KLUB MIŁOŚNIKÓW FILMU | FILM.ORG.PL
Dzień 10
Jak co dzień, na stacji okazało się, że anulowano wszystkie poranne pociągi, mimo iż wczoraj pani w okienku na pytanie o jutrzejsze połączenia wręczyła mi rozkład jazdy. Kiedy teraz podszedłem zapytać ją, dlaczego nie ma porannych pociągów, dała mi drugi ;). Postanowiłem nie wracać do hotelu, tylko zaczekać półtorej godziny na stacji. Na szczęście pół godziny później pojawił się pociąg, więc następną godzinę przesiedziałem w wygodnym wagonie. Kiedy dojechałem do Cannes, udałem się do pokoju Wi-fi dla dziennikarzy, gdzie szybko sprawdziłem pocztę, a następnie udałem się do sali The Soixantieme, po drodze szukając jednej z festiwalowych gazet, aby porównać oceny krytyków. Nigdzie jednak nie znalazłem żadnej anglojęzycznej pozycji, dopiero ktoś na sali pożyczył mi na chwilę wczorajszy numer. Oczywiście nic nie wprowadziło rewolucji, wszystkie filmy mają średnią wciąż poniżej 3.0. Obok mnie pojawia się jakiś dziennikarz, który zdejmuje klapki i siada z bosymi nogami na siedzeniu. Przed filmem wyciąga notes, w jego trakcie zapisuje jakieś notatki, a na koniec zasypia. Wreszcie jednak decyduje się wyjść z sali, pozbawiając mnie kolejnych wątpliwych doznań estetycznych.


Bent Hamer

Wejście do Debussy

Od razu po wyjściu z sali udaję się do Grand Theatre Lumiere, gdzie za chwilę ma odbyć się premiera "My Magic" z konkursu głównego. Wszyscy dziennikarze są bez problemu wpuszczani na salę, a czerwony dywan jest filmowany i wyświetlany na żywo. Napawam się kilkoma sekundami sławy, kiedy to idąc do wejścia jestem nagrywany przez kamery i pokazywany na dużym telebimie na ścianie obok. Przygotowania do seansu pokazywane są też na ekranie w sali Grand Theatre Lumiere. Wkrótce, po wejściu praktycznie wszystkich dziennikarzy, pojawiają się samochody z twórcami filmu - z samochodu wychodzi reżyser ze swoimi dziećmi, główny aktor, Francis Bosco, oraz jego filmowy syn, Jathisweran. Kamera rejestruje ich aż do wejścia na salę, a po wielkich brawach zaczyna się seans. Publiczność pozytywnie reaguje na tę dość prostą historię, a po zakończeniu nagradza ją owacjami. Kiedy kamera pokazuje Jathiswerana, ten zaczyna machać w jej stronę, za co otrzymuje naprawdę wielkie brawa. Bosco odgrywa też znaną z filmu sztuczkę z portfelem, który pali się po otwarciu, wprowadzając tym samym wszystkich w ogólną euforię.


Tłumy czekające na spotkanie z Bradem i Angeliną

Krytyk i latarnia

Idąc do sali internetowej, sprawdzam jeszcze skrzynkę z materiałami. W ciągu dwóch dni zdążyło się tu sporo uzbierać. W ciągu ostatnich dni dostawałem oficjalne komunikaty o pokazach, przyszło kilka zaproszeń na imprezy towarzyszące, ale przede wszystkim pressbooki. Większość z nich jest dość skromna, kilka jednak zostało zrobionych z pomysłem, jak na przykład materiały promocyjne do filmu "Tokio Sonata", które zostały zrobione w formie zeszytu do muzyki. Pięknie wyglądał też pressbook do "Ashes of Time Redux"; zszyty czarną nicią, na pięknym papierze i z niektórymi ilustracjami na papierze półprzezroczystym - wyglądało to naprawdę fantastycznie. Oprócz tego ładnie prezentowały się: "Indiana Jones" (pudełko DVD i różne materiały na płycie i dołączonej książeczce), "Kung Fu Panda" (ok. 60 stron tekstu!) i "Serbis" (w formie pliku starych biletów kinowych). Uwagę zwracały też skromne reklamy fundacji założonej przez Martina Scorsese, która zajmuje się restaurowaniem starych, klasycznych filmów, które we wznowionej formie można było zobaczyć na festiwalu. Idę do sali, gdzie jednak o tej porze (19:00) jest już niewielu dziennikarzy - większość czatuje teraz pod czerwonym dywanem, gdyż w Grand Theatre Lumiere jest dziś premiera "Synecdoche, New York" Charliego Kaufmana. Po skorzystaniu z komputera mogę spokojnie udać się do St. Raphael.

Autor Relacji: Karol Baluta - KAROL
Powrót do wyboru
Strona główna