka (Sylvia "Emmanuelle" Kristel), powodując jego upadek. Kiedy bohater dowiaduje się o śmierci najbliższych, odbiera to jako karę za cudzołóstwo i stacza się jeszcze niżej, samemu zostając ulicznikiem. Oj czego tutaj nie ma? Przegląd przez wszystkie seksualne perwersje jakie zna kultura zachodnia. Ale i tak, to, co pamięta się z mrocznego filmu Borowczyka, to - zadziwiająco delikatną scenę erotyczną, w której Kristal i Dallesandro pląsają w rytm "Shine On You Crazy Diamond" Pink Floydów.
49.
MASAKRA NA BEZLUDNEJ WYSPIE (TROMA'S WAR)
reż. Michael Herz, Lloyd Kaufman, 1988, 90 min.
Kino wojenne według Tromy. Grupa rozbitków z luksusowego samolotu dostaje się na bezludną wyspę zajmowaną przez terrorystów planujących serię spektakularnych ataków bakteriologicznych na USA (bandyci posiadają ładunki z wirusem AIDS!). Rozpoczyna się walka na śmierć i życie. Domowa kura przemienia się w Walkirię likwidującą zastępy wrogów amerykańskiej demokracji. Kampowa kpina z kina wojennego spod znaku "Piasków Iwo Jimy" Allana Dwana. Finał filmu to niekończące się eksplozję, w których giną niemalże wszyscy bohaterowie filmu - i ci pozytywni i ci negatywni.
50.
MASKA KEIKO (KEIKO MASK)
reż. Tomo Akiyama, Japonia 1995, 90 min.
W tokijskiej szkole szaleje zło. Może je pokonać tylko tajemnicza mścicielka o imieniu Keiko. Dziewczyna nosi jedynie maskę (przypominającą maskę Batmana, tyle tylko, że z oklapniętymi uszami), zaś jej tajną bronią są... śmiercionośne promienie dobywające się z waginy... Oto japońskie wyrafinowanie sięgające krocza. "We don't need another hero" - śpiewała kiedyś Tina Turner. Nie w Japonii, gdzie Keiko powracała już trzykrotnie na dużym ekranie i doczekała się animowanej serii.